logo
Sobota, 31 października 2020 r.
imieniny:
Urbana, Krzysztofa, Wolfganga – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
410. rocznica śmierci wielkiego biblisty z Wągrowca
materiał własny
 


Dnia 27 lipca 2007 roku będziemy wspominać 410. rocznicę śmierci jednego z największych i najwybitniejszych polskich biblistów i pierwszego tłumacza Pisma Św. na język polski księdza Jakuba Wujka SJ z Wągrowca. Najwybitniejszy mieszkaniec Wągrowca i Ziemi Pałuckiej, słynny jezuita, wybitny teolog i biblista, który dokonał pierwszego i najlepszego w historii przekładu Pisma Św. na język polski. Jako jego rodacy,  powinniśmy często i na różne sposoby przywoływać na pamięć tę wielką i wspaniałą postać, oddawać hołd i chlubić się jego dokonaniami. W bieżącym roku jeszcze raz będziemy mieć możliwość pochylić się nad tą postacią i dziełem jego życia.  
 
Ksiądz Jakub Wujek SJ urodził się w Wągrowcu w 1541 roku w rodzinie mieszczańskiej. Rodzicami Jakuba byli Elżbieta (zd. Zdunek) i Maciej Wujkowie. Ojciec był sędzią prawa magdeburskiego i ławnikiem sądu miejskiego w Wągrowcu. Maciej Wujek był także zamożnym piwowarem. Jakub Wujek był prawdopodobnie jedynakiem, nie posiadał rodzeństwa. Młody chłopiec Jakub początkowo pobierał nauki w przyklasztornej szkole cysterskiej w Wągrowcu, później kontynuował swoją edukację w Henrykowie i  we Wrocławiu. Dnia 26 kwietnia 1558 roku zapisał się na Akademię Krakowską i został studentem na wydziale „Atrium”. W 19. roku życia po ukończeniu nauki w Krakowie Jakub Wujek przebywał na dworze biskupa chełmskiego Jakuba Uchańskiego, późniejszego prymasa Polski, który też był jego protektorem. To biskup Jakub Uchański wysłał Jakuba Wujka na dalsze studia do Wiednia w Austrii, tam w 1564 roku otrzymał tytuł magistra filozofii. Na początku 1565 roku został pisarzem i sekretarzem na dworze prymasa, abpa Jakuba Uchańskiego. W tym samym czasie Jakub Wujek zastanawiał się także nad wyborem drogi życiowej.
 
Po rekolekcjach wielkopostnych 1565 roku zdecydował się wstąpić do nowicjatu Towarzystwa Jezusowego w Rzymie. Dnia 25 lipca 1565 roku Wujek przybył do domu zakonnego przy kościele św. Andrzeja na Kwirynale, a już 8 grudnia 1565 roku złożył pierwsze śluby zakonne. Od grudnia 1565 do sierpnia 1567 roku kontynuował studia teologiczne w Kolegium Rzymskim. We wrześniu 1567 roku wraca do kraju i zamieszkuje w domu zakonnym w Braniewie. Będąc w kolegium jezuickim w Braniewie uzyskał tytuł magistra sztuk i bakalaureat z teologii. Następnie w latach 1567 – 1571 przebywa w kolegium w Pułtusku, gdzie nauczał retorykę, katechizm i wykładał Ewangelie, tutaj także dokończył studium z teologii, aby uzyskać doktorat.
 
W październiku 1568 roku Jakub Wujek składa śluby wieczyste w zakonie jezuickim. Bedąc także w Pułtusku, 27-letni Jakub Wujek, na jesień 1568 roku otrzymuje święcenia kapłańskie. Na początku 1569 roku młody kapłan Wujek został mianowany kaznodzieją kolegiaty Pułtuskiej, wicerektorem i prokuratorem domu zakonnego. Rok po otrzymaniu święceń, w grudniu 1569 roku ks. Jakub Wujek, ze względu na stan zdrowia i z powodu podejrzenia o gruźlicę został wysłany na odpoczynek do rodzinnego Wągrowca. W czasie podróży do rodzinnego miasta głosił kazania w Warszawie, Łowiczu, Uniejowie i Poznaniu.
 
 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Nikogo z ludzi Chrystus tak nie pochwalił jak Jana syna Elżbiety i Zachariasza. Nawet o swojej mamie nie wypowiedział publicznie tak pięknych i ciepłych słów jak o nim. Łączyło ich nie tylko pokrewieństwo, lecz i przyjaźń. Znał jej tajniki ich wspólny uczeń Jan, syn Zebedeusza, autor czwartej Ewangelii. Jan obserwując wzrost popularności Jezusa cieszy się i – jak przystało na dobrego przyjaciela – dobrowolnie ustępuje Mu miejsca. 
 
Joanna Pakulska, Maciej Jaworski OCD
Teresa z Lisieux i Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej nie mogły na siebie wzajemnie wpłynąć, ponieważ Teresa zmarła kiedy Elżbieta miała 17 lat. Jestem jednak pewien, że gdyby się poznały, na przykład, gdyby przebywały w tym samym Karmelu, bardzo dobrze by się zrozumiały i pokochały. Teresa na pewno bardzo kochałaby Elżbietę. Nie znała jej jednak i wpływ mógł oddziaływać tylko w jednym kierunku. 

Z o. Conradem de Meester, flamandzkim karmelitą bosym, wybitnym znawcą duchowości karmelitańskiej rozmawiają Joanna Pakulska, Maciej Jaworski OCD
 
 
Danuta Piekarz
Wielkim problemem Laodycei jest fałszywe poczucie samowystarczal-ności i bezpieczeństwa, związane ze świadomością posiadanego bogactwa. Laodycea nie czuje potrzeby ciągłej więzi z Jezusem, wzywania Jego pomocy i miłosierdzia, bo przecież wszystko ma, wszystko idzie dobrze... Przyznam, że czasem ja też czuję się „mieszkanką Laodycei”...
 
 
___________________
 
 reklama