logo
Poniedziałek, 08 marca 2021 r.
imieniny:
Beaty, Juliana, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Natalia Podosek
Co kryje Jego Serce?
Posłaniec
 


Jak patrzysz na obraz Serca Jezusa, co Ci przychodzi do głowy, co czujesz? Pomyśl przez chwilę… Jezus pokazuje swoje serce… to przecież jakieś takie niemęskie, niewspółczesne, takie trochę mdłe i przesłodzone. Najgorsze jest to, że nas to już w ogóle nie porusza! Przechodzimy koło niego, jak kolejnego kiczu sztuki sakralnej. A tutaj kryje się coś o tysiąckroć ważniejszego niż większe czy mniejsze arcydzieło malarskie.

Serce to wyznanie: Kocham cię!

Spróbuję zobrazować to na przykładzie wziętym z życia. Moja koleżanka poznała swojego obecnego męża we wspólnocie. Im dłużej go obserwowała, tym mocniej biło jej serce i ogarniało ją nieodparte ciepło na jego widok. On czuł to samo, ale wciąż nie miał odwagi, aby podejść. I jakiś czas się mijali – on chodził koło niej, a ona koło niego – i nic. W końcu ona zdecydowała się zaprosić go do towarzystwa na ślub swojej koleżanki. Powinien się zorientować, że jest nim zainteresowana! Ale on dalej nic… brak odwagi całkiem go sparaliżował… Lecz w końcu poszli na wspólny spacer – uśmiechy, nieśmiałe spojrzenia, luźne rozmowy. On próbuje coś wyznać, a ona widzi, że jakoś słowa mu się nie kleją. Była zima, obok nich stał ośnieżony samochód. Ona zaczyna kreślić palcem serce, zerka w jego stronę, on zerka na nią, przytakuje. I wszystko jest jasne.

W ilu romantycznych filmach mężczyzna wycina wybrance serce na drzewie. Przecież to nie z zamiłowania do pracy w drewnie albo z nadruchliwości psychoruchowej, że trzeba czymś zająć ręce. Po prostu, kiedy brakuje słów, zostają tylko symbole (obrazy). W okresie Walentynek sklepy są wprost zawalone czekoladowymi sercami, poduszkami w kształcie serca, filiżankami z wygrawerowanymi sercami… o wszelakich kształtach i kolorach. I ukochana osoba otrzymująca serce nie patrzy na to, czy jest to mniej czy bardziej kiczowaty prezent, może za bardzo przesłodzony, ale ważna jest treść, jaką ten symbol przekazuje: Jesteś dla mnie najważniejsza! Jesteś dla mnie najważniejszy! Kocham Cię! I kropka. To wszystko. Już więcej nie trzeba. I Jezus w tym naszym zagonionym świcie, pełnym bodźców wzrokowych, absorbujących nas obrazów i treści, przemawia do nas przez ten wizerunek. Abyśmy nawet wtedy, gdy nie jesteśmy już w stanie usłyszeć tego przesłania z Pisma Świętego: Drogi jesteś w moich oczach i ja Cię miłuję! (Iz 43, 4), usłyszeli to samo w naszych sercach, widząc Jego serce.

Serce odsłania osobę

Można zapytać: Dlaczego serce? Serce w Piśmie Świętym jest utożsamiane z tym, co wewnętrzne w człowieku – z jego myślami, uczuciami, pragnieniami, wolą, z tym wszystkim, co duchowe, co kryje głębia człowieka. Dlatego Pan Bóg tak bardzo apelował do swego ludu o ich serce: Ten lud czci mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie (Mk 7, 6b). W miłości potrzebne jest poznanie drugiej osoby, jej tęsknot, pragnień, marzeń. Jeżeli Jezus pokazuje nam Serce, to możemy odnieść to do słów z Ewangelii wg św. Jana: Już nie nazywam Was sługami, bo sługa nie wie, co czyni Pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, bo objawiłem Wam wszystko, co usłyszałem od Ojca (J 15, 15). I On ukazał nam swoje Serce przez każdy gest, słowo, dotyk cierpiącego człowieka. Dzisiejszy świat nastawiony jest na rozum – stąd ocenianie człowieka przez normę, którą wyrobi, przez efektywność i osiągnięcia. I przez to zatraca się gdzieś głębia człowieka, jego osobowość, jego serce. Jezus przez pokazanie nam swojego Serca apeluje, abyśmy zgłębiając orędzie Jego miłości przedstawione w Piśmie Świętym, byli bliżej Niego, stając się Jego przyjaciółmi. Jednocześnie On apeluje o nasze serca. Bo jeżeli ktoś odsłania przed nam serce, to zawsze ma nadzieję na wzajemność. On nie mierzy cię twoją efektywnością. On patrzy w głąb twego serca i pokazując Ci swoje Serce, także Tobie przywraca serce.

Serce gorące

Jakie więc jest Jego Serce? Na zrozumienie tego w pełni nie starczy ci całego życia. Święty Augustyn stwierdził, że tajemnicy Trójcy Świętej nie zgłębimy przez całą wieczność; podobnie Serce Jezusa będziemy poznawać w nieskończoność, ciągle na nowo odkrywając siłę Jego miłości i piękna. Jest jednak jedna cudowna wiadomość – możesz już dzisiaj wybrać się w fascynującą podróż w głąb Jego Serca. Tylko uwaga! Z każdym dniem czekają cię nowe niespodzianki, więc przygotuj się na zaskoczenie. Jednego jednak możesz być pewien. Jego Serce jest gorące. Stąd te płomienie wokół Serca. Ono płonie.

W pełni uświadomiło mi to świadectwo pewnego mężczyzny. Był narkomanem przez 10 lat. Dzięki swojej koleżance, którą “przypadkowo” spotkał, wybrał się na rekolekcje. Ludzie śpiewali, modlili się, wznosili ręce do góry – typowo charyzmatyczne spotkanie. Dla niego było to za wiele. Po dwóch dniach postanowił wyjechać. Przystał tylko na jedna prośbę swojej koleżanki – cała wspólnota miała modlić się nad nim, a on klęczał prze Najświętszym Sakramentem. I nagle poczuł, jak ogień przeszywa jego wnętrze, wypala go od wewnątrz. Od tego momentu przestał brać narkotyki, założył wspólnotę i jeździ po Polsce, ewangelizując takich jak on – niedowiarków, którzy potrzebują miłości. Nie mógł oprzeć się temu ogniowi miłości. I Ty daj się pochłonąć. I pamiętaj - zawsze będziesz dopiero na początku odkrywania Jego miłości. To podróż na całą wieczność.

Natalia Podosek

 
Zobacz także
Monika Białkowska

Źle to wyglądało, bardzo źle. Orędzie o Bożym Miłosierdziu pojawiło się w kontekście, który stawiał pod znakiem zapytania całą jego wiarygodność. Trudno się nawet dziwić Kościołowi, że powiedział objawieniom s. Faustyny „nie”. A jednak Miłosierdzie zwyciężyło. Była zakonnicą, miała błogosławionego spowiednika, a w kościele w Płocku otrzymała pierwsze objawienie o Bożym Miłosierdziu. Brzmi znajomo?

 
Paweł Kozacki OP
Syn Zachariasza i Elżbiety nie zaczynał od reformowania świata i innych ludzi. Najpierw był radykalny wobec samego siebie: „Nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny” (Mt 3,1-2). Mieszkał na pustyni nad Jordanem. Nie szuka wygody. Nie szuka popularności.  
 
Ks. Karol Dąbrowski CSMA
Jezus często używa określenia „morze miłosierdzia Mojego”. Odsłoniłem ci całe morze miłosierdzia, powiedział po to, by św. Faustyna widząc swoją wielką nędzę, tym bardziej zdobywała się na wielką ufność (Dz. 718). Nadto pokora św. Faustyny, jej uniżenie i ufność ściągają na nią i – co jest bardzo ważne – na inne dusze (!) całe morze miłosierdzia Mojego (Dz. 178), a modlitwa duszy pokornej rozbraja zagniewanie Ojca… i ściąga błogosławieństw morze (Dz. 320). 
 
 
___________________
 
 reklama