DRUKUJ
 
Maciej Tomaszewski SJ
Jaka spowiedź zmienia życie?
Szum z Nieba
 


Kiedy mówimy o warunkach owocnej spowiedzi, to zwykle myślimy o pięciu czynnościach, które powinna zrealizować osoba przystępująca do tego sakramentu: rachunek sumienia, żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy, szczere wyznanie grzechów oraz zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu. Jednak istotą sprawy jest przeżycie spotkania z Jezusem Miłosiernym, bo spowiedź to, innymi słowy, sakrament miłosierdzia.
 
Tak jak każdy inny sakrament jest widzialnym znakiem udzielonej łaski. Ta łaska jest skuteczna, bo ma moc przemiany – zarówno tego, co niewidzialne (czyli odpuszczenia grzechów), jak i tego, co widzialne, gdyż możemy zaobserwować zmianę postępowania a nawet stylu życia. W Ewangelii czytamy o uzdrowieniach, które były ściśle związane z uzdrowieniem, a dodatkowo przekonywały ludzi o skuteczność łaski przebaczenia.
 
Ta łaska dokonuje się w Kościele
 
Przypomnijmy, że łaska odpuszczenia grzechów powierzona została przez Jezusa powołanym przez Niego współpracownikom, którzy stanowią Kościół. Warto przypomnieć moment ustanowienia sakramentu pojednania, by pokazać, że to nie jest „wymysł” Kościoła, ale decyzja Jezusa: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J, 22-23). Poprzez spowiedź Bóg daje nam nowe życie, które możemy otrzymać tylko w Kościele. Warto przypomnieć, że Judasz, który w pewnym momencie zdał sobie sprawę ze swojej nieprawości, także wyznał swoje grzechy, lecz nie tam, gdzie trzeba, bo w synagodze: „Wtedy Judasz, który Go wydał, widząc, że Go skazano, opamiętał się, zwrócił trzydzieści srebrników arcykapłanom i starszym i rzekł: «Zgrzeszyłem, wydając krew niewinną». Lecz oni odparli: «Co to nas obchodzi? To twoja sprawa»” (Mt 27, 3-4). Widzimy zatem, że wyznanie grzechów nie wszędzie jest owocne. Należy przyjść do wspólnoty Kościoła.

Twoja wiara Cię uzdrowiła
 

Kiedy mówimy, że spowiedź jest skuteczną pomocą i daje skuteczną łaskę, to nie znaczy: automatyczną. W Kościele nie ma nic z magii. Ta nie ma nic wspólnego z religią, bo opiera się na przekonaniu, że wykonanie jakiegoś gestu, receptury, czy wypowiedzenie odpowiedniego zestawu słów, czy sylab automatycznie przynosi skutki w realnej rzeczywistości. Tymczasem sakrament pojednania nie ma nic wspólnego z taką automatyką. Jego owocność zależy przede wszystkim od naszej wiary. W liście do Hebrajczyków czytamy: „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że [Bóg] jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają” (Hbr 11, 6). Przypomnijmy sobie także słowa Jezusa wypowiedziane do kobiety cudzołożnej, która, ku oburzeniu Faryzeuszów, dostąpiła odpuszczenia grzechów: „Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje. Do niej zaś rzekł: «Odpuszczone są twoje grzechy». Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza». On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju»”. (Łk 7, 49-50). Zwróćmy uwagę, że w tej scenie ta kobieta nie wypowiedziała żadnego grzechu. A jak Jezus na to zareagował? On odpuścił jej wszystkie grzechy. Ten obraz jest cenny dla dręczonych przez skrupuły, którzy rozmyślają nad tym, że, być może, nie powiedzieli jakiegoś elementu ze swojego grzechu, lub nie są pewni, czy ksiądz dobrze zrozumiał, czy usłyszał ich wyznanie itd. Takie dręczenie się zmierza raczej ku rachowaniu i ku rozliczaniu się jak z bankierem, a nie ku spotkaniu z zaufaniem, z miłością i miłosierdziem przebaczającego Jezusa.
 
Miłość do samego Jezusa jest najistotniejsza ze wszystkich dyspozycji, czyli postaw wewnętrznych, i tak naprawdę na usługach tej miłości są wszystkie inne warunki dobrej spowiedzi. Jezus nie wybaczył kobiecie cudzołożnej dlatego, że dokładnie, dobrze i precyzyjnie wypowiedziała grzechy, ale dlatego, że bardzo umiłowała Jezusa.
 
Każdy może pić z tego kielicha

Warto również pamiętać, że sakrament spowiedzi jest związany z Eucharystią i tajemnicą paschalną. Słyszymy to w czasie każdej Mszy świętej: „Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im mówiąc: «Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów»” (Mt 26, 27). 
 
W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus uprzedził apostołów i zapowiedział to, co się już się rozpoczęło, dopełni się na krzyżu. W opisie ustanowienia tego sakramentu Jezus najpierw pokazuje rany, czyli uświadamia, że odpuszczenie grzechów jest możliwe właśnie poprzez Jezusowe poświęcenie się dla nas. To też widać w samej formule rozgrzeszenia, która głosi, że Bóg – Ojciec miłosierdzia, pojednał świat ze sobą przez śmierć i zmartwychwstanie swojego Syna. To jest cena, którą Jezus zapłacił za to, aby to pojednanie było skuteczne. 
 
strona: 1 2
グッチバッグコピー グッチ財布コピー