Chanel Santini Katolik.pl - Dary Ducha Świętego dla dzieci
logo
Poniedziałek, 30 marca 2020 r.
imieniny:
Amelii, Dobromira, Leonarda, Amadeusza, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Remigiusz Recław SJ
Dary Ducha Świętego dla dzieci
Szum z Nieba
 


Czy wiesz, że gdy zapraszamy Ducha Świętego, to On naprawdę do nas przychodzi? Chce się z nami zaprzyjaźnić i codziennie nam pomagać. Ale chce nas też posyłać, żebyśmy my zrobili coś dobrego dla innych. Duch Święty nie przychodzi do nas z pustymi rękami, ale przynosi nam wyjątkowe prezenty. Są one niewidzialne, a jednak gdy je dostaniesz – nawet inni zauważą, że je masz.
 
Darów Ducha Świętego jest aż siedem. Duch Święty daje każdemu takie, które są mu w tym momencie najbardziej potrzebne. Jeśli będziesz często korzystać ze swojego daru – on będzie się w tobie rozwijał. Tak jak mięśnie nóg podczas biegania i mięśnie rąk podczas gry w siatkówkę. Przyjrzyjmy się więc prezentom, jakie dostajesz od Ducha Świętego:
 
Dar mądrości
 
Skąd będziesz wiedział, że go masz? Na przykład, gdy zauważysz w sobie taką podpowiedź, żeby coś zrobić lub powiedzieć coś, co jest trochę „mądrzejsze” od ciebie. Czasami Pan Jezus zaprasza mnie, żebym coś zrobił. Mówi mi o tym taki dobry głos w sercu. Zachęca, żeby komuś pomóc albo uśmiechnąć się do kogoś. Wiem, jakie zdanie mam powiedzieć i do tego mam jeszcze zapał, żeby to zrobić! To właśnie jest mądrość – pierwszy dar Ducha Świętego.
 
Dar męstwa
 
On ujawnia się wtedy, gdy przydarza ci się coś trudnego w szkole czy w domu. Jest jakaś trudna lekcja do zrobienia albo masz przebaczyć komuś, kto cię obraził. Przebaczanie jest czasem trudne, więc ja wtedy mówię: „Duchu Święty, sam nie dam rady, ale z Tobą wszystko jest możliwe”. I On wtedy daje dar męstwa. Czasem gdy przychodzi jakieś trudne zadanie, to ja bym się szybko schował pod kołdrę i powiedział: „Nie zrobię tego!”. Ale otrzymuję ducha męstwa i to robię. A gdy zrobię piętnaście pompek i wymiękam – Duch Święty mówi mi: „Szesnastą też dasz radę”. Wtedy nie poddaję się i robię ich siedemnaście… Męstwo widać w różnych momentach naszego życia – w trudnej relacji do kogoś, kto cię nie lubi, w miłości, podczas ćwiczeń lub nauki.
 
Dar rozumu
 
Rozum to coś, co każde dziecko ma. Dar rozumu przejawia się najprościej w taki sposób, że pewne rzeczy rozumiesz zupełnie bez wysiłku i łapiesz w lot. Ale dar rozumu pomaga też panować nad uczuciami. Na przykład, gdy się wściekasz – i to tak, że normalnie byś skopał ścianę albo drzwi – Duch Święty daje ci dar rozumu i zaczynasz się uspokajać. Albo gdybyś chciał kogoś uderzyć, bo cię strasznie denerwuje – wtedy przychodzi dar rozumu i już masz siłę, żeby zapanować nad sobą. Albo gdy masz ochotę powyrwać komuś kartki z zeszytu, bo narysował twoją karykaturę – nagle przychodzi dar rozumu i zaczynasz panować nad swoją złością. Rozum ma wtedy większą siłę niż to, co jest w tobie, czyli twoje uczucia.
 
Dar rady
 
To jest dar dobrego słowa. Normalnie mówimy ludziom różne słowa, nie zawsze te dobre. Czasami ktoś powie coś koledze, który był uśmiechnięty, ale gdy go posłuchał – już ten uśmiech mu przeszedł. Jeżeli ktoś tak rozmawia, to nie ma ducha rady. Duch rady polega na tym, że gdy z kimś rozmawiasz – to w nim „serce rośnie”. Czuje się spokojniejszy, ucieszony, bo wie, co ma robić. Ducha rady możesz mieć wobec do rodziców, i wobec nauczycieli, a nawet wobec rodzeństwa! Na przykład rozmawiasz z siostrą, a siostra po prostu kwitnie, gdy cię słucha! Albo rozmawiasz z koleżanką z klasy i ona jest szczęśliwa, bo mówisz jej same dobre rzeczy. Doradzasz jej mądrze, jak ma postąpić, żeby była bliżej Pana Boga.
 
