



















Codziennie dajemy coś z siebie innym ludziom. Z pobieżnych nawet obserwacji wynika, że niektórym osobom dawanie to przychodzi łatwiej, innym zaś sprawia ono znaczną trudność. Niektórzy z nas więcej zatrzymują dla siebie, inni natomiast chętniej dzielą się sobą oraz tym, co posiadają. Jaka jest miara dawania? Gdzie leży granica między braniem a dawaniem? Ile z siebie mogę dać innym? A ile od innych mogę przyjąć dla siebie?
Jak zachować się wobec takich sytuacji, jak reagować, kiedy bliscy, młodzi ludzie odchodzą od Boga? Odniesieniem tych rozważań, będzie znana, ale wciąż na nowo odkrywana przypowieść Jezusa o miłosiernym Ojcu (Łk 15,11-32). Reakcja Ojca na decyzję i fakt odejścia młodszego syna jest dla mnie niezwykła, zupełnie odmienna od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, czego się spodziewamy. Można byłoby nawet zarzucić Ojcu edukacyjną bierność. Ojciec dał synowi część majątku, która przypadała na niego, i… pozwolił mu odejść.
___________________