DRUKUJ
 
Jerzy Szyran OFMConv
Myśli o samobójstwie. Kilka wskazań dla spowiedników
Kwartalnik Homo Dei
 


Wszechobecna kultura śmierci zatacza coraz szersze kręgi i zgarnia swoje straszliwe żniwo. Wyidealizowany świat, lansowany przez media, konsumpcyjne nastawienie człowieka i paniczny strach przed wszelkiego rodzaju cierpieniem sprawiają, że wielu ludzi w krytycznych sytuacjach sięga po krańcowe rozwiązania – odbiera sobie życie, nie widząc żadnej możliwości wyjścia z impasu ani sensu dalszego trwania w beznadziejnej sytuacji.

Problematyka ta coraz częściej dotyka także spowiedników, którzy często w swojej praktyce duszpasterskiej spotykają się z osobami, które w spowiedzi wyznają obecność w ich życiu samobójczych myśli czy pragnień. Z pewnością sporą część kapłanów podejmuje próby rozmów z takimi osobami, jednak większość traktuje te wyznania jako jeden z wielu grzechów, który towarzyszy ludzkiej egzystencji lub tez boi się w poczuci braku kompetencji, rozpoczynać jakąkolwiek rozmowę..

W tej sytuacji zasadnym wydaje się być postawienie pytania: czy zwykłe pouczenie i sakramentalne rozgrzeszenie są wystarczającą reakcją kapłana na tego rodzaju wyznanie penitenta? Słysząc bowiem takie słowa, spowiednik musi choćby przez chwilę zastanowić się nad źródłem tego rodzaju myśli oraz zadać sobie pytanie o prawdopodobieństwo ich realizacji. Nie zamierzam stawiać gotowych odpowiedzi i rozwiązań, lecz pragnę jedynie uwrażliwić duszpasterzy na wagę problemu i szukanie rozwiązań dostępnych możliwościom i wiedzy kapłana.
 
Rozmiary problemu

Z reguły przeciętny człowiek nie zdaje sobie sprawy, że samobójstwo w naszym kraju jest przyczyną śmierci wielu ludzi. Ostatnie badania pokazują, że samobójstwa dotyczą szczególnie pewnych grup wiekowych: 16-21 oraz 45-55 lat. Statystyki wyraźnie ukazują, iż samobójcami 3-4 razy częściej są mężczyźni niż kobiety, choć w pierwszej grupie wiekowej liczba samobójstw wśród mężczyzn i kobiet jest niemalże jednakowa. Sytuacja diametralnie się zmienia w drugiej grupie, gdzie mężczyźni mają zdecydowaną przewagę [1].

W poniższym zestawieniu ukazano liczbę samobójstw w Polsce za ostatnie lata (dane z Komendy Głównej Policji) [2]:
 
ROK  - MĘŻ  - KOB
---------------------------------
2000 - 4090 - 857
____________________
2001 - 4184 - 787
____________________
2002 - 4215 - 885
____________________
2003 - 3890 - 744
____________________
2004 - 4104 - 789
____________________
2005 - 3885 - 736
____________________
2006 - 3444 - 646
____________________
 
Jak widać z powyższego zestawienia z kilku lat trzeciego tysiąclecia, liczba samobójstw wśród mężczyzn utrzymuje się mniej więcej na poziomie ok. 4000 tys. osób rocznie, zaś wśród kobiet liczba ta nie przekracza tysiąca.

Pobieżna analiza powyższej tabeli nasuwa wniosek, że mężczyźni są słabsi psychicznie od kobiet i być może podejmują „radykalniejsze” kroki wobec sytuacji kryzysowych.

Liczba popełnianych rocznie samobójstw ukazuje wagę problemu i staje się wyzwaniem dla duszpasterzy i spowiedników.
 
Przyczyny samobójstw

Z podstawowej definicji samobójstwa można już określić pole poszukiwań źródeł tego problemu. Definicja ta, zaczerpnięta z książki „Le  suicide”, uważanej za klasykę problematyki samobójczej, głosi, iż samobójstwo jest szczególnym  sposobem (pozbawienie siebie życia) rozwiązania konfliktów pochodzenia środowiskowego i społecznego [3]. Stąd wydaje się zasadnym mówienie o zewnętrznych i wewnętrznych uwarunkowaniach skłonności samobójczych u różnych ludzi.
 
1) Uwarunkowania zewnętrzne
 
Przez uwarunkowania zewnętrzne, mające wpływ na decyzję o zamachu człowieka na swoje życie, rozumie się wszelkie tendencje i postawy społeczne, środowiskowe czy rodzinne, które w swej konsekwencji mogą prowadzić do osłabienia woli zmagania się z problemami i szukania ich rozwiązań w śmierci.

Pierwszym i podstawowym problemem tak wielkiej ilości samobójstw jest osłabienie wrażliwości społecznej na Boga i człowieka (sekularyzacja). Współczesny człowiek odchodząc od Boga, gubi własną tożsamość, traci godność, którą otrzymał od Stwórcy oraz traci z horyzontu szacunek, a często i sens życia. Człowiek „zachłyśnięty” wolnością i nastawiony na konsumpcyjny styl życia, dochodzi do przekonania, iż nie ma już w jego życiu miejsca dla Boga. Religia staje się nieznośnym balastem, ograniczającym wolność i możliwości czerpania z życia pełnymi garściami [4]. Skutkiem takiego podejścia jest całkowita zatrata wrażliwości na bliźniego, za którego każdy człowiek ponosi odpowiedzialność. Wynikiem tego jest znieczulica na ludzkie problemy, odwracania się od drugiego człowieka, gdy tamten szuka pomocy i wsparcia [5]. Wszystkie te tendencja, których źródło tkwi w relacjach społecznych, gospodarczych i politycznych można określić wspólnym mianem „kultury śmierci”, która swym zasięgiem obejmuje całego człowieka, nie zważając na jego stopień  rozwoju (życie płodowe czy osobnicze) czy środowisko życia. Brak poszanowania dla ludzkiego życia na każdym etapie jego trwania sprawia, że sam człowiek traci szacunek dla własnego życia i zaczyna je postrzegac tylko w wymiarze biologicznym i psychicznym. Gdy zatem jeden z tych wymiarów szwankuje, dalsze życie traci sens i należy przerwać jego bieg [6].

Specyficznym czynnikiem wpływającym na liczbę popełnianych samobójstw jest tzw. efekt Wertera, który polega na zależności pomiedzy ilością popełnianych samobójstw na danym terytorium a nagłaśnianiem przez środki społecznego komunikowania samobójstw osób znanych lub, których samobójcza śmierć była spektakularnym wydarzeniem (skok z wieżowca poprzedzony długimi negocjacjami czy samospalenie). Badania wykazują, że nagłośnione samobójstwa osób znanych, powodują wzrost popełnianych samobójstw o ok. 1000%. Odebranie sobie życia przez osobę publiczną jest dla potencjalnego samobójcy wystarczającym bodźcem, by podjąć właśnie taką samą decyzję (skoro ktoś tak wielki to zrobił, cóż dopiero ja) [7].

Okazuje się zatem, że zewnętrzne czynniki mają nie bagatelny wpływ na kształtowanie się poglądów człowieka na własne życie i sposoby rozwiązywania wewnętrznych konfliktów. Niekiedy zaś nagłaśniane przez media „widowiskowe” samobójstwa, stają się impulsem do podjęcia takiego samego kroku przez ludzi, którzy tylko borykali się z tego rodzaju myślami.
 
2) Uwarunkowania wewnętrzne

Zrozumienie tego, co przeżywa człowiek myślący o popełnieniu samobójstwa, można ukazać za pomocą następującego obrazu: wyobraź sobie, że doczepiają ci coraz to nowe ciężarki do nóg, rąk, wieszają na szyi, obciążają nimi głowę... choćbyś chciał nie dasz rady ustać na nogach – musisz się przewrócić [8].  Długotrwały stres, obciążenie psychiczne wywołane ciężką chorobą czy innymi uwarunkowaniami życiowymi, niemożność odnalezienia wyjścia ze skomplikowanej sytuacji, ciężki zawód miłosny czy stracone nadzieje, mogą doprowadzić do poważnej depresji. Próby samobójcze mogą pojawić się w pierwszej fazie depresji i zazwyczaj są one zupełnie nie planowane. Człowiek w takiej chwili działa pod wpływem impulsu i zazwyczaj targnięcie się na własne życie ma za cel zwrócenie na siebie uwagi otoczenia. Owe nie planowane zamachy na życie, często kończą się fiaskiem [9].

Inny charakter mają próby samobójcze podejmowane w fazie tzw. depresji utajonej (depresja maniakalna). Pomimo normalnego wyglądu i zachowania, osoby te na skutek psychicznego urazu, często odczuwają głęboką nienawiść do samych siebie. Samobójstwo planują skrupulatnie i zazwyczaj jest ono przeprowadzone skutecznie. W razie niepowodzenia, często udają powrót do psychicznej równowagi i w najmniej oczekiwanym czasie podejmują drugą próbę [10].

Za najczęstsze przyczyny podejmowania prób samobójczych uznaje się:
– depresję;
– alkoholizm i inne uzależnienia;
– zachowania antyspołeczne;
– choroby psychiczne;
– fantazje samobójcze;
– molestowanie seksualne (u dzieci) [11].
 
Warto kilka chwil uwagi poświęcić ukazanym powyżej przyczyną popełniania samobójstw.

Jedną z podstawowych przyczyn podejmowania prób samobójczych jest depresja, na którą cierpiało ok. 2/3 osób, które dokonały samobójstwa. Przyjmuje się, na podstawie przeprowadzonych badań, że 15% osób chorych na depresję targa się na własne życie. Depresja o zabarwieniu samobójczym cechuje się następującymi elementami:
– grupę szczególnego ryzyka stanowią osoby, która odczuwają lęk, połączony z bezsennością poczucie beznadziei, przekonanie o nieuleczalnej chorobie czy nihilistyczne urojenia;
– permanentne poczucie winy, które wymaga kary;
– bóle i zaburzenia somatyczne.
 
Oprócz tych zaburzeń, chorzy na depresję przeżywają także autentyczne problemy, z których nie mogą znaleźć wyjścia. Stąd ich decyzja o samobójstwie często jest zdeterminowana przez całość sytuacji życiowej [12].
 
Inną przyczyną podejmowania prób samobójczych jest alkoholizm i inne uzależnienia. Każdy alkohol systematycznie przyjmowany przez człowieka, wpływa negatywnie na pracę całego organizmu. Tylko niewielkie dawki alkoholu są w stanie poprawić samopoczucie człowieka, pobudzając odpowiednie gruczoły do produkcji serotoniny. Częste spożywanie alkoholu powoduje po pewnym czasie blokadę wydzielania się tej substancji i prowadzi do zaburzeń nastroju. Osoby nadużywające alkoholu często popadają w konflikty z rodziną, otoczeniem i na tym tle czują się odrzucone i nie chciane. Podobne oddziaływanie mają inne substancje psychoaktywne, powodując agresję i niechęć otoczenia. Nadużywanie tego rodzaju substancji powoduje:
– upośledza zdolność oceny;
– prowadzi do huśtawki nastrojów, co sprzyja depresji;
– wprowadza poczucie beznadziejności.
 
strona: 1 2 3
グッチバッグコピー グッチ財布コピー