logo
Niedziela, 23 lipca 2017 r.
imieniny:
Brygidy, Apolinarego, Sławy, Sławosza, Żelisławy – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Winfried Henze
Wiara jest piękna
Wydawnictwo Salwator
 


Poważna, ale pogodna wymiana listów

Nazwaliśmy ją Krystyna, ale mogłaby się też nazywać Julia, Anna czy Jennifer. Oczywiście, mogliśmy pisać też o Krystianie, Danielu czy Łukaszu, gdyż nasze listy skierowane są zarówno do dziewcząt, jak i do chłopców. Adresowane są do wszystkich młodych ludzi, którzy głębiej zastanawiają się nad sobą, nad światem i nad Bogiem.
 
Na rozliczne pytania Krystyny odpowiada wujek Franciszek, który jest jej ojcem chrzestnym i świadkiem bierzmowania. Równie dobrze mogliby to być ojciec, babcia, nauczycielka czy ksiądz – każdy dorosły człowiek, który zna się na wierze i który poważnie traktuje poszukiwania i krytyczne pytania młodych ludzi.
 
Możemy sobie wyobrażać, że Krystyna już jako dziecko chętnie jeździła do swojego wujka. On miał dla niej czas. Jej wizyty zawsze kończyły się zbyt szybko. Dlatego kontynuowali wymianę myśli, wysyłali sobie listy i kartki pocztowe. Mieli sobie do powiedzenia całą masę dobrych wiadomości.
 
Pewnego dnia wymiana listów stała się jednak bardzo poważna. Krystyną wstrząsnęła nagła śmierć ojca. Pyta o sens życia. Poszukuje oparcia, pocieszenia i porady.

Ojciec chrzestny ją rozumie. Jest przekonany, że na dłuższą metę oparcie może dać jej tylko wiara w całym swoim bogactwie i pięknie. Pragnie je Krystynie ukazać. Chętnie odpowiada na jej pytania. Zaczyna od samego początku – nie przeskakuje z jednego pytania na inne, ale stara się systematycznie przedstawić treść wiary katolickiej.
 
W ten sposób rozwija się dialog pomiędzy kimś starszym i kimś młodszym, powstaje księga wiary, rodzinny katechizm. Rozmowę tę, do której zaproszone są osoby w każdym wieku, uzupełniają krótkie formuły i zwięzłe teksty.
 
Pytanie o wiarę jest sprawą poważną, ale w rozważaniach naszego ojca chrzestnego widać pogodne usposobienie człowieka, który jest wdzięczny.
 
Pragniemy aby te teksty pomogły choc trochę jeszcze raz przyjrzeć się naszej wierze. Polecamy je zwłaszcza osobom poszukującym lub wątpiącym. Niech będą one swoistymi rekolekcjami ukazującymi piękno wiary. Stąd nasz trochę prowokujący podtytuł: "Rekolekcje dla niewierzących".
 
Zainteresowanych nabyciem książki, z której fragmenty wykorzystaliśmy do naszych rekolekcji, zapraszamy do sklepiku Wydawnictwa Salwator. 
 
 
Zobacz także
Mariusz Bondarczuk
Miałem wówczas kilka lat. Na pewno niewiele więcej jak pięć, a nie mniej niż trzy. Był początek lat 50. XX w. Zapamiętałem dość dobrze to zdarzenie. Rodzice, a może tylko matka i ktoś jeszcze, zabrali mnie do klasztoru sióstr kapucynek w Przasnyszu. Nie wiem jaki był powód tej wizyty. Być może chodziło o złożenie ofiary, aby zakonnice modliły się w intencji mojej siostry Liliany...
 
ks. Andrzej Zwoliński
Motyw przeciwnika Boga pojawia się w Biblii szczególnie wyraźnie w kontekście spotkania narodu wybranego z szeroką ofertą obcych bożków i bogów, których wybrany przez Boga Izraelita nie może zaakceptować. Propozycja obcego kultu była skierowana do każdego indywidualnie i stanowiła próbę stworzenia całej nowej społeczności owładniętej idolatrią. 
 
Błażej Tobolski
Co przeszkadza włączyć do liturgii Mszy Świętej jakiś śpiew gregoriański, chociażby z repertuaru podanego w Śpiewniku kościelnym ks. Jana Siedleckiego? Śpiew gregoriański jest nie tylko własnym śpiewem Kościoła, nie tylko legł u podstaw wszelkiej muzyki europejskiej, ale dzisiaj, przez swą antyczność, odmienność, wokalność, modalność, ametryczność, jest śpiewem ponadczasowym, nieziemskim, innym niż wszystko, co nas otacza. 

O miejscu muzyki w liturgii, muzycznym wykształceniu duchownych i „nieziemskim” śpiewie gregoriańskim z ks. dr. Wojciechem Kałamarzem z Międzyuczelnianego Instytutu Muzyki Kościelnej w Krakowie rozmawia Błażej Tobolski
 
 
___________________
 
 reklama