logo
Wtorek, 26 marca 2019 r.
imieniny:
Dory, Olgi, Teodora, Emanuela, Małgorzaty – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Iwona Dąbrowska
Bóg kontra współczesny świat
materiał własny
 


Mam dopiero 17 lat, dla jednych dużo, dla drugich mało, ale mam już pewne pojęcie na temat współczesnego świata, ludzkich zachowań czy hierarchii wartości.
 
Codzienny pośpiech zamknął nas na Boga. Zamknął nasze uszy i serca na Jego słowa. Bardzo często zapominamy, że Bóg w ogóle istnieje. Dlaczego tak jest? - na to pytanie każdy z nas musi sam sobie odpowiedzieć. Oczywiście jest pewna garstka ludzi, którzy bez względu na wszystko, zawsze o Nim pamiętają i powierzają mu swoje życie, ale musimy dążyć do tego, by takich osób z dnia na dzień przybywało.
 
Młodzież preferuje kino, cluby, puby, dyskoteki. Nie ma w tym nic złego, ale coraz częściej w życie nastolatków wkrada się alkohol, narkotyki, a wtedy trudno jest samemu z tego wyjść. Jedni proszą o pomocną dłoń, inni odbierają sobie życie. Po co? Przecież można żyć normalnie.
 
Najczęściej zadawanym pytaniem, jest pytanie o sens ludzkiego życia. Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, to On wyznacza początek naszej ziemskiej wędrówki i w odpowiednim dla nas czasie, zabiera nas z tego świata do siebie. Wówczas zaczyna się kolejny etap życia. Żyjemy dla Boga, ale również po to, by kochać innych. Zapewne każdy boi się śmierci, ale to początek lepszego życia – życia pod skrzydłami Boga. Zaufajmy Mu.
 
Czas bólu, cierpienia, problemów jednych zbliża do Boga, innych oddala. Wiara, nadzieja i miłość to fundamenty ludzkiego życia. Nadzieja, podobnie jak wiara, czyni cuda, poprawia samopoczucie, dodaje energii i pozwala spojrzeć na pewne rzeczy z zupełnie innej perspektywy.
 
Jestem osobą wierzącą i nie wyobrażam sobie niedzieli bez uczestnictwa w Mszy św., dnia bez wieczornej i porannej modlitwy, ale zdaję sobie sprawę, że są ludzie, którzy odwiedzają Kościół tylko dwa razy w roku – na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Dla mnie jest to po prostu dziwne i niewytłumaczalne. Kościół stoi dla każdego człowieka otworem przez cały rok, nie tylko w święta. Jest miejscem, gdzie stajemy przed Bogiem twarzą w twarz, rozmawiamy z Nim, odpowiadamy za swoje czyny, czy zbieramy myśli. Bóg zawsze o nas pamięta, chociaż czasami w to wątpimy. A czy my o Nim pamiętamy? Bóg  od nikogo się nie odwraca. W dzisiejszych czasach funkcjonuje przysłowie „Jak trwoga o do Boga”, które coraz częściej znajduje odbicie w praktyce. Przypominamy sobie o Bogu w czasie choroby, w chwili, gdy w oczy zagląda nam śmierć. Jednak pamiętajmy, że całe życie pracujemy nad swoją oceną przed Bogiem.
 
W dzisiejszym świecie ludzie zapominają o własnych hierarchiach wartości. Na pierwszym miejscu stawiają pieniądze, karierę, a zapominają o rodzinie, Bogu, który tchnął w nich życie. Bóg nie jest naszym wrogiem, chce nam pomóc, nakierować na właściwą ścieżkę, którą nie zawsze potrafimy znaleźć. Pamiętajmy o tym i mimo ciągłego pospiechu znajdźmy chociaż chwilę na krótką modlitwę, czy rozmowę z Bogiem, a w chwilach ciszy wsłuchajmy się w Jego głos.
 
Iwona Dąbrowska
 
Zobacz także
Ks. Marek Dziewiecki
Niektórzy sądzą, że ateiści nie kierują się w swoim życiu wiarą, lecz wiedzą i że w związku z tym są bardziej racjonalni od ludzi wierzących. Tego typu przekonanie jest wynikiem ignorancji lub złudzenia. Także bowiem ateiści są ludźmi wierzącymi w określony sposób rozumienia człowieka i sensu jego życia...
 
Klaudia Król
Jaka niedojrzałość czyni małżeństwo nieważnie zawartym? Skąd bierze się owa niedojrzałość, która czyni małżeństwo nieważnym? Czy zdrada może być przyczyną nieważności małżeństwa? Działanie osoby niedojrzałej podyktowane jest potrzebą chwili, zachcianką, popędem, własnym interesem. Nic więc dziwnego, że dojrzałość emocjonalna partnera w małżeństwie ma fundamentalne znaczenie dla istnienia prawidłowej wspólnoty małżeńskiej.
 
ks. Paweł Pacholak
Tuż przed wypowiedzeniem słów przysięgi małżeńskiej, kapłan – świadek urzędowy, zwraca się do narzeczonych z przedziwnym w gruncie rzeczy wezwaniem: „podajcie sobie prawe dłonie”. Nie ma tam wezwania do okazania sobie uczuć, ale właśnie w takich słowach wybrzmiewa w liturgii publicznie oświadczenie, które oznacza: „jestem blisko, jestem na wyciągniecie ręki, możesz na mnie liczyć, ale nie krępuję twoich ruchów, pozostawiam ci twoją wolność, ofiarując jednocześnie własną”...
 
 
___________________
 
 reklama