logo
Czwartek, 26 listopada 2020 r.
imieniny:
Leona, Leonarda, Lesławy, Konrada, Delfiny, Jana – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Jakub Kruczek OP
Boża Opatrzność i zaufanie Bogu
Zeszyty Formacji Duchowej
 


Pamiętaj

Kiedy czytamy Stary Testament niejednokrotnie spotykamy słowo: "pamiętaj". Bóg mówi do Izraelitów: nie zapomnijcie wielkich dzieł Bożych. Człowiek skłonny jest zapamiętać rzeczy złe trudniej pamiętać o dobrych. Pamiętamy o upokorzeniach i cierpieniach a zapominamy o tym co dobre. Trzeba przypominać sobie, że Bóg działał w naszej przeszłości. Jeżeli działał w przeszłości to możemy ufać, że jest z nami teraz i będzie także w przyszłości. Izraelici, co roku, podczas świąt paschalnych, wspominali cudowne wyjście z niewoli egipskiej. Podczas rytualnej wieczerzy spożywali te same posiłki, które ich przodkowie przed opuszczeniem Egiptu, odmawiali te same modlitwy. Co roku przypominali sobie, że Pan Bóg w cudowny sposób działał w historii ich narodu. Wspomnienie przeszłości ożywiało ich nadzieję związane z oczekiwaniem na przyjście Mesjasza, który przyniesie pełną wolność i wyzwolenie z wszelkiego zła. Podczas każdej uczty paschalnej serca Izraelitów napełniały się nadzieją. Chrześcijańska nadzieja także karmi się pamięcią o przeszłości. Rok Liturgiczny przypomina nam wydarzenia związane z Osoba naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa. Nasza Liturgia przypomina nam co roku jak wielkie rzeczy uczynił dla nas Pan Bóg. Zupełnie niezwykłą pamiątką jest Eucharystia. Nie tylko przypomina nam śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa ale uobecnia te wydarzenia. Podczas każdej Mszy świętej uczestniczymy w Misterium Paschalnym Chrystusa. Razem z Nim przechodzimy ze śmierci do życia. Dzięki Jego łasce możemy umierać dla grzechu aby żyć dla miłości do Boga i naszych bliźnich. Eucharystia jest sakramentem chrześcijańskiej nadziei. Pan Jezus nie tylko był i działał w przeszłości, On żyje pośród nas i prowadzi ku przyszłości, która zmierza ku Bogu. Oczekujemy Jego powtórnego, chwalebnego przyjścia dlatego ku przyszłości patrzymy z ufnością. Lęk przed przyszłością jest owocem zapomnienia o Panu Bogu, o tym czego dokonał w przeszłości, także w naszym życiu. Ten lęk wyolbrzymiają cierpienia, których doświadczyliśmy w przeszłości. Niejednokrotnie właśnie lęk podsuwa nam myśli o tym, że historią nie kieruje Opatrzność Boża.

Znaki nadziei z XX wieku

Początek wieku zachęca nas abyśmy spojrzeli na wiek, który minął i zobaczyli w nim szczególne znaki, które potwierdzają działanie Bożej Opatrzności. Dostrzeżenie takich znaków pomoże nam z ufnością patrzeć na wiek, który się rozpoczyna. Niewątpliwie, oprócz znaków nadziei, cechą XX wieku było okrucieństwo. Wojny, obozy zagłady, czystki etniczne, mordowanie nienarodzonych dzieci, eutanazja, przemoc. Wszystko to są znaki ludzkiej grzeszności. Patrząc na każdą zbrodnię możemy zobaczyć do czego zdolny jest człowiek, który odwraca się od Boga i zamyka serce na Jego łaskę. Historia nieprawości jakiej byliśmy świadkami w XX wieku potwierdza prawdę o grzechu pierworodnym, który nie jest tylko grzechem osobistym pierwszych ludzi ale dotyka i rani ludzką naturę. Jeżeli człowiek nie ucieka się z tą raną do Chrystusa i nie pozwala by uzdrowiła go Jego Krew to będzie ona owocować złem. Najciemniejsze nawet czasy ukazują także promienie nadziei. W obozach koncentracyjnych zabłysła świętość męczenników XX wieku. Ojciec Maksymilian Kolbe, Edyta Stein i tylu innych ukazują nam, że nawet w godzinie najstraszniejszej próby można wytrwać przy Bogu i dać świadectwo miłości. Musimy pamiętać o męczennikach XX wieku.

