Katolik.pl - Baranek Paschalny
logo
Środa, 21 października 2020 r.
imieniny:
Celiny, Hilarego, Janusza, Jakuba Strzemię, Urszuli – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. prof. dr hab. Waldemar Chrostowski
Baranek Paschalny
Idziemy
 


„Chrystus został złożony w ofierze jako nasza Pascha” (1Kor 5,7). Sedno przeżywania Wielkiego Tygodnia stanowi wzgląd na mękę i śmierć Jezusa Chrystusa.
 
Ofiarowanie przez Niego własnego życia na Golgocie, nieopodal miejsca, gdzie wznosiła się świątynia jerozolimska, nasuwa nieuchronne skojarzenia z barankami, które w tej świątyni składano w ofierze, zwłaszcza z doroczną ofiarą baranka paschalnego. Ten motyw dominuje także w sprawowanej przez chrześcijan liturgii paschalnej.
 
Ofiary Starego Testamentu a ofiara Jezusa Chrystusa
 
Jednym z najważniejszych aspektów starotestamentowej wiary i pobożności było składanie ofiar ze zwierząt. Dzieliły się one, co zostało szczegółowo uregulowane w siedmiu rozdziałach otwierających Księgę Kapłańską, na dobrowolne i obowiązkowe. Jedne i drugie należały do kategorii ofiar „krwawych”, czyli takich, w których istocie żywej odbierano życie, oraz bezkrwawych, czyli składanych z roślin lub zbóż czy oliwy lub mąki. Krew i życie zwierząt były substytutem, swoistym zamiennikiem, krwi i życia ofiarnika, a także jego rodziny bądź całej wspólnoty Izraela. Przez kilka stuleci ery przedchrześcijańskiej, a dokładnie od schyłku VII w. przed Chr. i przeprowadzonej przez króla Jozjasza (640-609) gruntownej reformy religijnej, jedynym właściwym miejscem składania ofiar była świątynia jerozolimska. Ofiarowywano w niej zwierzęta i ptactwo, zaś najczęstszymi i najwyżej cenionymi zwierzętami ofiarnymi były owce i kozy.
 
W składaniu ofiar znajdowało wyraz nastawienie wobec Boga i pragnienie podtrzymania z Nim życiodajnej więzi. Pierwotnie był to obowiązek i przywilej ojca jako głowy rodu, lecz od czasów Salomona (X w. przed Chr.), który wybudował świątynię w Jerozolimie, był to przywilej kapłanów. W ofiarach dziękczynnych i pochwalnych zwierzę ofiarne, wydzielone i wzięte z trzody, wyrażało wdzięczność i hołd Bogu, Panu życia, natomiast w ofiarach przebłagalnych ofiara składana ze zwierzęcia odzwierciedlała skruchę i pragnienie pojednania się z Bogiem. W większości ofiar część zwierzęcia była spożywana przez ofiarnika i jego najbliższych, co obok wymiaru umacniania wspólnoty z Bogiem umacniało wspólnotę między ludźmi. Wyjątkowe miejsce w kulcie miała ofiara całopalna, nazywana po hebrajsku ‘ola, a po grecku – holokaustos. Była to ofiara dobrowolna, w całości spalana. Składano ją ustawicznie w świątyni jako znak i potwierdzenie bezgranicznego oddania Bogu. W dorocznym cyklu liturgicznym szczególne znaczenie miało święto Jom Kippur, Dzień Przebłagania, w którym arcykapłan przywracał jedność Izraela z Bogiem, zachwianą i osłabioną przez liczne grzechy i niewierności.
 
W składaniu krwawych ofiar przejawiała się jednak znamienna niesprawiedliwość: im bardziej ludzie wyrażali swą religijność, bądź im więcej grzeszyli, tym więcej zwierząt ofiarnych przypłacało to życiem. Prorocy biblijnego Izraela ostrzegali, by nie traktować ofiar jako ucieczkę przed szczerym nawróceniem oraz wewnętrznym przylgnięciem do Boga i wiernym wypełnianiem Jego woli. Wielowiekowy porządek ofiarniczy Starego Przymierza osiągnął kres wraz z przyjściem Jezusa i Jego śmiercią na krzyżu.
 
Jak po nieciosanych kamieniach ołtarza 
na dziedzińcu świątyni jerozolimskiej 
obficie spływała krew zwierząt, 
tak w bliskim sąsiedztwie tegoż miejsca 
po drzewie krzyża spłynęła krew Jezusa
 
List do Hebrajczyków podkreśla: „Chrystus zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, przez wyższy i doskonalszy, i nie ręką – to jest nie na tym świecie – uczyniony przybytek, ani nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego, zdobywszy wieczne odkupienie” (Hbr 9,11-12).
 
Oczyszczenie i uświęcenie Izraelitów dokonywało się przez składanie ofiar. Radykalna nowość dzieła zbawczego Jezusa Chrystusa polega na tym, że dawny porządek ustąpił miejsca nowemu. Jak po nieciosanych kamieniach ołtarza na dziedzińcu świątyni jerozolimskiej obficie spływała krew zwierząt, tak w bliskim sąsiedztwie tegoż miejsca, za jedną z bram starożytnej Jerozolimy, po drzewie krzyża spłynęła krew Jezusa, gdy „jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda” (J 19,34). Ofiary ze zwierząt przestały być potrzebne i – co niezwykle wymowne! – wkrótce, to jest w 70 roku, kult ofiarniczy całkowicie ustał, bo świątynia i ołtarz ofiarniczy zostały zburzone. Nawiązując do zniesienia ofiar Starego Przymierza, autor Listu do Hebrajczyków napisał, że Chrystus „usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną” (10,9). Rezultat dzieła zbawczego jest niezwykły: „Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze” (10,10).
 
Wydarzenie założycielskie
 
W kulcie biblijnego Izraela szczególnie znaczącym darem ofiarnym był jednoroczny baranek, bez żadnej skazy i wady. Ten wymóg dotyczył zwłaszcza dorocznej ofiary paschalnej. Stanowi ona pierwszy człon trzech fundamentalnych świąt Izraela, z których każde przypomina i potwierdza historyczne podglebie jego pamięci, wiary i liturgii. Wiosenne Święto Paschy upamiętnia wyjście hebrajskich niewolników z Egiptu. Święto Tygodni, obchodzone nazajutrz po siedmiu tygodniach po Święcie Paschy (Pięćdziesiątnica), upamiętnia nadanie Prawa na Synaju, które umożliwiło przekształcenie niewolników w naród Izraela.
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Edward Staniek
Wielu współczesnych ludzi usiłuje twierdzić, że wiara to prywatna sprawa, to rzeczywistość, którą można zamknąć na dnie swego serca i nie należy jej na zewnątrz ujawniać. Najczęściej pogląd ten zawarty jest w stwierdzeniu: „Należę do ludzi wierzących, lecz nie praktykujących”. Zwolennicy tego sposobu myślenia nie zdają sobie sprawy z tego, że pośrednio przyznają się do braku chrześcijańskiej wiary. 
 
Marcin Jakimowicz
Pierwsze piątki? Wiem, słyszałem. Ale pierwsze soboty? Pierwsze słyszę. Czym są te „koła ratunkowe”? Czy możemy je traktować jako rodzaj polisy ubezpieczeniowej na wieczność? W tym miesiącu przypadają pierwszy piątek i sobota miesiąca – słyszymy regularnie w kościołach. O popularnych nad Wisłą praktykach pierwszych piątków wiemy sporo...
 
Łukasz Łukasiewicz

Często z tradycją oswoiliśmy się tak mocno, że nie potrafimy spojrzeć na pewne sprawy w szerszej perspektywie – że może być inaczej, a kiedyś, w poprzednich stuleciach, po prostu było inaczej. Tak jest np. z uroczystością Objawienia Pańskiego, popularnie zwaną Trzech Króli. A wątpliwości jest wiele. Po pierwsze: nie królowie tylko magowie. Po drugie: niekoniecznie trzej. I nie dla wszystkich są to: Kacper, Melchior i Baltazar. Więc co o nich na pewno wiemy?

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー