logo
Poniedziałek, 16 lipca 2018 r.
imieniny:
Eustachego, Mariki, Mirelli, Marii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Marek Dziewiecki
Wobec zakochanych dzieci
Don Bosco
 


Z mądrością i miłością towarzyszyć dziecku
 
Tylko w romantycznych powieściach zakochanie wiąże się wyłącznie z radością, zachwytem i byciem szczęśliwym na zawsze. W rzeczywistości zakochanie ma wiele obliczy. Czasem wiąże się z cierpieniem, bolesnymi rozterkami i poważnymi zagrożeniami.
 
Dojrzali rodzice wiedzą o tym, że dla syna czy córki zakochanie to nie tylko czas tworzenia bliskich, intymnych więzi z osobą drugiej płci. To nie tylko miesiące romantycznych wzruszeń, lecz ważny i trudny sprawdzian dojrzałości. Jedynie początkowo zakochanie przynosi niemal wyłącznie radosne wzruszenia i wiąże się z przekonaniem, że odtąd z tą drugą osobą będziemy już do śmierci tak szczęśliwi, jak w Niebie. Nierzadko zakochanie prowadzi do emocjonalnych i moralnych zranień, do chorobliwej zazdrości, do inicjacji alkoholowej, narkotykowej czy seksualnej. Każdy z nas zna takich ludzi, którzy poważnie zranili samych siebie i innych na skutek źle przeżytego okresu zakochania. Niektórzy uwikłali się w toksyczne związki i podjęli błędne decyzje, których bolesne skutki będą ponosić czasem do końca życia. Gdy rodzice z mądrością i miłością towarzyszą dziecku w okresie zakochania, wtedy chronią je przed popełnianiem poważnych błędów w tej ważnej fazie życia i pomagają, by zakochanie okazało się okresem dorastania do miłości oraz przygotowania do szczęśliwego małżeństwa, a nie czasem naiwności, ulegania słabościom i oddalania się od Boga, rodziców oraz własnych marzeń i aspiracji życiowych.
 
W pierwszych kilku czy kilkunastu latach życia dziecko jest intensywnie zakochane w swoich rodzicach. Jest z nimi tak mocno związane emocjonalnie, że cierpi, gdy choćby na chwilę pozostaje samo. Jeśli rodzice odnoszą się do dziecka z miłością, radością i czułością, jeśli są dyskretni i w każdej sytuacji dotrzymują danego dziecku słowa, wtedy ono okazuje im zaufanie, zwierza się z niemal wszystkich swoich przeżyć, szuka u nich rady i upewnienia w obliczu życiowych wątpliwości. Geniusz rodzicielski polega na tym, by nic w tym względzie się nie zmieniło, gdy syn czy córka dorastają i wchodzą w okres zakochania. Jeśli dziecko intensywnie zakochuje się w kimś obcym we wczesnej fazie rozwoju, czasem już w przedszkolu czy na początku okresu szkolnego, to zwykle taka sytuacja świadczy o tym, że nie znajduje ono wystarczającego wsparcia w swoich rodzicach i że czuje się zbyt mało kochane oraz chronione. W obliczu poważnych zaniedbań ze strony rodziców czy bolesnych konfliktów w domu rodzinnym, dzieci mają skłonność do przedwczesnego wiązania się z obcymi ludźmi i do ucieczki od bliskich. Wtedy jest to zwykle ucieczka z deszczu pod rynnę, gdyż nieszczęśliwym nastolatkom każdy, kto okaże im trochę zainteresowania i czułości, wydaje się najwspanialszą osobą na świecie, z którą będą już szczęśliwi na zawsze.
 
Rozmowy o zakochaniu

Zadaniem rodziców jest rozmawianie z dziećmi na temat zakochania, gdy tylko syn czy córka zaczną okazywać pierwsze znaki, że właśnie wchodzą w tę fazę życia. Trzeba wyjaśniać nastolatkom, że zakochanie to jeszcze nie miłość, ale że to ważna i wbrew pozorom trudna faza rozwoju. Zakochanie wiąże się nie tylko z wielkim zauroczeniem drugą osobą, lecz także z równie wielką zależnością emocjonalną od tej osoby. Jest to zależność tak silna, że można ją porównać jedynie z zależnością małego dziecka od swoich rodziców. Ta druga osoba wydaje się zakochanemu całym światem, a życie bez niej jawi się jako niewyobrażalny i bezsensowny koszmar. Właśnie dlatego intensywne zakochanie wiąże się z naiwnością i brakiem krytycyzmu wobec tej drugiej osoby.
 
Zakochany syn czy zakochana córka potrzebują mądrej, a jednocześnie serdecznej, subtelnej i dyskretnej pomocy z dwóch powodów. Powód pierwszy to właśnie owa wielka zależność emocjonalna od osoby, w której się zakochali. Jeśli ta osoba okaże się niedojrzała, to może dramatycznie skrzywdzić tego, kto się w niej zakochał. Powód drugi to fakt, że zakochany syn czy córka przeżywają częste i skrajne zmiany nastrojów, związane z zazdrością o osobę, w której się zakochali, z lękiem o to, że ta osoba ich opuści albo że coś lub ktoś ich rozłączy, a także z zawstydzeniem, że oto okazują się aż tak bardzo zależni i wrażliwi na punkcie osoby, w której się zakochali. Mądre towarzyszenie możliwe jest wtedy, gdy rodzice zdają sobie sprawę z tego, że zakochany nastolatek często nie rozumie samego siebie, że dla tej drugiej osoby jest gotów zerwać więzi z bliskimi i z Bogiem, że może zrezygnować z norm moralnych, którymi się dotąd kierował, a także zrezygnować ze swoich największych marzeń, pragnień, aspiracji i priorytetów.

Tworzyć klimat bezpieczeństwa
 
Dojrzali rodzice wyjaśniają swoim dzieciom, że pierwsze zakochanie rzadko kończy się małżeństwem i chronią je przed zbyt szybkim zawierzaniem tej drugiej osobie własnych przeżyć i własnego losu. Pomagają dzieciom weryfikować zasady moralne i hierarchię wartości tej drugiej osoby oraz wyjaśniają, że przedmałżeńska inicjacja seksualna radykalnie oddala od czystej, wiernej i radosnej miłości, czyli od tej jedynej formy miłości, jaka jest prawdziwa i niezawodna. Zakochanym dzieciom potrzebna jest wyjątkowa delikatność, cierpliwość i dyskrecja ze strony rodziców. Powinni oni tworzyć taki klimat bezpieczeństwa i tak spokojnie reagować na zakochanie syna czy córki, by ich dzieci chętnie opowiadały o tej drugiej osobie i chętnie zapraszały ją do domu rodzinnego. Wtedy rodzice mają szansę dobrze poznać osobę, w której zakochało się ich dziecko i pomagać mu w mądrym przeżywaniu kolejnych faz zakochania.
 
 
W sytuacjach skrajnych, gdy syn czy córka nie są jeszcze pełnoletni, a zakochują się w kimś, kto ewidentnie krzywdzi, rodzice mają obowiązek otwarcie kontrolować to, co robi ich dziecko, aż do zakazania kontaktu z tą drugą osobą. Dopóki dziecko jest niepełnoletnie, rodzice mają prawo decydować o tym, z kim, gdzie i kiedy się ono spotyka. Solidne wychowanie moralne, pomaganie w rozwijaniu więzi z Bogiem, dyskretne czuwanie nad tym, z jakimi osobami i grupami rówieśniczymi ich dziecko ma bliższe kontakty to skuteczne formy zapobiegania sytuacji, w której zakochanie staje się źródłem dramatów, zamiast być czasem dorastania do odpowiedzialnej miłości i szczęśliwego małżeństwa. 

ks. Marek Dziewiecki
 
Zobacz także
Ewelina Gładysz
Prawidłowa komunikacja leży u podstaw szczęścia małżeńskiego. Ma znaczący wpływ na jakość i trwałość relacji. Bez zrozumienia jej znaczenia oraz wypracowania skutecznych sposobów porozumiewania się trudno budować harmonijną więź opartą na miłości. 

Z małżeństwem Marzeną i Michałem Maluga rozmawia Ewelina Gładysz
 
Monika i Tomek Skawińscy
Pan Bóg nieustannie przypomina nam o swojej obecności, o tym, że każdego z nas pragnie zaprowadzić do szczęścia w niebie, że Jego miłosierdzie jest nieskończone i gładzi wszystkie grzechy. Pragnie jednak od nas całkowitego zaufania i zgody, aby mógł nas przemieniać swoją miłością i prowadzić do pełni zbawienia. Pan Jezus mówi nam o tym nieustannie poprzez głos sumienia, naukę Kościoła, Pismo św., a także poprzez różnego rodzaju wydarzenia, znaki i objawienia...
 
ks. prof. Mariusz Rosik
Utarło się przekonanie, że miłosierdzie jest swego rodzaju zawieszeniem działania sprawiedliwości. Tak rozumiana sprawiedliwość oznacza udzielanie nagrody za dobro, a kary za zło. Miłosierdzie miałoby przejawiać się w powstrzymaniu kary. Przyjmując taką koncepcję, niektórzy kaznodzieje od czasu do czasu straszą z ambony Bożą sprawiedliwością, żeby przypomnieć o obowiązkach chrześcijan i karze piekła ognistego.  
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama