logo
Niedziela, 30 sierpnia 2015 r.
imieniny:

Benona, Jowity, Szczęsnego, Feliksa, Małgorzaty – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Znaczenie wyrazu "papież"
materiał własny
 


Znaczenie wyrazu "papież"

W zwrocie do papieża najczęściej używamy wyrażenia "Ojcze Święty". Czyż nie sprzeciwia się to faktowi odrzucenia tego tytułu przez Ewangelię: "Nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem, jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie" (Mt 23, 9)?

Nie, o ile to wyrażenie pojmujemy w sensie Pawłowym; tzn. jako określenie duchowego ojcostwa, które wywodzi się od Boga, Ojca niebieskiego: "Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi" (Ef 3, 14-15). Używając zwrotu: "Ojcze Święty", wyrażamy świętość urzędu papieża, a nie jego osoby. Ona sam z upodobaniem nazywa siebie "sługą sług Bożych", gdyż także urząd papieża jest po prostu posługiwaniem na rzecz całego Kościoła. Chodzi tu przede wszystkim o posługiwanie jednoczenia, utrzymywanie łączności, o prymat służenia, pomagania i miłości. Papież jest następcą św. Piotra, ale namiestnikiem Chrystusa (vicarius Christi). Następować można tylko po kimś, kto nie żyje, a przecież Chrystus żyje dalej jako Głowa Kościoła, także św. Piotr Go nie zastąpił.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Jeden i głównych zarzutów stawianych chrześcijanom brzmi: Nie bierzecie świata poważnie. Kierując swe spojrzenie poza doczesność, nie dostrzegacie swych zadań, piękna i radości tej ziemi. Jak odeprzeć taki zarzut?
 
Fr. Justin
Czy w okresie ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego oraz zarzucania metod chrześcijańskiej medytacji modlitwa nie mogłaby wzbogacić się czerpiąc z doświadczenia starych religii wschodnich, jak hinduizmu i buddyzmu? Czy nie moglibyśmy czerpać natchnienia z jogi, zenu, medytacji transcedentalnej?
 
Andrzej Kamiński OP
Życie duchowe można porównać do miłości między kobietą a mężczyzną. Zawsze za­czynamy od zakochania, zafascynowania się sobą nawzajem, „odlotu”. Później trzeba jednak przejść do budowania relacji, bo stan zakochania w pewnym momencie się kończy. Relację buduje się dzięki wierności. To wte­dy postawę „co ja będę z tego miał (miała)” zamieniamy na postawę „jesteś dla mnie naj­ważniejsza (najważniejszy)”. Podobnie jest z wiarą w Boga... 
 

 ___________________
 

reklama