Dar pobożności
 
Jak myślisz, czy ten dar polega na tym, żeby podnosić wysoko ręce, gdy się modlisz? A może on jest po to, żebyś długo modlił się wieczorem? Po czym poznasz dar pobożności? Dar pobożności polega na tym, że gdy się pomodlę – to się zmieniam. Czy modlę się krótko, czy długo, przez tę modlitwę staję się innym człowiekiem. Na przykład rano modlę się zmęczony, a tu od razu nabieram siły, żeby iść do szkoły! Albo jak jestem na kogoś bardzo wkurzony – po takiej modlitwie nabieram siły, żeby nie zrobić mu nic złego. Dar pobożności polega na tym, że zmieniam się na lepsze i jestem bardziej Bożym człowiekiem.
 
Dar umiejętności
Proś zawsze o ten dar przed robieniem lekcji. On sprawi, że dobrze wykorzystasz talenty, jakie masz. Czyli różne zdolności, np. to, że umiesz szybko czytać, łatwo zapamiętujesz, jesteś dobry z matematyki (nawet to, że dobrze grasz w piłkę). Jeśli będziesz prosić o ducha umiejętności, to zamiast odrabiać lekcje przez 45 min. – będziesz je robił w 15 minut! Zamiast grać w grę komputerową przez dwie godziny – wygrasz ją w 15 minut! Naprawdę opłaca się prosić Ducha Świętego o dar umiejętności…
 
Dar bojaźni Bożej
 
On wcale nie oznacza, że mamy się bać Boga. To jest dar szacunku wobec Niego – podobnie jak szanujesz swoich rodziców, czyli nie mówisz o nich źle, modlisz się za nich i błogosławisz im. Tak samo będzie wobec Boga. Jeśli twoje serce będzie napełnione darem bojaźni Bożej – będziesz mieć olbrzymi szacunek do Boga, do Jego słowa, gdy będziesz je czytać lub modlić się. Mając dar bojaźni Bożej, masz szacunek do Boga, którego nosisz w swoim sercu.
 
Zachęcam Cię – proś codziennie o Ducha Świętego. On będzie Ci pomagał każdego dnia.
 
Remigiusz Recław SJ
Szum z Nieba 127/2015
 
fot. StockSnap boy 
Pixabay (cc) 
 
Zobacz także
ks. Stanisław Hartlieb
Bardzo mało jest chrześcijan, którzy by nie znali pojęcia Wielkiego Postu. Równo­cześnie prawdą jest, że mało kto z wierzących w Polsce wie, iż w liturgii Kościoła w każdym roku przeżywamy Pięćdziesiątnicę, pięćdziesiąt dni od Wielkiej Nocy do niedzieli zesłania Ducha Świętego, dni, które Apostołowie i Maryja przeżywali w największej radości, bo Pan Zmartwychwstał i jest z nami. Tych pięćdziesiąt dni powinni każ­dego roku podobnie przeżywać wszyscy wierzący. Chrystus wyraźnie nam to zaleca, do tego wzywa liturgia.
 
Tadeusz Basiura
Tylko cztery niedziele dzielą nas od wielkiego wydarzenia, jakim było – ale i w ciągle jest – przyjście na świat Syna Bożego jako Dzieciątka. To niezwykle krótki czas. Dlatego też należy ze szczególną dbałością i zaangażowaniem wykorzystać je, aby tak się przygotować, by nasza radość ściśle wiązała się z narodzeniem Chrystusa. Tego przygotowania nie mogą przesłonić przedświąteczne zakupy, przygotowywanie świątecznych smakołyków ani myślenie o prezentach. Adwent to przygotowanie naszego ducha i umocnienie naszej wiary.
 
Ks. Mariusz Pohl
Jest to chyba jedna z najbardziej przejmujących scen ewangelicznych, której nie sposób stawiać sobie przed oczami bez łez wzruszenia i ściśnięcia gardła. Może dlatego, że potrafimy wczuć się w bezsilność rodziców wobec choroby córeczki, bo i sami nieraz przeżywamy – albo z lękiem i drżeniem wyobrażamy sobie tylko, podobne chwile i sytuacje? A może dlatego, że happy end, którego sprawcą i bohaterem był Chrystus, tak bardzo odpowiada naszym pragnieniom i postulatom? 
 
___________________
 
 reklama