logo
Środa, 26 czerwca 2024 r.
imieniny:
Jana, Pauliny, Rudolfiny, Antelma, Dawida – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Codziennik
Czytelnia
ks. Sławomir Jeziorski

Zagadnienie liturgii we współczesnym świecie jest kwestią złożoną. Zarówno współczesny człowiek jak i liturgia, a więc dwa kluczowe elementy tematu niniejszej pracy, prezentują całe bogactwo znaczeń, których nie sposób wyczerpać. Kiedy mówimy o liturgii możemy pytać o jej treść teologiczną lub o formę według której jest celebrowana. Podobnie, kiedy próbujemy spojrzeć na jej adresata, stajemy wobec różnorodności wieku, mentalności, dojrzałości wiary lub jej braku.

fot. Jacob Bentzinger | Unsplash (cc)
 
Krzysztof Osuch SJ

Wszyscy pragniemy dobrej i owocnej modlitwy, zwłaszcza jeśli jest to czas rekolekcji. Szczerze pragniemy, żeby przychodził do nas i udzielał się nam Ten, o którym wiemy, że Jego Miłość stwarza nas nieustannie, ogarnia i niesie. Pragniemy też, by pogłębiała się świadomość naszej chrześcijańskiej tożsamości... Spełnienie tych szlachetnych pragnień zależy zapewne od wielu „czynników”. Jednym z nich, najważniejszym i najbardziej osobistym, jest nasza modlitwa. Wszyscy mamy w tym względzie pewne doświadczenia. Jedne nas radują, inne smucą i rodzą poczucie pewnej bezradności i zniechęcenia.

 
Ks. Mariusz Pohl

Burza na jeziorze to nie był przypadek. Jezus chciał postawić Apostołów w sytuacji ekstremalnej, bo wiedział, że jeszcze nieraz będą takie sytuacje przeżywać. Zagrożenie śmiercią to rzeczywiście sytuacja ekstremalna. Wtedy człowiek funkcjonuje inaczej niż zwykle. Wtedy nasze reakcje i odruchy ujawniają to, czego normalnie nie widać i czego nieraz nie dopuszczamy do świadomości. Nasze zachowanie wyraźnie pokazuje, co znajduje się w centrum naszego serca i ma największy wpływ na nasze życie.

 
o. Włodzimierz Zatorski OSB

Pan Jezus powiedział w Ewangelii: gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje (Mt 6,21). Serce człowieka jest tam, gdzie widzi swoje szczęście, skąd oczekuje dla siebie dobra. Jeżeli zwodzi go pozór, to jego serce błąka się po manowcach. Jego decyzje są pokrętne. Chowa się ze swymi planami. Stwarza pozory, aby nie można było odgadnąć jego zamiarów. I o tym właśnie mówi Jeremiasz. Nie jest to jednak prawdziwe serce człowieka, nie jest to centrum, w którym przebywa Bóg. 

 
Anna Malec

Przychodzi moment, w którym zostawiają wszystkie niezałatwione sprawy, goniące terminy, wciąż odkładane spotkania – bo przecież „nie ma czasu” – i… milkną. Idą na adorację, wyjeżdżają na rekolekcje, udają się na pielgrzymkę albo zamykają się w swoim pokoju, wyłączają telefon i otwierają Pismo Święte. Po co? By usłyszeć Tego, który w ciszy mówi najgłośniej.

 
Ks. Piotr Mazurkiewicz

Skąd biorą się tak radykalne różnice we wrażliwości teologicznej katolików w Niemczech i w „reszcie świata”? Oczywiście, niemieccy katolicy nie są tu osamotnieni. Od czasu do czasu słyszymy wszak hierarchów z innych krajów otwarcie domagających się na przykład zmiany nauczania katolickiego na temat homoseksualizmu. Charakterystyczne jest także to, że pod listem „amerykańskim” nie widnieje podpis żadnego z purpuratów kierujących aktualnie diecezjami w USA.

 
Przemysław Radzyński

Żeby mówić o kierownictwie duchowym, trzeba najpierw wiedzieć, czym jest duchowość. Duchowość, mówiąc najprościej, to ta szczególna sfera w człowieku, dzięki której może on zrozumieć samego siebie. Zwierzęta nie mają sfery duchowej i dlatego nie mogą w świadomy sposób kierować swoim zachowaniem. Człowiek został obdarzony przez Boga sferą duchową po to, by mógł kierować własnym życiem w sposób świadomy i wolny...

Z ks. dr Markiem Dziewieckim, psychologiem, rekolekcjonistą i wieloletnim krajowym duszpasterzem powołań rozmawia Przemysław Radzyński

 
ks. Adam Prozorowski

Modlitwy św. Pawła to przede wszystkim dziękczynienia i prośby. Chciałbym je wszystkie prześledzić, zaczynając od modlitw dziękczynnych. Modlitwa dziękczynna jest znacznie mniej obecna w życiu chrześcijan niż modlitwa prośby - wystarczy popatrzeć choćby jak niewiele jest dziękczynnych intencji mszalnych. Przykład św. Pawła daje możliwość zobaczenia, w jaki sposób można kształtować swoją modlitwę dziękczynną.

 
Szymon Łucyk

Jak dobrze wiemy, nikt nie jest prorokiem we własnym kraju; Jezus, tak jak jego poprzednicy, spotkał się ze sprzeciwem wśród części Żydów. Jerozolimscy kapłani zdali sobie sprawę z ryzyka, jakie wynikało z próby reform, nawet jeśli mogli je uznać za konieczne. W I poł. I w. n.e. świat żydowski był rozdarty między różne kierunki religijne: saduceuszy, faryzeuszy, esseńczyków, zwolenników Jana Chrzciciela i Jezusa.

 

Z Armandem Abécassisem rozmawia Szymon Łucyk

 
ks. Mateusz Wielgosz

Jezus opowiada dzisiaj przypowieść, aby przybliżyć ludziom, czym jest Królestwo Boże. Mistrz z Nazaretu porównuje owo królestwo do nasienia wrzuconego w ziemię. Ciekawe jest to, że w przypowieści osoba siejąca ziarno nie jest świadoma, w jaki sposób to ziarno kiełkuje. Można powiedzieć, że dzieje się to bez jej udziału. Co to znaczy? Chrystus z pewnością nie zachęca ludzi do bezczynności, ale wskazuje na istotne cechy Jego Królestwa. To Królestwo jest często niewidoczne, niedostrzegalne, pokorne – w opozycji do zła, grzechu, które od zawsze są krzykliwe, muszą się wyszumieć, zwrócić na siebie uwagę. Jednak ta niewidoczność Królestwa Boga jest tylko pozorna. 

 
 
Dobra lektura
Dorastanie do świętości
Ta książka – przewodnik po drogach świętości we współczesności – jest adresowana do tych wszystkich, którzy pragną się nieustannie rozwijać, czyli codziennie stawać kimś dojrzalszym i większym od samego siebie.
 

Została napisana językiem zrozumiałym dla ludzi uformowanych w społeczeństwie informatycznym. Konkretnie i precyzyjnie opisuje kryteria dojrzałości w odniesieniu do wiary, nadziei, miłości i wolności. Pokazuje, że dorastanie do świętości to naśladowanie Chrystusa, który uczy nas mądrze myśleć, roztropnie kochać, solidnie pracować. 

 
Polecamy
 

katolicyzm