logo
Niedziela, 17 grudnia 2017 r.
imieniny:
Jolanty, Łukasza, Olimpii, Floriana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Marek Dziewiecki
Wobec zakochanych dzieci
Don Bosco
 


Z mądrością i miłością towarzyszyć dziecku
 
Tylko w romantycznych powieściach zakochanie wiąże się wyłącznie z radością, zachwytem i byciem szczęśliwym na zawsze. W rzeczywistości zakochanie ma wiele obliczy. Czasem wiąże się z cierpieniem, bolesnymi rozterkami i poważnymi zagrożeniami.
 
Dojrzali rodzice wiedzą o tym, że dla syna czy córki zakochanie to nie tylko czas tworzenia bliskich, intymnych więzi z osobą drugiej płci. To nie tylko miesiące romantycznych wzruszeń, lecz ważny i trudny sprawdzian dojrzałości. Jedynie początkowo zakochanie przynosi niemal wyłącznie radosne wzruszenia i wiąże się z przekonaniem, że odtąd z tą drugą osobą będziemy już do śmierci tak szczęśliwi, jak w Niebie. Nierzadko zakochanie prowadzi do emocjonalnych i moralnych zranień, do chorobliwej zazdrości, do inicjacji alkoholowej, narkotykowej czy seksualnej. Każdy z nas zna takich ludzi, którzy poważnie zranili samych siebie i innych na skutek źle przeżytego okresu zakochania. Niektórzy uwikłali się w toksyczne związki i podjęli błędne decyzje, których bolesne skutki będą ponosić czasem do końca życia. Gdy rodzice z mądrością i miłością towarzyszą dziecku w okresie zakochania, wtedy chronią je przed popełnianiem poważnych błędów w tej ważnej fazie życia i pomagają, by zakochanie okazało się okresem dorastania do miłości oraz przygotowania do szczęśliwego małżeństwa, a nie czasem naiwności, ulegania słabościom i oddalania się od Boga, rodziców oraz własnych marzeń i aspiracji życiowych.
 
W pierwszych kilku czy kilkunastu latach życia dziecko jest intensywnie zakochane w swoich rodzicach. Jest z nimi tak mocno związane emocjonalnie, że cierpi, gdy choćby na chwilę pozostaje samo. Jeśli rodzice odnoszą się do dziecka z miłością, radością i czułością, jeśli są dyskretni i w każdej sytuacji dotrzymują danego dziecku słowa, wtedy ono okazuje im zaufanie, zwierza się z niemal wszystkich swoich przeżyć, szuka u nich rady i upewnienia w obliczu życiowych wątpliwości. Geniusz rodzicielski polega na tym, by nic w tym względzie się nie zmieniło, gdy syn czy córka dorastają i wchodzą w okres zakochania. Jeśli dziecko intensywnie zakochuje się w kimś obcym we wczesnej fazie rozwoju, czasem już w przedszkolu czy na początku okresu szkolnego, to zwykle taka sytuacja świadczy o tym, że nie znajduje ono wystarczającego wsparcia w swoich rodzicach i że czuje się zbyt mało kochane oraz chronione. W obliczu poważnych zaniedbań ze strony rodziców czy bolesnych konfliktów w domu rodzinnym, dzieci mają skłonność do przedwczesnego wiązania się z obcymi ludźmi i do ucieczki od bliskich. Wtedy jest to zwykle ucieczka z deszczu pod rynnę, gdyż nieszczęśliwym nastolatkom każdy, kto okaże im trochę zainteresowania i czułości, wydaje się najwspanialszą osobą na świecie, z którą będą już szczęśliwi na zawsze.
 
Rozmowy o zakochaniu

Zadaniem rodziców jest rozmawianie z dziećmi na temat zakochania, gdy tylko syn czy córka zaczną okazywać pierwsze znaki, że właśnie wchodzą w tę fazę życia. Trzeba wyjaśniać nastolatkom, że zakochanie to jeszcze nie miłość, ale że to ważna i wbrew pozorom trudna faza rozwoju. Zakochanie wiąże się nie tylko z wielkim zauroczeniem drugą osobą, lecz także z równie wielką zależnością emocjonalną od tej osoby. Jest to zależność tak silna, że można ją porównać jedynie z zależnością małego dziecka od swoich rodziców. Ta druga osoba wydaje się zakochanemu całym światem, a życie bez niej jawi się jako niewyobrażalny i bezsensowny koszmar. Właśnie dlatego intensywne zakochanie wiąże się z naiwnością i brakiem krytycyzmu wobec tej drugiej osoby.
 
Zakochany syn czy zakochana córka potrzebują mądrej, a jednocześnie serdecznej, subtelnej i dyskretnej pomocy z dwóch powodów. Powód pierwszy to właśnie owa wielka zależność emocjonalna od osoby, w której się zakochali. Jeśli ta osoba okaże się niedojrzała, to może dramatycznie skrzywdzić tego, kto się w niej zakochał. Powód drugi to fakt, że zakochany syn czy córka przeżywają częste i skrajne zmiany nastrojów, związane z zazdrością o osobę, w której się zakochali, z lękiem o to, że ta osoba ich opuści albo że coś lub ktoś ich rozłączy, a także z zawstydzeniem, że oto okazują się aż tak bardzo zależni i wrażliwi na punkcie osoby, w której się zakochali. Mądre towarzyszenie możliwe jest wtedy, gdy rodzice zdają sobie sprawę z tego, że zakochany nastolatek często nie rozumie samego siebie, że dla tej drugiej osoby jest gotów zerwać więzi z bliskimi i z Bogiem, że może zrezygnować z norm moralnych, którymi się dotąd kierował, a także zrezygnować ze swoich największych marzeń, pragnień, aspiracji i priorytetów.

Tworzyć klimat bezpieczeństwa
 
Dojrzali rodzice wyjaśniają swoim dzieciom, że pierwsze zakochanie rzadko kończy się małżeństwem i chronią je przed zbyt szybkim zawierzaniem tej drugiej osobie własnych przeżyć i własnego losu. Pomagają dzieciom weryfikować zasady moralne i hierarchię wartości tej drugiej osoby oraz wyjaśniają, że przedmałżeńska inicjacja seksualna radykalnie oddala od czystej, wiernej i radosnej miłości, czyli od tej jedynej formy miłości, jaka jest prawdziwa i niezawodna. Zakochanym dzieciom potrzebna jest wyjątkowa delikatność, cierpliwość i dyskrecja ze strony rodziców. Powinni oni tworzyć taki klimat bezpieczeństwa i tak spokojnie reagować na zakochanie syna czy córki, by ich dzieci chętnie opowiadały o tej drugiej osobie i chętnie zapraszały ją do domu rodzinnego. Wtedy rodzice mają szansę dobrze poznać osobę, w której zakochało się ich dziecko i pomagać mu w mądrym przeżywaniu kolejnych faz zakochania.
 
 
W sytuacjach skrajnych, gdy syn czy córka nie są jeszcze pełnoletni, a zakochują się w kimś, kto ewidentnie krzywdzi, rodzice mają obowiązek otwarcie kontrolować to, co robi ich dziecko, aż do zakazania kontaktu z tą drugą osobą. Dopóki dziecko jest niepełnoletnie, rodzice mają prawo decydować o tym, z kim, gdzie i kiedy się ono spotyka. Solidne wychowanie moralne, pomaganie w rozwijaniu więzi z Bogiem, dyskretne czuwanie nad tym, z jakimi osobami i grupami rówieśniczymi ich dziecko ma bliższe kontakty to skuteczne formy zapobiegania sytuacji, w której zakochanie staje się źródłem dramatów, zamiast być czasem dorastania do odpowiedzialnej miłości i szczęśliwego małżeństwa. 

ks. Marek Dziewiecki
 
Zobacz także
Agnieszka Rogalska
W naszych rozważaniach na temat miłości poruszaliśmy się po płaszczyźnie nie wymagającej perspektywy wiary. Praca nad relacją między kobietą i mężczyzną nie jest bowiem przywilejem ani, tym bardziej, ciężarem nakładanym przez religię. Jednak wiara, przenikając przez wszystkie dziedziny naszego życia, może mieć swój wpływ także na budowane przez nas związki...
 
Beata Rybak
Na co dzień daleko jest nam do ideału. Ulegamy pośpiechowi, choć wiemy, że modlitwa wycisza i pozwala cieszyć się obecnością Jezusa w naszym życiu. Mimo że wychowani zostaliśmy w domach, w których kreślono znak krzyża na chlebie i całowano kromkę, która upadła, zdarza się, że zapominamy o znaku krzyża przed posiłkiem.
 
Zbigniew Stachurski
Nie zawsze zdaję sobie sprawę, że powodem zaistnienia w historii zbawienia wydarzeń zapoczątkowujących Nowy Testament jestem ja sam – człowiek. Przypominają mi o tym opisy stworzenia świata, w tym opis stworzenia człowieka w Księdze Rodzaju...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama