logo
Sobota, 21 maja 2022 r.
imieniny:
Jana, Moniki, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Bartek Jaskot, Bartek Maziarz
Chłopak ze Stali
Ruah
 



 
 Wiele razy modliłem się podczas wyjazdów na mecze. Wiadomo, że były szalone i pełne radości momenty, ale były i takie, gdzie dochodziło do konfliktów pomiędzy grupami kibiców i policją. Środowiska kibicowskie to trudny teren, wręcz misyjny. Marzy mi się, żeby kiedyś dla tej społeczności zagrać na scenie.
 
Z Bartkiem Jaskotem rozmawia Bartek Maziarz
 

Muzyka i Stal Mielec!
 
W jednej z gazet przeczytałem o Tobie: społecznik, muzyk, miłośnik piłki nożnej i sympatyk drużyny Stali Mielec. Siedzimy pod trybunami stadionu, gdzie pracujesz, a pretekstem do rozmowy jest Twoja nowa płyta, czyli wszystko się zgadza. Co jest dla Ciebie ważniejsze: Stal Mielec czy muzyka?
 
Najważniejsza jest rodzina.
 
To zapytam inaczej: planujesz koncerty tak, żeby nie kolidowały z meczami?
 
Nie mam problemów z rozgraniczeniem tych dwóch spraw. Moja działalność muzyczna jest bardzo fajnie odbierana w Stali. Na komputerze klubowym są moje piosenki i ludzie czasem ich słuchają. Powiem więcej – ludzie z klubu pomogli mi wydać moją nową płytę! Jej wydawcą jest jeden ze sponsorów naszej drużyny. A wracając do pytania, to oczywiście, że staram się wszystko tak planować, żeby te dwie moje drogi nie wchodziły sobie w drogę... (śmiech), a pomagały sobie i uzupełniały się.
 
Z pierwszej płyty na „MY W NiM” trafiły cztery utwory: „ZŁOTA ZASADA”, „PRZYJDŹ POWIEDZ MI, że”, „Tęsknie” i „DOBREJnocy”. Dlaczego akurat te?
 
Pierwsza płyta powstała w takim szaleńczym przypływie entuzjazmu. Myślę, że każdy świeżo nawrócony człowiek dostaje w pewnym momencie skrzydeł i robi wiele rzeczy niezrozumiałych. Po jakimś czasie wspomina się je z uśmiechem na twarzy. Bardzo mi zależało, żeby materiał z „POSŁUCHAJ” znalazł się na nowej płycie, ale właśnie w wersji już bardziej dojrzałej. Jest w tym pewna symbolika. Na nowym krążku są utwory z pierwszego, które powstały gdzieś po trzech, czterech latach działalności, ale i te całkiem świeże. Całość podsumowuje te siedem lat.
 
A co z utworem „ja+Ty=MY W NiM”? Był już dawno nagrany, a trafił dopiero na ten album... Czy on też musiał dojrzeć?
 
Historia tej piosenki jest taka, że ona powstawała tak naprawdę z inspiracji RUaHa. Śp. Janusz Kotarba pewnego dnia zadzwonił do mnie i po prostu zapytał, czy mam coś nowego. Mieliśmy w powijakach ten utwór, ale postanowiliśmy nagrać taką wersję demo, która znalazła się na jednej z płyt dołączonych do RUaH... Zdawaliśmy sobie sprawę, że ten kawałek nie jest jeszcze w pełni dojrzały muzycznie. I tak doczekał najnowszej płyty, na której dopiero zabrzmiał tak, jak powinien.
 
A ci MY, z tytułu płyty, to kto?
 
MY to ja i Ty. Często widzę kogoś po raz pierwszy, a czuję, jakbyśmy się znali nie wiadomo ile lat. Potem okazuje się, że jest to osoba, która oddała życie Chrystusowi. I to są właśnie ci MY. Spotykamy się, żeby się wspomagać w drodze do celu, jakim jest dla nas wszystkich chrześcijan NIEBO.
 
 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Piotr T. Nowakowski
Ostatnie dekady przynoszą ze sobą dynamiczny rozwój mediów. Istnienie i udoskonalanie się wszelkich „cudów techniki” wypada przyjąć z optymizmem. Środki przekazu pełnią wszak szereg funkcji – począwszy od informacyjnej, edukacyjnej i rozrywkowej, poprzez funkcję kontroli społecznej, kiedy to dziennikarz przeprowadza przykładowo reporterskie śledztwo...
 
Piotr T. Nowakowski
Janis Joplin zmarła po przedawkowaniu heroiny. Jimi Hendrix po zażyciu narkotyków i tabletek nasennych oraz wypiciu alkoholu udusił się własnymi wymiotami. John Lennon zginął zastrzelony przez fana. Ron McKernan z grupy Grateful Dead zmarł wskutek postępującego zatrucia alkoholem. Brian Jones, gitarzysta The Rolling Stones, po przedawkowaniu narkotyków utopił się w swoim basenie. Bon Scott, lider AC/DC, po całonocnej pijatyce utopił się w swoich wymiotach...
 
O. Jan Andrzej Kłoczowski OP
Pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się przy słowie "prorok", to myśl, że to ktoś, kto przepowiada przyszłość. Nieprawda. Podstawowym zadaniem proroka jest oznajmianie ludziom tego, czego Bóg oczekuje od nich w dniu dzisiejszym. To ktoś, przez kogo mówi do ludzi Bóg. W Ewangelii opisana jest bardzo poruszająca scena, gdy Jezus płakał nad Jerozolimą, bo nie poznała czasu swego nawiedzenia. Prorok jest tym, który oznajmia narodowi czas nawiedzenia i wolę, którą na ten czas, ma dla niego Bóg.
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm