logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Ryszard Andrzejewski CSMA
Być aniołem
Któż jak Bóg
 


ks. Bronisław Markiewicz
 
Był rok 1930. W procesie beatyfikacyjnym św. Dominika Savio zeznawał świadek jego życia, wychowanek salezjański Giovanni Reda. Będąc już w podeszłym wiekiem Giovanni opowiadał historię swojego spotkania z Dominikiem u św. Jana Bosko.
Bylem chłopcem... - jak wielu innych - w poszukiwaniu pracy, zajęcia..., codziennie wychodziłem na ulicę, czekając, czy ktoś się mną nie zainteresuje. Któregoś dnia podszedł do mnie ksiądz. Wyjął z kieszeni orzech i na moich oczach zgniótł go dwoma palcami. Oczy mi się zaświeciły ze zdumienia, a on bez słowa podszedł do mnie i podał mi smakowitą zawartość orzecha. Potem zapytał mnie, gdzie mieszkam, co robię... i powiedział: „To chodź ze mną..." Gdy dochodziliśmy do domu, ksiądz jeszcze przed bramą wolał: „Mamo, zobacz, kogo przyprowadziłem ". Było tam już wielu takich, jak ja.. Mama Małgorzata przywitała nas ciepło, a ksiądz przywołał drobnego chłopca, i wskazując na niego, powiedział do mnie: „On będzie Twoim «aniołem stróżem»". Był to Dominik Savio. Upłynęło niewiele czasu, a zrozumiałem, że ten chłopiec to rzeczywiście anioł.
 
Zwyczaj prowadzenia przez „anioła" przywiózł od św. Jana Bosko do Miejsca Piastowego błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz - pierwszy salezjanin na polskiej ziemi. W Turynie przebywał siedem lat, z czego trzy spędził w bezpośredniej i szczególnej bliskości ze św. Janem Bosko. Nie tylko chłopcom młodszym przydzielał starszych, ale sam był dla nich wszystkich aniołem. Wierny jego uczeń i pierwszy biograf, ks. Walenty Michułka, po latach napisze: W czasie rekreacji Ksiądz Markiewicz przechadzał się z chłopcami, opowiadał im historie, a w długie, zimowe wieczory zasiadał z nimi do szachów lub warcabów. Za to chłopcy kochali go bardzo i darzyli pełnym zaufaniem. Co z nimi miało się stać w przyszłości, o to ich głowa nie bolała, o tym myślał ks. Dyrektor. Wiedzieli natomiast, że na probostwie muszą być grzeczni, dobrzy, pilni, pracowici, posłuszni i to nie dla nagrody lub kary, lecz żeby Bogu się podobać, jak św. Stanisław Kostka, św. Alojzy, albo jak miody Dominik Savio, o którym opowiadał im ks. Bronisław Markiewicz. Słuchając z otwartymi ustami o różnych zdarzeniach z życia św. Jana Bosko lub z żywotów Świętych, zaczynali powoli rozumieć, że poza zwyczajnym ludzkim życiem jest jakieś inne życie, wyższe i piękniejsze, i że właśnie do tego życia wskazuje im drogę ks. Dyrektor. (...) Nie rozumieli wprawdzie tego życia należycie, ale wiedzieli już dużo o św. Janie Bosko, o księżach salezjanach, co to wyjechali gdzieś aż do Ziemi Ognistej, do Patagonii itd. Serca ich zaczynały bić żywiej, jakaś nieznana tęsknota zaczynała się w nich budzić. Siermiężne warunki - anielskie życie.
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Tomasz Duszyc OFMCap
Za życia Ojca Pio miały miejsce jedne z najbardziej znanych i znaczących objawień maryjnych. Począwszy od 13 maja do 13 października 1917 roku dzieci z Fatimy miały wizje Matki Bożej, która zachęcała je do modlitwy różańcowej i przekazała im trzy tajemnice. Ojciec Pio mógł na bieżąco śledzić informacje o objawieniach, a także kolejne decyzje Kościoła w tej sprawie. 
 
Tomasz Duszyc OFMCap
Biedaczyna z Asyżu całym sercem kochał wszystkich swoich braci. Jednak szczególnym upodobaniem darzył braci chorych, którzy bardziej niż inni mogli potrzebować jego pomocy. Nie mógł Święty znieść obojętności okazywanej chorym. Zawsze z wielką miłością odnosił się do chorych i dlatego też dla nich robił specjalne wyjątki. Żaden brat nie mógł otrzymać pieniędzy z wyjątkiem "oczywistej potrzeby braci chorych"...
 
Tomasz Duszyc OFMCap

Świat przeniknięty jest Bożym Duchem. Oto cała tajemnica. Wrażliwość na piękno natury i skrytą w niej mądrość jest wrodzona każdemu z ludzi. Otrzymujemy ją darmo od Boga jako wyposażenie serca. Wrażliwość i umiejętność dostrzegania ukrytych znaczeń można jednak zatracić oddalając się od Niego. Wówczas patrzy się na piękne twory natury, podziwia je, lecz nie zdobywa się duchowej mądrości. Tylko tam, gdzie jest Duch Święty jest też i mądrość.

 

Fikcyjna, ale piękna rozmowa o. Jerzego Zielińskiego OCD z siostrą Teresa od Dzieciątka Jezus, karmelitanką, świętą i Doktorem Kościoła, znaną jako Mała Tereska

 
 
___________________
 
 reklama