logo
Piątek, 17 sierpnia 2018 r.
imieniny:

Anity, Elizy, Mirona, Jacka, Julianny – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
skrzynka intencji
 

ISMCH

___________________
 
 reklama
 
„Oto teraz czas upragniony, oto teraz czas zbawienia” – słyszę dzisiaj i pytam siebie: Czy i dla mnie czas Wielkiego Postu jest czasem upragnionym, czasem zbawienia? Czy pragnę uznać, że jestem grzesznikiem, błagać Ciebie o przebaczenie i wyznać szczerze pragnienie nawrócenia? Czy chcę wejść na drogę ascezy, by być jeszcze bliżej Ciebie, Panie? Wstydzę się, bo moja odpowiedź nie jest jednoznaczna. Nie wiem bowiem, Panie. Tak wiele rzeczy robię po to, „by ludzie widzieli”. Trudno mi się modlić i szukać ciszy, by pobyć z Tobą. Zatwardziałe jest moje serce, pełne hałasu i wewnętrznego bałaganu. Dziś wierzę, że dałeś mi kolejny czas nawrócenia; kolejną szansę na znalezienie odpowiedzi na trudne pytania mojego życia – odpowiedzi Twojej miłości. Przekonuję się, że tylko Twoja miłość może uspokoić moje skołatane pytaniami serce. Tylko Twoja miłość wskazuje na krzyż jako źródło pokoju mojej duszy. Droga ascezy to odkrywanie siły płynącej z Twojego gorejącego Serca przebitego włócznią żołnierza. Ojciec, który widzi w ukryciu, nigdy nie przeoczył żadnej łzy wylanej, żadnego smutku, bólu, który mnie dotykał. Wskazywał na Ciebie, Panie – Męża boleści oswojonego z cierpieniem. Dzisiaj, na progu Wielkiego Postu, gdy moją głowę kapłan posypał popiołem, pragnę, by był to dla mnie czas upragniony i bogaty Twoim Słowem, Panie. Bym umiał znaleźć czas dla Ciebie, wejść do swojej izdebki i bym zobaczył, jak rozdarte jest serce, gdy nie ma w nim miejsca dla Ciebie, Panie. By był to dla mnie czas zbawienia i zmiłowania Twojego nade mną; bym pozwolił Tobie stworzyć we mnie serce czyste i odnowić moc Ducha. Patrz w moje serce, Panie. Chcę iść drogą dobra – przez ten czas Wielkiego Postu, przez całe życie; chcę iść wyboistą drogą świętości, bo tylko ona może mnie do Ciebie doprowadzić. Niech będzie to dla mnie czas upragniony, bo otwierający moje serce na Twoją miłość; czas zbawienia i uwierzenia na nowo, że jesteś łaskawy i bogaty w miłosierdzie. Patrz w moje serce, by odbił się w nim Twój krzyż prowadzący mnie do zmartwychwstania.
 
ks. Marek Chrzanowski FDP
Kawa z niebem 
***

Biblia pyta:
 
Kim jest ta, co się wyłania z pustyni wśród słupów dymu, owiana wonią mirry i kadzidła, i wszelkich wonności kupców?
Pnp 3,6
 
***
 
KSIĘGA IV, GORĄCA ZACHĘTA DO KOMUNII ŚWIĘTEJ
Rozdział III, O POŻYTKU CZĘSTEGO PRZYJMOWANIA KOMUNII ŚWIETEJ
 
1. Panie, przychodzę do Ciebie, aby napełnić się szczęściem Twojego daru i radością świętej uczty, jaką przygotowałeś w swojej łaskawości dla mnie, nędzarza Ps 68(67),11.
 
 
W Tobie jest wszystko, czego mógłbym i powinienem pragnąć, Tyś moje zbawienie i wyzwolenie, nadzieja i siła, piękno i chwała.
 
Napełnij więc dziś radością duszę Twego sługi, bo do Ciebie, Panie, wzniosłem się w duchu Ps 86(85),4. Pragnę Cię dziś przyjąć z czcią i pobożnością, chcę Cię wprowadzić do swojego domu, aby jak Zacheusz zasłużyć na Twoje błogosławieństwo i abyś mnie uznał za jednego z synów Abrahama Łk 19,9. Moja dusza tęskni do Twojego Ciała, moje serce pragnie zjednoczyć się z Tobą.
 
2. Podaj mi siebie, to wszystko, bo poza Tobą nie ma radości. Nie chcę być bez Ciebie i nie mogę żyć bez Twoich odwiedzin. Dlatego muszę często przychodzić do Ciebie i przyjmować lekarstwo mojego zbawienia, abym nie osłabł w drodze bez Twojego niebiańskiego posilenia.
 
Ty bowiem sam, Jezu miłościwy, mówiąc do ludu i uzdrawiając z różnych chorób Mt 9,35; Mk 1,34, rzekłeś niegdyś:
 
Nie chcę ich odprawić głodnymi do domów, aby nie osłabli w drodze Mt 15,32; Mk 8,3. A więc uczyń podobnie ze mną, bo pozostawiłeś siebie w tym Sakramencie na posilenie wierzących. Ty jesteś pożywny pokarm duszy, a kto godnie Ciebie przyjmuje, staje się uczestnikiem i dziedzicem wiecznej chwały.
 
A zwłaszcza ja, który tak często upadam i grzeszę, tak szybko obojętnieję i słabnę, muszę przez nieustanną modlitwę i przez i przez spowiedź odnawiać serce na przyjęcie Twojego świętego Ciała, oczyszczać się i na nowo zapalać, abym czasem nie zboczył z drogi mojego duchowego powołania.
 
3. Zmysły ludzkie skłonne są do złego od młodości i gdyby nie lekarstwo Boże, człowiek staczałby się coraz niżej ku złemu. Komunia święta powstrzymuje go od zła i utwierdza w dobrym.
 
Jeżeli tak często jestem niedbały i obojętny, chociaż przyjmuję Komunię albo ją nawet sprawuję, cóż by to było, gdybym nie przyjmował tego leku i po tę wielką pomoc nie sięgał? Może nie każdego dnia jestem zdolny tak samo przeżywać i nie zawsze jestem tak samo dobrze usposobiony, postaram się jednak w określonym czasie przystępować do Bożych tajemnic i otrzymywać udział w tej wielkiej łasce.
 
Bo to jest największa i niezawodna radość duszy, póki pielgrzymuje w tym śmiertelnym ciele 2 Kor 5,6-7, aby pamiętając zawsze o Bogu, częściej pobożnym sercem przyjmowała swego Ukochanego.
 
4. O, jak przedziwna jest ta łaskawość Twoja, Panie Boże, z jaką Ty, Stwórca i Ożywiciel wszystkich duchów, raczysz przychodzić do mojej ubożuchnej duszy i sycić jej głód całym swoim bóstwem i człowieczeństwem.

Szczęśliwe serce, błogosławiona dusza, która godna jest przyjmować nabożnie swego Boga i otwierać się, aby napełniła ją radość duchowa! Jakiego wielkiego Pana przyjmuje, jakiego drogiego Gościa wprowadza w dom, jakiego miłego Towarzysza, jakiego zdobywa wiernego Przyjaciela! Jakiego pięknego i szlachetnego Oblubieńca przyjmuje, godnego miłości ponad wszystkich ukochanych, ponad wszelkie pożądanie.
 
Niech umilkną przed Tobą, Panie, niebo i ziemia Ha 2,20, i cała wspaniałość, jaka je okrywa Rdz 2,1, bo cokolwiek jest w nich piękne i wspaniałe, to wszystko pochodzi z Twojej hojnej łaskawości i nigdy nie dorówna Twojej piękności i mądrości bez granic Ps 147(146-147),5.
 
Tomasz a Kempis, O naśladowaniu Chrystusa

***
 
Naucz się mówić "kocham cię" po francusku, po włosku i po szwedzku.
 
H. Jackson Brown Jr., Mały poradnik życia

Patron Dnia



Św. Jacek
 
kapłan

Św. Jacek urodził się w Kamieniu na Śląsku pod koniec XII wieku. Po studiach w Paryżu i Bolonii został kapłanem i kanonikiem krakowskim. Towarzysząc biskupowi Iwonowi do Rzymu, zetknął się ze św. Dominikiem i razem z bł. Czesławem przyjął od niego habit. Wróciwszy do Krakowa założył tam pierwszy klasztor dominikanów w Polsce. Z Krakowa podejmował liczne wyprawy misyjne na Ruś, do Prus i na pogranicze Litwy. Wyniszczony pracą umarł w Krakowie w dniu Wniebowzięcia NMP w 1257 roku. Relikwie spoczywają w kościele dominikanów w Krakowie.

jutro: bł. Sancja Szymkowiak

wczoraj
dziś
jutro