logo
Piątek, 26 maja 2017 r.
imieniny:
Eweliny, Jana, Pawła, Filipa – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Winfried Henze
Wiara jest piękna
Wydawnictwo Salwator
 


Poważna, ale pogodna wymiana listów

Nazwaliśmy ją Krystyna, ale mogłaby się też nazywać Julia, Anna czy Jennifer. Oczywiście, mogliśmy pisać też o Krystianie, Danielu czy Łukaszu, gdyż nasze listy skierowane są zarówno do dziewcząt, jak i do chłopców. Adresowane są do wszystkich młodych ludzi, którzy głębiej zastanawiają się nad sobą, nad światem i nad Bogiem.
 
Na rozliczne pytania Krystyny odpowiada wujek Franciszek, który jest jej ojcem chrzestnym i świadkiem bierzmowania. Równie dobrze mogliby to być ojciec, babcia, nauczycielka czy ksiądz – każdy dorosły człowiek, który zna się na wierze i który poważnie traktuje poszukiwania i krytyczne pytania młodych ludzi.
 
Możemy sobie wyobrażać, że Krystyna już jako dziecko chętnie jeździła do swojego wujka. On miał dla niej czas. Jej wizyty zawsze kończyły się zbyt szybko. Dlatego kontynuowali wymianę myśli, wysyłali sobie listy i kartki pocztowe. Mieli sobie do powiedzenia całą masę dobrych wiadomości.
 
Pewnego dnia wymiana listów stała się jednak bardzo poważna. Krystyną wstrząsnęła nagła śmierć ojca. Pyta o sens życia. Poszukuje oparcia, pocieszenia i porady.

Ojciec chrzestny ją rozumie. Jest przekonany, że na dłuższą metę oparcie może dać jej tylko wiara w całym swoim bogactwie i pięknie. Pragnie je Krystynie ukazać. Chętnie odpowiada na jej pytania. Zaczyna od samego początku – nie przeskakuje z jednego pytania na inne, ale stara się systematycznie przedstawić treść wiary katolickiej.
 
W ten sposób rozwija się dialog pomiędzy kimś starszym i kimś młodszym, powstaje księga wiary, rodzinny katechizm. Rozmowę tę, do której zaproszone są osoby w każdym wieku, uzupełniają krótkie formuły i zwięzłe teksty.
 
Pytanie o wiarę jest sprawą poważną, ale w rozważaniach naszego ojca chrzestnego widać pogodne usposobienie człowieka, który jest wdzięczny.
 
Pragniemy aby te teksty pomogły choc trochę jeszcze raz przyjrzeć się naszej wierze. Polecamy je zwłaszcza osobom poszukującym lub wątpiącym. Niech będą one swoistymi rekolekcjami ukazującymi piękno wiary. Stąd nasz trochę prowokujący podtytuł: "Rekolekcje dla niewierzących".
 
Zainteresowanych nabyciem książki, z której fragmenty wykorzystaliśmy do naszych rekolekcji, zapraszamy do sklepiku Wydawnictwa Salwator. 
 
 
Zobacz także
Alicja Wysocka
Pochodzący z okolic Tarnowa ks. Janusz Kaleta przyjechał do Kazachstanu w 1999 r., świeżo po studiach w Innsbrucku. Na terenie jego wikariatu apostolskiego, obejmującego teren dwukrotnie większy od Polski (położony nad morzem Kaspijskim), istniała wówczas tylko jedna parafia w Aktiubińsku. Dziś funkcjonuje już pięć parafii i planowane jest utworzenie kolejnych, ale wciąż brakuje kapłanów...
 
Aneta Pisarczyk
Ile to już razy widzieliśmy małe dzieci, które próbują wymusić coś na swoich rodzicach. Nowa zabawka, kolejna czekoladka, jeszcze kilka minut spędzonych na huśtawce – pojawiające się w dziecięcych umysłach potrzeby domagają się natychmiastowego zaspokojenia. Dziecko chce i już. Nie zawsze można mu wytłumaczyć, że to, czego tak pragnie, nie jest dla niego dobre w danym momencie. 
 
Krzysztof Wons SDS
Bliskość człowieka, którego głos i ciało drżą ze wzruszenia, zawsze nas peszy. Czujemy się niezręcznie. Zaskoczeni, nie wiemy, jak się zachować. A co powiedzieć, gdy wzrusza się i szlocha sam Bóg-Człowiek. Ewangeliści wiedzieli, że potrzebujemy spotkań z Jezusem, który nie kryje swoich uczuć: smuci się, lęka, cały drży, ma oczy zalane łzami, gniewa się. Potrzebujemy ich zwłaszcza, gdy kryjemy twarz pod maską udawania, grzęźniemy w niesłusznym samozadowoleniu.
 
 
___________________
 
 reklama