logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Tomasz Siemieniec
Apokryfy - księgi ukryte?
Obecni
 


Co jakiś czas środki masowego przekazu ekscytują się odkryciem czy też publikacją różnych starożytnych dzieł, których treść ma rzekomo wstrząsnąć Kościołem katolickim. Dzieła te są przedstawiane najczęściej jako niezwykle ważne świadectwa, które z rozmaitych względów zostały ukryte przed zwykłymi ludźmi. W rozmowach z różnymi osobami (na ogół nastawionymi wrogo do ludzi wierzących) można często zetknąć się z opinią, że zakazano ich czytania, ponieważ doktryna w nich zawarta nie jest po myśli Kościoła. Opinie takie są wyrazem kompletnej ignorancji[1].
 
Niniejsze opracowanie ma na celu przybliżenie Czytelnikowi owych, rzekomo ukrytych ksiąg, które znane są jako „apokryfy”. Dokonamy tego w kilku etapach. Najpierw spróbujemy wyjaśnić genezę i znaczenie samego terminu „apokryf”. Następnie przedstawimy treść najważniejszych apokryfów. Wreszcie na końcu spróbujemy zapytać o znaczenie apokryfów dla badań nad Biblią.
 

Co to są apokryfy?
 
Zanim przejdziemy do przedstawienia literatury apokryficznej, musimy sprecyzować pojęcie „apokryfu”. Termin ten pochodzi od greckiego przymiotnika „apokryfos” – ukryty. Pierwotnie – zgodnie z etymologią tego słowa – chodziło o księgi przeznaczone dla wtajemniczonych, zalecane do prywatnej lektury (w odróżnieniu od ksiąg czytanych publicznie podczas liturgii, do których dostęp mieli wszyscy). Później termin ten pojawił się w kontekście sporów doktrynalnych. Stąd u Ojców Kościoła „apokryfos” (łac. secretus) występował w opozycji do „faneros” – jawny (łac. manifestus). „Biblioi apokryfoi” (czyli „księgi ukryte”) oznaczały dzieła zawierające tajemną wiedzę, propagowaną przez heretyków (najczęściej gnostyków). Ponieważ księgi te używane były najczęściej dla podparcia różnych poglądów fałszujących naukę Kościoła, dlatego też termin „apokryfos” zaczął przybierać znaczenie: „sfałszowany”, „niepewnego pochodzenia”. Takie rozumienie owych pojęć można odnaleźć na przykład w pismach Ireneusza z Lyonu czy Tertuliana[2]. Później terminem tym zaczęto określać nie tylko dzieła heretyckie, ale także liczne dzieła powstałe w środowisku judaistycznym, zwłaszcza należące do literackiego rodzaju apokalips. Stało się tak również dlatego, że i żydzi odróżniali te księgi od ksiąg stanowiących Pismo Święte. Od IV wieku termin „apokryf” ma już utrwalone znaczenie: „niekanoniczny”. Np. w swym 39 liście wielkanocnym Atanazy przeciwstawia „księgi włączone do kanonu przekazane i uznawane za boskie” księgom zwanym apokryficznymi, które „heretycy zmieszali z księgami Pisma natchnionego przez Boga”[3].
 
Dziś, najogólniej rzecz ujmując, mianem apokryfów określa się pisma żydowskie lub wczesnochrześcijańskie, które pod względem treści lub tytułu upodabniają się do ksiąg biblijnych, ale nie zostały uznane przez Kościół za natchnione i kanoniczne. Konieczne jest zatem poczynienie pewnej uwagi związanej z różnicami między kanonem protestanckim i katolickim. Protestanci mianem „apokryfów” określają tylko 15 dzieł, które (z wyjątkiem jednego) są pochodzenia żydowskiego i znajdują się w Septuagincie (starożytnym greckim tłumaczeniu Starego Testamentu)[4]. Księgi te z różnych względów nie zostały włączone do żydowskiego kanonu, kiedy przybierał swoją ostateczną formę pod koniec II wieku. W czasie, gdy powstawały wspólnoty protestanckie, przejmowały one żydowski kanon Starego Testamentu, bez wspomnianych 15 ksiąg. Kościół katolicki uznaje niektóre spośród owych 15 ksiąg za natchnione (nazywają się one księgami deuterokanonicznymi)[5]. Dla protestantów więc „apokryfy” to katolickie księgi deuterokanoniczne (i dodatkowo kilka innych), zaś to, co katolicy nazywają „apokryfami” (czyli księgami spoza kanonu biblijnego), protestanci nazywają „pseudoepigrafami”[6].
 
