logo
Sobota, 27 lutego 2021 r.
imieniny:
Gabrieli, Liwii, Leonarda, Anastazji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justyn
"Big bang"
materiał własny
 


"Big bang"

Mój osiemnastoletni wnuczek twierdzi, że świat powstał przez wielki wybuch kosmiczny, a nie ręką Boga, jak mówi Pismo Święte.

Pismo Święte nie jest podręcznikiem naukowym i nigdy nie rościło sobie takiego prawa. Rozwiązanie tajemnic przyrody jest zadaniem rozumu i nauk przyrodniczych. One są wystarczającym autorytetem w sprawach doświadczalnych naszymi zmysłami. Rozum nazywamy światłem naturalnym, gdyż rozjaśnia nam tajniki przyrody.

Dziś, gdy człowiek umieszcza w przestworzach laboratoria naukowe, teleskopy, radary i instrumenty pomiarowe, uczeni starają się rozwiązać również zagadkę, którą poruszył wnuczek: Jak powstał świat? Jedna z hipotez mówi właśnie, że świat powstał w wyniku tzw. "big bang", czyli kosmicznego wybuchu materii. Hipoteza ta jest jedynie przypuszczeniem, a nie poglądem naukowo sprawdzonym.

Hipoteza "big bang" nie podważa wiary w Stwórcę wszystkiego, przeciwnie: potwierdza ją, gdyż przyjmuje, że materia istniała przed zorganizowaniem świata, a to oznacza, że musiał istnieć Stwórca, który stworzył ja z nicości, a następnie tę bezkształtną masę zróżnicował, stwarzając z niej rodzaje, gatunki gadów, owadów, zwierząt, ludzi. Materia nieorganiczna natomiast przybrała różne formy - formę wody, ziemi, powietrza. Wyniki nauk przyrodniczych pogłębiają naszą wiarę, podziw i uwielbienie dla Stwórcy wszechświata.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Czy w okresie ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego oraz zarzucania metod chrześcijańskiej medytacji modlitwa nie mogłaby wzbogacić się czerpiąc z doświadczenia starych religii wschodnich, jak hinduizmu i buddyzmu? Czy nie moglibyśmy czerpać natchnienia z jogi, zenu, medytacji transcedentalnej?
 
Beata Kołodziej
Pamiętam, z jakim niepokojem słuchałam przed laty na katechezach i kazaniach apelu: Kochaj Pana Boga! Trzeba było kochać Pana Jezusa, Matkę Bożą i całą gromadę osób, których nie widziało się na oczy! Nie bardzo mi ta miłość wychodziła, wstydziłam się o tym komukolwiek powiedzieć i w gruncie rzeczy miałam do Boga żal, że wymaga ode mnie czegoś niemożliwego. A z religii miałam piątkę!...
 
ks. Andrzej Muszala

Minimum formy, maksimum treści – oto postulat w odniesieniu do funkcjonowania Kościoła dziś. Żadnego triumfalizmu, żadnego Bizancjum. Minimum struktur, maksimum ducha – Ducha Świętego. Prawdziwy Kościół to wiara ludzi, modlitwa, altruistyczny styl życia. Taką budowlę ma wznosić każdy ochrzczony – niewidzialną, nadprzyrodzoną, której fundamentem jest Chrystus. Chodzi o relację z Nim, a nie kult.

 
 
___________________
 
 reklama