DRUKUJ
 
o. Karol Meisner OSB
Miejsce Maryi w dziele odkupienia
Mateusz.pl
 


Dla zrozumienia roli Maryi w dziele zbawienia wszystko, co się odegrało w Kanie Galilejskiej ma duże znaczenie.

Zauważyć trzeba najpierw, że w Ewangelii świętego Jana Maryja pojawia się tylko dwa razy: na początku działalności Pana Jezusa, właśnie w Kanie Galilejskiej, i na końcu, przy krzyżu. Mówi się, że postać Maryi w Ewangelii św. Jana spina jakby klamrą całą działalność Chrystusa. Jak zobaczymy, wszystko wskazuje na to, że takie ukazanie Maryi przez Ewangelistę jest celowe. Scena w Kanie Galilejskiej ma szczególne odniesienie do przejścia Chrystusa. Ma znaczenie prorockie i ukazuje rolę Maryi w dziele dokonanym przez Chrystusa na krzyżu.

Rozważając Janowy opis wydarzeń w Kanie Galilejskiej trzeba sobie uświadomić, że autor pisze swoją Ewangelię parę dziesiątków lat po tym, co opisuje. Toteż w jego opisie każdy, drobny nawet szczegół, ma wielkie znaczenie. Jest bowiem widziany i właściwie rozumiany przez autora w perspektywie późniejszych zdarzeń. O tym, że głębsze zrozumienie wydarzeń ewangelicznych istotnie miało miejsce w późniejszym czasie, świadczy stwierdzenie o pewnym powiedzeniu Pana Jezusa, że dopiero po Jego zmartwychwstaniu przypomnieli sobie uczniowie, że to powiedział (por. J 2,22).

Wina nie mają!

Przypomnijmy zatem wydarzenie. Maryja zostaje zaproszona na wesele. Wraz z nią zostaje zaproszony Jezus i jego uczniowie. Maryja dostrzega smutek gospodarzy zakłopotanych  b r a k i e m   w i n a.  Izraelici nie spożywali wina na co dzień. Był to napój używany z okazji jakiegoś święta, jakiejś u uroczystości. Na uczcie weselnej spożywanie wina było zapewne ważną oznaką świętowania. Toteż jego brak musiał stanowić wielką przykrość dla gospodarzy. Może nie było ich stać na zakupienie większej ilości wina dla gości? Wszystko wskazuje na to, że Maryja swoim pełnym dobroci spojrzeniem tak właśnie widzi sprawę. Mówi:  N i e   m a j ą  już wina, wskazując na gospodarzy wesela, a nie tylko na brak wina.

To, co następuje potem, jest nośnikiem tajemnicy. Pan Jezus, jak pamiętamy, odpowiada swej matce używając zwrotu, którego po prostu nie rozumiemy. Dosłownie brzmi on: Co mnie i Tobie? Komentatorzy podają wiele możliwych znaczeń tego zwrotu: Uważa się między innymi, że może on być rozumiany jako odmowa, jako zwrócenie uwagi na niestosowność ingerencji Maryi itp.

Skoro nie jesteśmy w stanie dzisiaj jednoznacznie zrozumieć tego powiedzenia, trzeba zwrócić uwagę na to, jak Maryja je zrozumiała. Jaka jest jej reakcja na słowa Syna? Po słowach Co mnie i tobie? Jezus dodał zdanie brzmiące w jakiś uroczysty sposób: Niewiasto, jeszcze nie nadeszła moja godzina! Maryja zatem natychmiast mówi do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Słowa Maryi skierowane do sług świadczą o tym, że Maryja nie odebrała słów Syna jako odmowę, ani tym bardziej za jakiś rodzaj nagany za jej wstawiennictwo. Rozumie z nich w oczywisty sposób, że Jezus chce coś uczynić. Coś ważnego, coś, co – jak się okazuje – miało przenieść jej troskę do innego wymiaru, miało jej wskazać, jakie prawdziwe znaczenie będzie miało jej słowo: wina nie mają!, wtedy mianowicie gdy przyjdzie godzina jej Syna. Zlecając sługom wykonanie polecenia Jezusa, sama czeka na jakąś wskazówkę dla siebie. Przecież Jezus wskazał, że jej troska o wino ucztowania weselnego, winna być odłożona, do jakiejś Jego godziny. Wtedy to, w tej godzinie Jezusa, winna Maryja mówić wina nie mają!

Wołacz: Niewiasto!

Na zupełnie szczególny charakter wypowiedzi Jezusa wskazuje zwrócenie się do Maryi wyrazem: Niewiasto! Tłumacz sięgnął do starej polszczyzny, aby oddać wyraz, który po grecku oznacza po prostu kobietę, a również żonę. Wyraz ten jest często używany przez Ewangelistów Mateusza, Marka i Łukasza. W Ewangelii św. Jana pojawia się niewiele razy. Ważne znaczenie ma prześledzenie w jakich wypadkach Pan Jezus zwracał się do kobiet używając formy wołacza: Kobieto!, czy – jak chce tłumacz – Niewiasto! To rzuca światło na treść rozmowy w Kanie Galilejskiej.

W jednym z komentarzy znajdujemy uwagę, że Ewangelista napisał tylko słowa, ale nie przekazał ani ich tonu, ani też gestu czy spojrzeń, jakie matka i Syn wymienili; dlatego jesteśmy pozbawieni możliwości pełnego poznania treści tej rozmowy [1]. Trudno się zgodzić z tą opinią. Na treść tej rozmowy rzuca przecież światło zbadanie wyrażeń w niej użytych oraz opis działań Chrystusa.

 
strona: 1 2 3 4 5
グッチバッグコピー グッチ財布コピー