Musimy pamiętać aby nie dopuścić do podobnych tragedii w przyszłości. Ale także dlatego, że oni są znakiem tego, że Pan Bóg jest z człowiekiem w każdym miejscu - także w obozie zagłady. Pan Bóg nie zapomina o człowieku, nie pozostawia go samemu sobie. To człowiek może zapomnieć o Bogu i zamknąć się we własnym bólu. Wiek XX przynosi nam także znaki ogromnej nadziei. Jednym z tych znaków, dla nas ludzi wierzących najważniejszym, jest odnowa Kościoła. Jubileusz chrześcijaństwa związany z rokiem 2000 ukazał nam "nową wiosnę" Kościoła. Oto cały świat mógł zobaczyć, że nie jest On anachroniczną instytucją ale wspólnotą. Wspólnotą młodych i starszych. Ludzi którzy wierzą w Jezusa Chrystusa, karmią się Jego Słowem, czerpią duchową siłę z Sakramentów i starają się swoja wiarę zamieniać na czyny miłości. Jesteśmy świadkami ożywienia duchowego, którego wielką inspiracją był Sobór Watykański II. Tysiące osób pogłębiło swoją wiarę w takich ruchach odnowy jak ruch charyzmatyczny czy neokatechument. Jesteśmy świadkami powstawania rozmaitych wspólnot życia chrześcijańskiego do których przynależą osoby świecki i duchowne. Coraz bardziej doświadczamy, że liturgia jest "szczytem i źródłem" życia Kościoła. Źródłem ogromnej nadziei jest także ożywienie zaangażowania charytatywnego Kościoła. Duchowość chrześcijańska to nie jest pięknoduchostwo, to przede wszystkim służba wobec potrzebujących. Znakiem troski o ubogich jest symboliczna świeca Caritasu, która w Wigilię Bożego Narodzenia pojawia się na naszych stołach. Jest to może bardzo maleńki znak ale znak miłości i solidarności. Przy prawie każdym duszpasterstwie czy parafii powstają grupy charytatywne. Jest to znakiem wcielania Ewangelii w nasze życie. Jan Paweł II wiele razy wzywał nas do "teologii czynu". Ewangelia widoczna w naszym życiu, obecna w naszych słowach i uczynkach jest najbardziej przekonująca. 

Wiek XX pokazuje nam, że nie ma innej drogi ku przyszłości jak droga pokoju i solidarności. Tą drogą idzie Kościół ale możemy na niej spotkać także wielu ludzi dobrej woli. Niepokoi nas każde zło ale jesteśmy przekonani, że z pomocą Bożą możemy tworzyć nowy świat. Świat, który będzie "cywilizacją miłości". Możemy być przekonani o tym, że Opatrzność Boża wspierać będzie wszelkie nasze poczynania służące pomnażaniu dobra, chroniące takie wartości jak życie, miłość, prawdę. Patrząc ku przyszłości możemy patrzeć z nadzieją powtarzając za Janem Pawłem II – "Idźmy naprzód z nadzieją! Nowe tysiąclecie otwiera się przed Kościołem niczym rozległy ocean, na który mamy wypłynąć licząc na pomoc Chrystusa. Syn Boży, który z miłości do człowieka przyszedł na świat dwa tysiące lat temu, także dzisiaj prowadzi swoje dzieło: musimy mieć przenikliwy wzrok, aby je dostrzec, a nade wszystko wielkie serce, abyśmy sami stawali się jego narzędziami." ( NMI 58 )

O. Jakub Kruczek OP – ur. 1962 r., od 1981 roku w Zakonie Dominikanów, obecnie przeor klasztoru dominikanów w Krakowie.
 
Zobacz także
ks. Zbigniew Sobolewski
Do postawy miłosierdzia winniśmy się wychowywać już od najmłodszych lat. Małe dziecko ze swej natury odkrywa miłość jako obdarowanie. Opieka, zainteresowanie, cierpliwość, oznaki czułości, troska o zaspokojenie życiowych potrzeb, jakie dziecko otrzymuje w rodzinie, pozwalają się mu wszechstronnie rozwijać. 
 
Wojciech Surówka OP
W Wielki Czwartek, tylko dzisiaj, Kościół celebruje obmycie nóg. W Biblii gest ten wyrażał gościnność, a następnie był praktykowany w społecznościach zakonnych. W Regule św. Benedykta czytamy: Wszystkich przychodzących do klasztoru gości należy przyjmować jak Chrystusa, gdyż On sam powie: Gościem byłem i przyjęliście mnie (Mt 25,35). Wszystkim trzeba też okazywać należny szacunek, a zwłaszcza zaś braciom w wierze (Ga 6,16) oraz pielgrzymom. 
 
Fr. Justyn
Naszym Pośrednikiem i Odkupicielem u Boga jest Jezus Chrystus. Tymczasem Kościół głosi, że w zbawieniu pomagają, nam święci. Czy ta nauka nie ubliża Chrystusowi? Czy muszą być inni pośrednicy?
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー