logo
Sobota, 06 marca 2021 r.
imieniny:
Kolety, Jordana, Marcina, Róży, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Leszek Ekstowicz
Być świętym dzisiaj
Czas Serca
 


 Kto dziś może zobaczyć świętego? Czy w ogóle są jeszcze święci? Jeden z uczniów klasy gimnazjalnej, stwierdził: „Na pewno tak, ale oni to tak jak papież Jan Paweł II, Matka Teresa, brat Roger są ludźmi wielkiego formatu, są na medialnym świeczniku, są to osoby, o których się wie, że to święty człowiek. Oni są po prostu świętymi.” I po chwili dodał: „Tak normalnie, to świętych nie ma”.
 
Dlaczego nie widzimy świętych?
 
Trudne pytanie na dziś. Czy obecnie można spotkać świętych? Można, bo oni żyją między nami. Tylko, że współczesnemu człowiekowi, który ma wzrok bardzo przytępiony, nie łatwo ich dostrzec. Zapatrzeni w telewizyjny ekran, w którym jedynym „świętym” jest superelegancki (?) pan, mający supernowoczesne zegarki, samochody i inne gadżety, którego podziwiają piękne kobiety, któremu zawsze się „upiecze”. Współczesny człowiek oślepł, wpatrując się setki godzin rocznie w monitor komputera, gdzie za pomocą jednego kliknięcia można zmienić bieg zdarzeń, można zabijać tysiące razy „wirtualnego wroga” bez ponoszenia konsekwencji.
 
Święci nasi „powszedni”
 
A przecież każdy z nas spotyka na co dzień świętych. Nie wierzysz? Popatrz dokładnie, a dostrzeżesz ich. Pytasz gdzie? Kiedy?
Wtedy, kiedy rano kupujesz chleb, ser, gazety, a sprzedawca wita cię z uśmiechem. Kiedy pani stojąca za ladą ze spokojem kroi na plasterki 5 dag świeżej szynki i podaje z serdecznym „proszę”. Kiedy, wsiadając do zapchanego po brzegi autobusu, ktoś przesunie się o dwa kroki, by zrobić miejsce dla innych. Kiedy widzi się młodą mamę, która prowadzi swoje pociechy do przedszkola lub szkoły, cierpliwie tłumacząc niespokojnemu dziecku zasady ruchu drogowego. Gdy młody człowiek z werwą schyla się, by podnieść bilet, który wypadł z portfela starszemu panu. Gdy elegancki dżentelmen wstaje, żeby ustąpić miejsca w tramwaju starszej pani. Gdy każdego dnia z sercem i oddaniem, pomimo marnego wynagrodzenia i braku motywacji, zwyczajny pracownik służb komunalnych, urzędnik, mechanik, piekarz, dziennikarz, inżynier, lekarz itp. staje przy swoim stanowisku pracy, by służyć innym. I stwierdzić trzeba, że to są święci, choć niewielu zostanie wyniesionych na ołtarze.
 
Przecież tak naprawdę święci na co dzień zajmowali się zwykłymi pracami, którym nadali wartości nadzwyczajne, można rzec, nadprzyrodzone, boskie. Bo cóż to za czyn prawdziwie uczyć tak jak św. Jan Bosko, prawdziwie leczyć jak św. Jan Boży, prawdziwie dbać o przyrodę jak św. Franciszek z Asyżu, prawdziwie być dzieckiem jak św. Stanisław Kostka, prawdziwie być małżeństwem, rodziną, matką, ojcem jak błogosławieni państwo Beltrame Quattrocchi, prawdziwie być kumplem, na którego można zawsze liczyć jak Pier Giorgio Frassati.
 
Zobaczmy dobro w ludziach
 
Czy dostrzegasz teraz, ilu jeszcze świętych żyje wokół nas? Obok nich przechodzisz każdego dnia, nie zwracając uwagi, że tyle dobra w nich. Przestrzegają oni zasady, że „cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych uczyniliście Mnie, Bogu”. Usłyszeli, że są wezwani przez Boga po imieniu. A może i ja też jestem jednym z nich?
 
Choć zło wciąż pokazuje ostre jak brzytwa pazury, wystarczy wysunąć wzrok poza obramowanie ekranu telewizyjnego czy monitora komputera, zdjąć trójwymiarowe okulary z nowoczesnego kina, uspokoić rozbiegany wzrok śledzący tysiące sensacyjnych informacji w gazetach, a słuch wyciszyć spokojnymi dźwiękami natury, by zauważyć, że świat przepełniony jest ludźmi błogosławionymi i świętymi, którzy są niczym ten, nielubiany w czasach Chrystusa, Samarytanin, napotykający pobitego przez zbójców człowieka. Pomimo niechęci całego „cywilizowanego świata” okazał się najbardziej ludzkim, czyli świętym człowiekiem.
 
Leszek Ekstowicz
 
Zobacz także
ks. Andrzej Trojanowski
Święty Augustyn (354-430) jako młodzieniec uważał, że chrześcijaństwo jest religią niegodną człowieka wykształconego. W swojej młodości dotknął niemalże każdego grzechu. Nic - ani ludzka miłość, ani wykształcenie, ani prestiż, ani wysokie dochody – nie dawało mu szczęścia...
 
ks. Andrzej Trojanowski
Jako Oblubieniec Maryi i Opiekun małego Jezusa, troszczący się o codzienny byt swych najbliższych, stał się św. Józef opiekunem rodzin, natomiast ze względu na fach, którym się trudnił, został patronem rzemieślników, zwłaszcza parających się obróbką drewna, a więc cieśli, stolarzy i drwali.
 
ks. Andrzej Trojanowski
Ojciec Święty liczy na to, że Polska współtworząc struktury Unii Europejskiej wniesie w nie swą kulturę, a przede wszystkim wiarę w Chrystusa i bogactwo chrześcijańskiego dziedzictwa. Bł. Natalia Tułasiewicz już w okresie II wojny światowej zrealizowała tę ideę. Dobrowolnie wyjechała do Niemiec, by wnieść Jezusa, chrześcijaństwo i piękne człowieczeństwo w życie wielu ludzi...
 
 
___________________
 
 reklama