logo
Niedziela, 17 grudnia 2017 r.
imieniny:
Jolanty, Łukasza, Olimpii, Floriana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tomasz Jelonek
Samson
Posłaniec
 


Samson
 
Samson Biblijna Księga Sędziów przedstawia bohaterów, którzy stawali na czele zbrojnych wojowników z różnych pokoleń izraelskich i z ich pomocą przezwyciężali wrogów, ciemiężących naród, spełniając przy tej okazji rolę Bożego bicza. Bicz ten spadał na Izraelitów wtedy, gdy odstępowali od wierności Bogu i zapominali o zawartym z Bogiem przymierzu; nie miał on zupełnie zniszczyć grzeszników, ale miał otworzyć im oczy, by poznali zło czynione przez siebie, i aby się nawrócili.
 
Aż cztery końcowe rozdziały księgi (jeżeli nie liczyć umieszczonych po nich dodatków) poświęcone zostały postaci Samsona, który w odróżnieniu od wspomnianych powyżej bohaterów, jest bohaterem walczącym samotnie. Nie przewodzi walecznym oddziałom, ale sam jeden występuje przeciw kolejnemu wrogowi, w ręce którego Bóg wydał niewiernych Izraelitów, to znaczy przeciw Filistynom.
 
Filistyni byli wojowniczym ludem, który w ramach występującej w dwunastym wieku przed Chrystusem migracji tak zwanych Ludów Morza przybył do Kanaanu z basenu Morza Egejs­kiego i umocnił się na wybrzeżu Morza Śródziemnego na terenie między Gazą a dzisiejszym Tel Awiwem, tworząc tam ligę miast – państw. Ich ekspansja w głąb lądu doprowadziła do konfliktu z plemionami izraelskimi. Na początku trzynastego rozdziału Księgi Sędziów czytamy, że na czterdzieści lat zagarnęli niektóre ziemie tych plemion, zwłaszcza pokolenia Dana, z którego wywodził się Samson.
Biblijne opowiadanie o Samsonie ma charakter wybitnie legendarny, ale spod tej bogatej szaty literackiej wyłania się człowiek powołany przez Boga, który zadaje Filistynom dotkliwe klęs­ki dzięki swojej nadzwyczajnej sile i przebiegłości.
 
Samson z postanowienia Bożego, zakomunikowanego jego rodzicom przez anioła, miał być nazirejczykiem. Nazwa nazireat pochodzi od hebrajskiego nazir, co oznacza oddzielony, poświęcony, wybrany. Był to człowiek ofiarowany Bogu. Początkowo nazirejczycy byli to ludzie specjalnie przez Boga wybrani.
 
Nazirejczyk zobowiązany był do powstrzymania się od strzyżenia włosów, od picia napojów sfermentowanych i od zaciągnięcia jakiejkolwiek nieczystości rytualnej. W późniejszych czasach nazireat stał się instytucją religijną, która opierała się na ślubach złożonych na określony czas albo na całe życie. Instytucję tę regulowało Prawo w Księdze Liczb (6,1-21).
 
Nazireat był szczególnym poświęceniem się człowieka dla Jahwe, a więc wejściem w Bożą sferę świętości. Przez ascezę, polegającą na powstrzymaniu się od pewnych rzeczy, nazirejczyk odcinał się od normalnego, sposobu życia (idea oddzielenia) i w ten sposób ofiarowywał swoją osobę Bogu jako szczególne narzędzie. Włosy, których nazirejczyk nie mógł strzyc, u wielu ludów uważane były za siedzibę tajemniczych sił cielesnych. To przekonanie rodziło się ze zjawiska stałego odrastania włosów. Chwytanie za włosy sym­bolizowało podporządkowanie sobie całego człowieka. Ta symbolika może tłumaczyć przepis o zachowaniu nienaruszonych włosów jako znaku całkowitego panowania Boga nad nazirejczykiem i jego zupełnego oddania się Panu.
 
W nazireacie można także widzieć tendencję antykananejską. Kananejczycy uprawiali kult natury i przede wszystkim czcili Baala, dawcę płodów ziemi, a zwłaszcza głównego z płodów Kanaanu, jakim były winogrona; nazirejczyk natomiast nie spożywał ani winogron, ani napojów z nich wyprodukowanych.
 
Samson był Bożym nazirejczykiem i dzięki temu odznaczał się nadzwyczajną siłą. Stał się zatem samotnym wojownikiem, zwalczającym Filistynów. Jego dzieje mówią o licznych wędrówkach, w czasie których szukał okazji do zwalczania Filistynów. W Timnie poznał filistyńską kobietę, która mu się spodobała; zapragnął zatem wziąć ją za żonę. Powróciwszy do rodzinnego Sorea, oznajmił rodzicom o swych planach, a oni, choć niechętnie, udali się z Samsonem do Timny, aby omówić sprawy matrymonialne. W drodze Samson rozerwał lwa, który stanął mu naprzeciw. Kiedy zaś powtórnie odbywali tę drogę dla zawarcia małżeństwa, Samson w padlinie lwa znalazł rój pszczół i miód. To wydarzenie posłużyło mu do ułożenia zagadki, jaką w dniach wesela zadał biesiadnikom, założywszy się z nimi o trzy­dzieś­ci tunik lnianych i trzydzieści ozdobnych szat. Pytanie brzmiało następująco: Z tego, który pożera, wyszło to, co się spożywa, a z mocnego wyszła słodycz.
 
Filistyni nie mogli rozwiązać zagadki, ale Samson jej rozwiązanie zdradził swej żonie, a ona przekazała je rodakom. Samson udał się więc do Aszkelonu, gdzie zabił trzydziestu Filistynów dla zdobycia szat, które winien był dać tym, którzy powiedzieli mu rozwiązanie zagadki.
 
Po tym wydarzeniu Samson wrócił do domu rodzinnego, aby po kilku dniach znów zjawić się w Timnie. Tu przekonał się, że jego żona została oddana innemu. Jego zemstą było wpuszczenie lisów z pochodniami, przywiązanymi do ogonów, pomiędzy pola filistyńskie, co spowodowało spalenie pszenicy na pniu, a także winnic i oliwek.
 
Filistyni wtedy spalili żonę Samsona i jej ojca, a Samson stwierdziwszy, że nie spocznie, zanim nie zemści się na Filistynach, zadał im klęskę i udał się do groty skalnej w Etam. Filistyni natomiast najechali na kraj Judy w poszukiwaniu Samsona. Mieszkańcy Judy odszukali Samsona i związanego wydali w ręce Filistynów, on jednak rozerwał więzy i oślą szczęką wymordował tysiąc wojowników.
 
Po dwudziestu latach sprawowania sądów nad Izraelem Samson udał się do Gazy. Gdy przebywał tam u pewnej nierządnicy, mieszkańcy Gazy zaczaili się na niego przy bramie miejskiej. Samson jednak wyrwał bramę wraz z zaworami i zaniósł na górę w okolicy Hebronu.
 
Kolejna wędrówka zawiodła Samsona do doliny Sorek, gdzie zakochał się w kobiecie imieniem Dalila. Ta, namawiana przez Filistynów, chciała wydobyć z niego tajemnicę jego nadzwyczajnej siły. Kiedy w końcu uległ swej kochance i zdradził jej tajemnicę swej siły: Głowy mojej nie dotknęła nigdy brzytwa, albowiem od łona matki jestem Bożym nazirejczykiem. Gdyby mnie ogolono, siła moja odejdzie, osłabnę i stanę się zwykłym człowiekiem (Sdz 16,17), Filistyni ogolili Samsona podczas snu i mogli go ujarzmić. Wtedy wyłupili mu oczy i zaprowadzili do Gazy, gdzie w więzieniu musiał mleć ziarno.
 
Wędrówki Samsona zakończyły się więc w Gazie, nie zakończyły się jednak jeszcze jego nadzwyczajne czyny. Gdy bowiem odrosły mu włosy, Filistyni wyprowadzili go z więzienia i uczynili przedmiotem zabawy, którą urządzili na cześć swego bożka Dagona. Przy tej okazji składali Dagonowi podziękowania za uwolnienie ich od tak groźnego wroga, z którego teraz mogli się naśmiewać. Samson jednak, wezwawszy Boga na pomoc, chwycił kolumny podtrzymujące dom zabaw, wzruszył je i spowodował zawalenie się domu. Wraz z nim pod gruzami zginęły trzy tysiące rozbawionych Filistynów.
 
Dzieje Samsona przede wszystkim pouczają o mocy Bożej, w której może uczestniczyć wybrany człowiek, gdy spełnia warunki postawione mu przez Boga. Samson miał być nazirejczykiem, którego włosów nie dotknie nigdy brzytwa. Złamanie tego warunku pozbawiło Samsona siły i pozwoliło jego wrogom go ujarzmić. Samotny wędrowiec i bohater przegrał przez swój brak roztropności i przez uległość wobec kobiety, której nie mógł ufać. Jednak i potem, wybierając własną śmierć, okazał się groźnym dla wrogów. Jeżeli pewne czyny Samsona muszą budzić nasze zastrzeżenia moralne, trzeba pamiętać, że w tamtych czasach nie istniało jeszcze pełne Objawienie, które nas poucza o właściwym sposobie moralnego postępowania.
 
ks. Tomasz Jelonek
 
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Ileż smutku jest w wypowiedzi kaleki, który odzyskał wzrok, skierowanej do faryzeuszy: „W tym wszystkim to jest dziwne, że wy nie wiecie, skąd Jezus pochodzi, a mnie oczy otworzył (...) Gdyby nie pochodził od Boga, nie mógłby nic uczynić”. Faryzeusze uważali się za specjalistów w sprawach Boga, a gdy stanęli wobec namacalnego Jego działania, nie chcieli Go ani uznać, ani przyjąć. 
 
ks. Edward Staniek

W Piśmie Świętym spotykamy dwa najważniejsze określenia, Kim Bóg jest. Gdy Mojżesz – posyłany przez tajemniczego rozmówcę do faraona – dopytywał się, kim jest ten, który go posyła, wtedy – w odpowiedzi usłyszał: „JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was” (Wj 3, 143). Równie ważne, a poniekąd jeszcze dla nas ważniejsze, jest to, co zapisał o Bogu św. Jan Ewangelista: „Bóg jest miłością” (1 J 4, 16).

 
ks. Edward Staniek
Wielu chrześcijan zadowala się kontaktem z Biblią jedynie przez uczestnictwo w sakramentalnym życiu Kościoła, zwłaszcza w Eucharystii. Dziś naglącą potrzebą staje się jednak konieczność bardziej osobistego czytania i rozważania Pisma Świętego. Przychodzi czas, by posługa egzegetów, teologów i duszpasterzy stawała się coraz bardziej inicjacją w rozumienie i życie słowem Bożym...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama