logo
Czwartek, 18 października 2018 r.
imieniny:
Hanny, Klementyny, Łukasza, Juliana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Jarosław Kupczak OP, Dorota Mazur
…a miłości bym nie miał… byłbym niczym…
Głos Karmelu
 


Rozmowa z o. Jarosławem Kupczakiem, dominikańskim antropologiem
 
 Czy warto dla ratowania związku poświęcać czystość?
 
W sytuacji, kiedy druga osoba mówi: jeżeli nie chcesz współżyć, to ja odejdę, bo jesteśmy już ze sobą długi okres czasu, kochamy się i nie rozumiem twoich obiekcji, dlaczego nie mamy współżyć uwidacznia się prośba o danie dowodu czy znaku miłości, a dzieje się tak najczęściej w przypadku młodych osób. Nie należy więc popełniać grzechu, by wynikło z niego jakieś dobro. Jeżeli zatem chłopak żąda, żeby dziewczyna z nim zgrzeszyła – bo w takiej dzieje się to relacji najczęściej – to odpowiedź ze strony chrześcijanina może być jedna: nie. Nasuwa mi się tutaj pytanie: co to jest za miłość, która od drugiej osoby wymaga poświęcenia swoich przekonań religijnych i relacji do Pana Boga. Wartość miłości jest tutaj pod znakiem zapytania..
 
Czy w takim wypadku można posunąć się do stwierdzenia, że miłość cielesna jest w stanie uzupełnić braku w miłości emocjonalnej?
 
W Piśmie Świętym znajdujemy określenie, że człowiek opuszcza swoich rodziców i łączy się ze swoją żona czy mężem tak, że stają się jednym ciałem. Nie oznacza to tylko więzi cielesnej, lecz także jest stawaniem się jedną osobą, zbudowaniem nowej jedności, nowego podmiotu. Oznacza to każdy rodzaj jedności konstytutywny dla osoby: jedność cielesną, psychiczną i duchową.
 
Te jedności mogą bez siebie istnieć?
 
Jedność seksualna nie zastąpi jedności emocjonalnej. W niektórych sytuacjach buduje ją, choć to twierdzenie jest dzisiaj nadużywane. Wydaje się bowiem niejednokrotnie, że jeśli chodzi o życie seksualne wszystko w małżeństwie jest w porządku, a mimo to związek rozpada się. Pewien deficyt emocjonalno duchowy jest znacznie większym problemem dzisiaj niż uczenie się nowych technik seksualnych dla większej przyjemności, co wmawiają wszystkie kolorowe czasopisma.
 
Jakie są widoczne różnice w podejściu do cielesności i uczuciowości miedzy kobietą a mężczyzną?
 
Mężczyźni z natury są emocjonalnie i relacyjnie słabsi, muszą się dopiero uczyć języka wyrażania swoich uczuć. Dla kobiety zaś emocje bliskości z drugą osobą są najważniejsze. Mężczyzna popełnia więc często niebezpieczeństwo ignorowania sfery emocjonalnej i koncentrowania się na bezpośredniej satysfakcji ze zbliżenia się. Dla kobiety cały kontekst tego jest znacznie ważniejszy.
 
Jakimi słowami bronić się przed krytyką ze strony innych związaną z pragnieniem czystości?
 
Współczesna krytyka czystości płynie z błędnego rozumienia życia seksualnego jako czegoś, w oderwaniu od czynnika osobowego w relacjach między ludzkich. Kiedy tak dużo mówi się, jak ważna jest płeć w rozwoju osobowym, to równocześnie następuje straszliwa pauperyzacja (zubożenie) tego wymiaru. Seksualności pojmowana jest jako chęć przyjemności, czyli prosty mechanizm hedonistyczny, a to często dokonuje się z krzywdą drugiej osoby. Jest to sprowadzenie seksualności do sportu, pewnego wymiaru życia bez jakiejkolwiek odpowiedzialności w stosunku do drugiej osoby. Jest to zagrożenie dla miłości, wiernej miłości, która jak to określa Jan Paweł II w swej teologii ciała jest stawaniem się darem dla drugiej osoby. Można stać się darem dla drugiej osoby pod warunkiem dania jej siebie samego, kiedy człowiek zapanuje nad sobą. Wówczas w przysiędze nie opuszczę aż do śmierci człowiek pokłada nadzieję w Bogu, ale jednocześnie w jakimś stopniu jest pewnym siebie, że w przyszłości w rozstroju emocjonalnym nie odwoła tej przysięgi dla innej kobiety.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
dr Błażej Szostek
Można powiedzieć, że wierność nie jest nakazem, ale zawieraną w wolności umową pomiędzy małżonkami, że świadomi wielu niebezpieczeństw i zagrożeń swej miłości chcą być razem na dobre i na złe. Wierność to także pełne zaangażowanie w rozwój tylko tej jednej miłości. Będąc świadom wierności, chcę zrezygnować z innych relacji, szczególnie relacji uczuciowych...
 
Magdalena Puławska
Wolność jest usytuowana w woli. Człowiek czyni to, co "chce" (chcę oparte na obiektywnym dobru), a nie to, "co mu się chce". Słowa te, są bardzo podobne, ale znaczą zupełnie co innego. "Chcę" znaczy to, że chcę tego dobra, które rozpoznałem i aby je osiągnąć rezygnuje z czegoś co może być dla mnie wygodniejsze, przyjemniejsze...
 
O. Jacek Salij OP
Często ludzie, którzy wracają do wiary, mówią mi tak: "Wy, księża, nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak trudno jest człowiekowi niewierzącemu przyjść do Kościoła. Kiedy byłem niewierzący, bałem się nawet wejść do budynku kościelnego - Kościół wydawał mi się czymś przestarzałym, czułem się w nim obco, ożywały we mnie różne przesądy antykościelne". Otóż żeby zobaczyć i docenić wspaniałość wiary oraz to, jak wielkim darem Bożym dla nas jest Kościół, trzeba po prostu wejść do środka. Dobrze oddaje to metafora witraża. Z zewnątrz witraż wydaje się bezsensowną plątaniną szkła, ołowiu i kurzu. Dopiero kiedy jesteśmy w kościele i z tej perspektywy patrzymy na witraż, możemy zachwycić się jego pięknem...
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama