logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Nieniewski
Chrześcijaństwo daje wolność
Droga
 
fot. Aditya Saxena | Unsplash (cc)


Ludzie dostają się w ręce wróżek i innych szarlatanów, kiedy obawiają się o swoją przyszłość. Z kolei przesądy i strach przed czarami mogą niejednemu zamienić życie w piekło.

 

Niewola strachu

W religiach pierwotnych panował lęk przed bóstwami rządzącymi naturą, bo od ich kaprysu zależały losy każdego człowieka. Wierzono, że demony można przekupić odpowiednio obfitą lub krwawą ofiarą. Strach przed nieokiełznaną przyrodą popychał nawet do mordowania w tym celu ludzi. Kiedy greccy filozofowie odrzucili istnienie tych fałszywych bożków, pojawił się nowy lęk: przed przypadkowością życia i nicością po śmierci.

Przed przyjściem Chrystusa ludzkość żyła w niewoli strachu. Tylko naród wybrany dzięki przymierzu z Bogiem – prawdziwym, jedynym, osobowym – doświadczał pokoju. Żydzi wiedzieli, że wszechmocny i wszechobecny Stwórca całego świata powiedział pierwszym ludziom: „Uczyńcie sobie ziemię poddaną”. Nie obawiali się więc sił natury, bo musiały one podlegać ustanowionym przez Boga zasadom. Cieszyli się realną opieką Jahwe, który wyprowadził ich z niewoli egipskiej.

Chrzest zmywa pieczęć gwiazd

Pokój Izraela był zwiastunem pokoju, jaki Chrystus dał Kościołowi. Przeprowadzenie Żydów przez Morze Czerwone w trakcie ucieczki przed faraonem św. Augustyn odczytywał jako zapowiedź sakramentu chrztu świętego, który uwalnia nas spod władzy diabła. „Ku wolności wyswobodził was Chrystus”, pisze św. Paweł (Ga 5, 1). To dlatego, że Prawda wyzwala (zob. J 8, 32).

Św. Augustyn uważał, że „woda chrztu zmywa pieczęć gwiazd”. Temat astrologii znał z pierwszej ręki: sam kiedyś wierzył we wpływ gwiazd na ludzkie życie. W latach zagubienia zasięgał rady u astrologów, a nawet nauczył się stawiać horoskopy. Zrozumiał ich fałszywość, gdy okazało się, że pewien niewolnik urodził się w tym samym momencie, co bogaty młodzieniec, a pomimo tego ich życiorysy skrajnie się różniły.

 

Nie bój się!

Ktoś doliczył się, że w Piśmie Świętym aż 365 razy padają słowa otuchy, np. „Nie lękajcie się!”. Wiara w Chrystusa uwalnia od lęku przed niepewną przyszłością. Pan Jezus mówi, by nie troszczyć się zbytnio o dobra materialne: „Starajcie się naprzód o królestwo [Boga] i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane” (Mt 6, 33). Tłumaczy też obrazowo, że przez Boga nawet wszystkie włosy na naszych głowach są policzone (Łk 12, 7). Zmartwychwstały uwalnia od lęku przed nicością – wiemy, że Bóg stworzył nas do czegoś więcej, niż żywot ziemski.

Pozostaje jedna obawa: że zwiedzie nas szatan i nie dostąpimy zbawienia. Musimy uzbroić się w mocną wiarę i ufność w Panu Jezusie, który pokonał Złego. Z Bogiem nie mamy się czego lękać. „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać »Abba, Ojcze!«” (Rz 8, 15).

Lekarstwo na zabobony

Zagubiony, odwrócony od Boga człowiek wraca dziś do starożytnych przesądów, czyta w gazetach horoskopy, zasięga porad u wróżek, nosi amulety. Pada ofiarą rozmaitych oszustów lub własnego fałszywego przekonania, że w pełni kontroluje swoje życie. Jeśli zaobserwuje działanie jakiejś mocy o nieznanym pochodzeniu, to tym gorzej: zwrócenie się w stronę magii jest zagrożeniem dla jego duchowości.

Człowiek oddaje się przesądom w niewolę, ale zawsze może prosić Boga o uwolnienie. Wiemy, że z Jego pomocą wszystko jest możliwe. Ufając mu, nie musimy zwracać się do żadnych szarlatanów, by poznać przyszłość lub zapewnić sobie szczęście. Wiara w Chrystusa jest lekarstwem na lęk, bo jak mówi znana pieśń, „Bóg sam wystarczy”.

 

Michał Nieniewski
Droga 22/2013

 
Zobacz także
Agnieszka Łysińska
Świat nastolatka jest pełen sprzeczności i negacji. Pewne wartości ulegają dewaluacji, inne są idealizowane. Nie mogę się tym zbytnio przejmować, tak jak nie mogę przejmować się zbytnio chorobą, którą trzeba przejść. Mogę tylko obserwować i sprawdzać, czy ten patologiczny stan nie obejmuje zbyt wielu obszarów życia...
 
ks. Tomasz Jaklewicz
Przez ile dróg musi przejść każdy z nas, by mógł człowiekiem się stać? – śpiewał Bob Dylan. Bez wątpienia przez wiele. Wśród nich pojawi się też droga krzyżowa. Prędzej czy później spotkamy krzyż, który trzeba ponieść. Choroba, wypadek, jakaś niesprawiedliwość, grzech własny lub cudzy, samotność… A może ciężar samego życia, które ułożyło się tak, a nie inaczej. Krzyża nie bierze się na siebie, nie wybiera, on raczej spada na nas, często znienacka. 
 
ks. Dariusz Salamon SCJ
Zasadniczym elementem wiary, który odróżnia chrześcijaństwo od pozostałych religii monoteistycznych (judaizmu i islamu) jest wiara w Jezusa Chrystusa – Syna Bożego, który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Zarówno dla judaizmu, jak i dla islamu jest nie do przyjęcia, aby Bóg niejako zmieszał się z elementem ziemskim...
 
 
___________________
 
 reklama