logo
Piątek, 28 kwietnia 2017 r.
imieniny:
Bogny, Walerii, Witalisa, Piotra, Ludwika – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Stanisław Ormanty SChr
Żywe jest bowiem słowo Boże, skuteczne...
Wydawnictwo Hlondianum
 


 
Format: B5
Objętość: 448 stron
Cena: 33,00 zł/egz.
 
Wydawnictwo Towarzystwa Chrystusowego Hlondianum
www.hlondianum.pl

 
WIGILIA PASCHALNA W WIELKĄ NOC
 
II czytanie: Rdz 22,1-18
 
Ofiara Abrahama
 
Bóg, powołując Abrahama, obiecuje mu upragnione potomstwo oraz na własność ziemię. Tymczasem jesteśmy świadkami, jak Bóg wystawia Abrahama na bardzo ciężką próbę wiary i zaufania. Bóg żąda, aby złożył w ofierze swego jedynego syna, Izaaka, syna, który jest przecież synem obietnicy licznego potomstwa.
Bóg zwraca się do Abrahama z kategorycznymi poleceniami wyrażonymi przez trzykrotne użycie trybu rozkazującego: „Weź! – Idź! – Złóż!”.
 
Abraham nie zawahał się i nie zwlekał z wypełnieniem Bożego polecenia. I nie zawiódł się. Przekonał się, że Bóg nie tyle pragnie ofiary, ile czystej miłości, zaufania i posłuszeństwa. Bóg jest Bogiem – Miłością, zatem nigdy nie usiłuje wystawić człowieka na jakąś próbę po to tylko, aby go przykro udręczyć czy nawet zniszczyć. Cel próby jest jeden: umocnić człowieka w wierze, poznać lepiej miłość i moc Boga – a to jest droga do prawdziwej wielkości człowieka. Bóg się nie spóźnił z ingerencją. Bóg nie chce więc, aby Izaak został ofiarowany, lecz zamierza sprawdzić poziom posłuszeństwa Abrahama. Syn Izaak powinien pozostać darem Boga, nigdy nie stając się wyłączną własnością Abrahama. Przez oderwanie wyrażone w geście zabijania Abraham musi nauczyć się mieć syna w nowy sposób. On przecież na nowo otrzymał z rąk Boga swego umiłowanego syna. Logika tego dramatu nie jest logiką zachowywania, aby mieć, lecz przywracania, aby mieć w nowym wymiarze. Bo człowiek ma skłonność zaborczego przywłaszczania sobie rzeczy i osób, a także zaborczego przywiązywania się do nich, czyniąc z nich idoli. Tymczasem na pierwszym miejscu należy kochać Boga jedynego ze wszystkich sił; i to jest nakazem Boga; bo tylko w miłości Boga uporządkowana jest miłość do siebie, drugiego człowieka i rzeczy. Musi zatem umrzeć „stary człowiek” ze swymi przyzwyczajeniami, pokładający nadzieję w sobie, aby narodził się nowy człowiek, wolny od wszelkich zniewoleń. Dlatego musi umrzeć „stary” Izaak, aby „narodził” się nowy. Na górze Moria umiera „stary” Abraham, dla którego syn stał się idolem. Umarł też rozpieszczony „stary” Izaak, gdyż doświadczył mocy i miłości Boga. Po takim doświadczeniu będą już obydwaj wiedzieli, co to jest wola Boga, Jego miłość i moc.

Zobacz także
o. Jacek Bolewski SJ
Pytanie zawarte w tytule zakłada, że modlitwa bywa przeżywana jako trudna. To nie dziwi, przeciwnie, raczej odpowiada potocznemu wyobrażeniu ludzi, którzy właśnie pod wpływem trudności zniechęcili się do modlitwy, zaprzestając jej odmawiania... W tej sytuacji należy pytać i szukać odpowiedzi: dlaczego tak się dzieje, że modlitwa przychodzi z trudem?...
 
Jacek Poznański SJ
Poczęcie się i narodzenie Jezusa Chrystusa, Jego wcielenie, jest wydarzeniem, którego nie można pominąć w refleksji nad sensem i celem własnego życia. Ten fakt zmienia bieg historii całej ludzkości i każdego człowieka. Jest on istotny szczególnie wtedy, gdy momentami nasilają się dręczące pytania o to, kim jestem i po co żyję. Niekiedy sytuacje życiowe domagają się tego, byśmy nie zwlekając podjęli te pytania i dali sobie odpowiedź. 
 
ks. Andrzej Muszala
Artykuł został usunięty, ponieważ redakcja Tygodnika Powszechnego zakończyła współpracę ze wszystkimi serwisami internetowymi, także z naszym.

Zapraszamy do czytania innych ciekawych artykułów w naszej czytelni.
 
 
___________________
 
 reklama