Można dyskutować na temat zasadności stosowania tych dwóch określeń. Termin „apokryfy” sugerować może, że chodzi tutaj o dzieła zawierające jakieś ukryte treści, przeznaczone tylko dla wtajemniczonych. Tymczasem np. tzw. Trzecia Księga Ezdrasza ma charakter dzieła czysto historycznego. Z kolei termin „pseudoepigraf” sugeruje, że chodzi o księgę, której autorstwo zostało przypisane jakiejś wybitnej postaci. Taka sytuacja zdarza się tylko w przypadku niektórych dzieł (jak np. Ksiąg Henocha). Ponieważ termin „apokryf” jest szeroko rozpowszechniony w literaturze, pozostaniemy przy nim, lecz będziemy go używać w znaczeniu „niekanoniczny”.
 
W literaturze najczęściej spotykany jest podział apokryfów na dwie grupy: Starego Testamentu i Nowego Testamentu. Trzeba jednak przyznać, że nie jest łatwo znaleźć kryterium takiego podziału. Często bowiem nie jesteśmy w stanie określić, czy autorem danego dzieła był żyd czy też chrześcijanin. Zdarzało się i tak, że pierwotne dzieło napisane przez autora żydowskiego, zostało później przeredagowane przez chrześcijanina (i często uzupełnione o elementy chrześcijańskich prawd wiary). Zasadniczo pod określeniem „apokryf Starego Testamentu” rozumie się dzieło powstałe w środowisku judaistycznym. Dodatkowym kryterium może być treściowa zawartość dzieła – odnosi się do wydarzeń bądź postaci opisanych w Starym Testamencie. Z kolei apokryfy Nowego Testamentu powstały w środowisku związanym z chrześcijaństwem, uzupełniając szczegóły z życia Jezusa i osób z Nim związanych.
 
 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. Franciszek Blachnicki
Każdy z nas zamyka się w swoim małym świecie, wyłącza ze swojej świadomości sprawy dobra ogólnego, sprawy braci, Kościoła, narodu i myśli: niech się inni o to martwią. Cóż wspólnego może mieć historia opisana w Księdze Nehemiasza (Ne 1,1–2,8), z sytuacją, którą przeżywamy dzisiaj w naszym narodzie?
 
 
ks. Franciszek Blachnicki
Gdyby ktoś cię wołał, odpowiedz: „Mów, Panie, bo sługa twój słucha” (1 Sm 3, 9). To napomnienie, jakie Heli daje młodemu Samuelowi, wykracza poza granice tamtego czasu i tamtej przestrzeni. Stanowi ono wzorzec relacji, jakie powinny towarzyszyć każdej lekturze Pisma Świętego. U jej podstaw leży prawda, że Bóg przychodzi i to przychodzi w swoim słowie, a nawet więcej – przychodzi jako Słowo. 
 
Tadeusz Basiura
W obronie wiary, w obronie krzyża, w obronie prawdy trzeba było złożyć nie raz najwyższą ofiarę – swoje życie. Najgłośniejsza była męczeńska śmierć wyniesionego na ołtarze ks. Jerzego Popiełuszki, który został bestialsko zamordowany w 1984r. Dla Polski i Polaków znak Krzyża zawsze miał i ma szczególne znaczenie...
 
 
___________________
 
 reklama