logo
Poniedziałek, 03 października 2022 r.
imieniny:
Bogumiła, Gerarda, Jana, Józefy, Ewalda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Katoflix

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Henryk Łodziana SDS
Chwila ciszy
Magazyn Salwator
 


Oto za chwilę przystąpię do ołtarza Bożego, do Boga, który rozwesela młodość moją. Do świętej przystępuję służby, chcę ją dobrze pełnić. Proszę Cię, Panie Jezu, o łaskę skupienia, by myśli moje były przy Tobie, by oczy moje były zwrócone na ołtarz, a serce moje było oddane tylko Tobie. Amen.
 
 Taką modlitwę ministranci odmawiają bezpośrednio przed rozpoczęciem Eucharystii. Także kapłani mają swój zbiór modlitw, które pomagają im należycie przygotować się do celebrowania Mszy Świętej. Teksty te, zawieszone zazwyczaj przed klęcznikiem na ścianie zakrystii, przypominają, że nie godzi się przystępować do tego, co najświętsze w byle jaki sposób. Nie można wchodzić w liturgię Eucharystii „z marszu”. Najpierw trzeba się wyciszyć i uzmysłowić sobie do Kogo się zbliżam, w czym będę uczestniczył. Potem prosić Boga o łaskę godnego uczestnictwa w świętych tajemnicach. Prawda ta odnosi się nie tylko do księży i członków służby liturgicznej, ale do każdego wiernego, który pragnie godnie i owocnie uczestniczyć w Eucharystii lub jakiejkolwiek innej liturgii. Chwila skupienia przed Mszą Świętą jest konieczna, by otworzyć się na Boże działanie. Chciałbym ciszę znaleźć w domu, by w niej schować smutku ból. Tylko cisza może pomóc rozbić samotności mur. Ten fragment tekstu jednej z piosenek zespołu Manitou dobrze ilustruje to, co napisałem wyżej: cisza rozbija mur zgiełku, który odgradza mnie od milczącej Obecności. A właśnie w tę Obecność pragnę się w liturgii zanurzyć. Będę przecież jednoczył się z męką, śmiercią i zmartwychwstaniem mojego Pana. Nie mogę czynić tego z nonszalancją! Dlatego tak ważny jest moment skupienia przed Eucharystią. Równie ważne są wszystkie inne chwile ciszy, które pojawiają się w trakcie Mszy Świętej.
 
W liturgii eucharystycznej przewidzianych jest bowiem kilka miejsc, w których należy zachować święte milczenie. Każdy z tych momentów milczenia ma inny charakter i inną treścią powinien zostać wypełniony. Szkoda, że często tak łatwo rezygnuje się z tych, jak je ktoś nazwał, mszalnych oaz ciszy. Bez nich trudniej owocnie przeżywać Eucharystię. Bo trzeba uświadomić sobie, że liturgia składa się nie tylko z modlitw, nie tylko z działania, ale i z milczenia. Milczenie należy do jej struktury, jest jednym z podstawowych jej elementów. Gdy go zabraknie, liturgia nie wybrzmi w mym sercu w całej pełni. Dlatego nie należy się dziwić, gdy kapłan, który przewodniczy zgromadzeniu wiernych, w jakimś momencie liturgii zasiada w milczeniu na swoim krześle i „nic się nie dzieje”. Taki gest jest jak najbardziej poprawny, zalecają go, a czasem nawet nakazują rubryki mszału. Ubolewać raczej należy, że w praktyce, przepisy te, rzadko są realizowane. To jednak szerszy temat, na inną okazję. Pozostańmy przy milczeniu przed Eucharystią. „Kto przychodzi na Mszę Świętą równo z dzwonkiem, ten raczej dobrze jej nie przeżyje” – takie zdanie usłyszałem kiedyś z ust mojego współbrata podczas kazania.
 
Z pewnością jeszcze mniej szans na porządny udział w liturgii mają ci, którzy do ostatniego momentu przed jej rozpoczęciem rozmawiają i załatwiają przeróżne sprawy. To wszystko może być dobre, ale nie w tym czasie i nie w tym miejscu! Aby prawdziwie wejść w liturgię, trzeba najpierw uczyć się ciszy (Guardini)! Napomnienie, które do swoich podopiecznych skierował św. Karol Boromeusz (XVI w.) pokazuje, że sprawa ta i dawniej była aktualna: …inny narzeka, że gdy przychodzi, aby się modlić czy też sprawować ofiarę Mszy Świętej, od razu cisną się mu na myśl tysiące spraw, które odrywają go od Boga. Ale zanim udał się do chóru, zanim rozpoczął Mszę Świętą, cóż czynił w zakrystii, jak się przygotował, jakie zastosował środki do zachowania skupienia? Do nas słowa świętego stosują się chyba jeszcze bardziej niż do jemu współczesnych. Przecież, jak głosi piosenka: Nikt dziś nie ma czasu, każdy goni szczęście, na później zostawia to, co najważniejsze (Z. Jasnota – „Zatrzymaj się na chwilę”). Tempo życia jest coraz większe i dlatego coraz trudniej przychodzi nam „wyhamować” przed Eucharystią. Można to dostrzec choćby w zakrystiach naszych kościołów. W wielu z nich znajduje się jeszcze napis: „Cisza! Pan jest blisko”. Niestety, nie zawsze można tam atmosferę ciszy i skupienia odnaleźć. Ryba psuje się od głowy: jeśli brakuje skupienia w zakrystii, to jakże go potem szukać pośród tych, którzy stoją nieco dalej od ołtarza? Każda prawdziwa, głęboka modlitwa zaczyna się od momentu ciszy. Tym bardziej musi się zacząć od niego Eucharystia, która jest źródłem i szczytem całego życia chrześcijańskiego. Tego trzeba uczyć siebie i innych! Niech do tej nauki zachęcą nas dalsze słowa piosenki Zofii Jasnoty:
 
Jedną małą chwilę
zawsze znaleźć możesz,
odejść z gwaru życia,
spojrzeć w serce Boże.
 
ks. Henryk Łodziana SDS
 
Zobacz także
ks. Krzysztof Michalczak
6 sierpnia w kalendarzu liturgicznym obchodzimy święto Przemienienia Pańskiego. Kiedyś bardzo ważne i gromadzące wielu wiernych na Mszy św. Dzisiaj chyba trochę zapomniane. Tymczasem jego przesłanie dla nas – konieczność przemieniania naszego życia na wzór Chrystusa – jest nie tylko bardzo aktualne, ale niezbędne, by zasłużyć na życie wieczne.
 
ks. Krzysztof Michalczak
Przyglądamy się Jezusowi zdążającemu do Jerozolimy, siedzącemu na oślęciu. Widzimy tłumy osób, które słały na drodze swe płaszcze i gałązki ścięte na polach. I słyszymy ich radosne: Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie. Błogosławione królestwo ojca naszego Dawida, które przychodzi. Hosanna na wysokościach!...
 
ks. Jerzy Olszówka SDS
Wśród uczynków pokutnych, zalecanych przez samego Jezusa i praktykowanych przez wiele pokoleń chrześcijan, bardzo ważne miejsce zajmuje modlitwa. O modlitwie powiedziano już i napisano bardzo wiele. Określa się ją dość powszechnie jako rozmowę z Bogiem, spotkanie z Bogiem...
 
 
___________________
 
 reklama

katolicyzm