logo
Piątek, 25 września 2020 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Dariusz Piórkowski SJ
Co począć z prostowaniem ścieżek dla Pana?
Mateusz.pl
 


Wewnętrzny dynamizm i niepokój

Duchowa wędrówka przez pustynię, różne formy niewoli czy bolesny ogień, który trawi nas od wewnątrz to integralne części naszego codziennego życia. Obrazują one pewien wewnętrzny dynamizm i niepokój związany z naszym wzrostem.
 
„Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Dla Niego prostujcie ścieżki! Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając [przy tym] swe grzechy (Mk 1, 2-5).
 
Inspirację do poniższej refleksji znalazłem w niespodziewanym punkcie dzisiejszej ewangelii. Próbując wytłumaczyć pojawienie się Jana Chrzciciela, Marek odwołuje się do proroka Izajasza, pisząc o tajemniczym wysłańcu, który ma przygotować drogę Chrystusowi. Ale w księdze Izajasza trudno doszukać się pierwszej części Markowego cytatu. Okazuje się, że Ewangelista celowo łączy trzy różne źródła w jednym zdaniu. I bynajmniej nie jest to przypadek czy literacka sztuczka, o czym przekonamy się później. Na początku spróbujmy pokrótce prześledzić ukryte w tekście Marka odniesienia. W ich świetle będziemy mogli inaczej spojrzeć na adwentowe wezwanie do przygotowania drogi dla Pana.

Wezwanie do torowania drogi dla Pana
 
Zapowiedź wysłańca w cytowanym przez Marka zdaniu można w rzeczywistości odnaleźć w Starym Testamencie w dwóch księgach. Pierwsza z nich pojawia się w kontekście przejścia Izraelitów z Egiptu przez pustynię do Kanaanu. „Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem „(Wj 23,20). Anioł jest znakiem aktywnej obecności Pana i Jego ciągłej opieki nad ludem. Z drugiej strony, wiemy jak bardzo dramatyczna była ta wędrówka. Prowadzenie przez Boga oznaczało również poddanie Izraelitów bolesnemu oczyszczeniu, które miało różne etapy: uczenie zaufania, kult cielca i zerwanie przymierza, odzieranie z tęsknoty za egipską cebulą i mięsem, kruszenie fałszywych wyobrażeń o Jahwe. Upór Izraela sprawił jednak, że pielgrzymka bardzo się wydłużyła. W Ewangelii św. Marka „tobą” nie oznacza już narodu izraelskiego, lecz „Jezusa Chrystusa, Syna Bożego”. Miejsce, do którego w mocy Ducha będzie zmierzał Chrystus to Jerozolima i ostatecznie Golgota. Posłańcem przygotowującym drogę okazuje się Jan Chrzciciel, jako ostatni z proroków.
 
Drugą obietnicę posłańca znajdujemy w późniejszej księdze Malachiasza, ale w nieco innym kontekście: „Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie” (Ml 3, 1). Bóg osobiście zawita w świątyni, aby oczyścić „synów Lewiego”, kapłanów, którzy zaczęli składać „ofiary miernej wartości”, gdyż zabijane zwierzęta były chore lub miały wrodzone defekty. Postanowili więc co lepsze okazy zachować dla siebie, a Bogu ofiarować to, czego należałoby się pozbyć(byle co). Tłuste i dorodne zwierzę było oznaką szacunku wobec osoby, dlatego na ołtarzu Pana powinno przedstawiać się to, co najcenniejsze. Bóg nie chce formalnych ofiar. Prorok Malachiasz mówi, że nawet ludziom, których szanujemy nie wypada dawać tego, co nam zbywa, a cóż dopiero Bogu? Stąd retoryczne pytanie: „Ofiarujże to twemu namiestnikowi! – czy będzie mu miłe i czy życzliwie cię przyjmie? – mówi Pan Zastępów. (Ml 1,8). Jednak kapłani nie dostrzegają problemu. Dlaczego? Jest to skutek głęboko zakorzenionej, wewnętrznej przeszkody, która zaciemnia umysł i serce. I tylko Bóg jeden może uwolnić od jej wpływu. „Usiądzie więc, jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi ich jak złoto i srebro” (Ml 3,3). Sugestywny obraz ognia wskazuje na wewnętrzne oczyszczenie, które może być o wiele boleśniejsze niż pobyt na pustyni. Potrzebna jest wewnętrzna przemiana człowieka, której wykonawcą może być jedynie Stwórca.
 
Wezwanie do torowania drogi dla Pana (druga część Markowego cytatu z Izajasza) wiąże się z Izraelitami przebywającymi w niewoli babilońskiej, którzy po zwycięstwie perskiego króla Cyrusa nad Asyryjczykami, ok. 550 roku przed Chr, otrzymali obietnicę powrotu do ojczyzny i odbudowania świątyni jerozolimskiej. Różnica w stosunku do pierwszej niewoli w królestwie faraonów polega na tym, że w Babilonie Izraelici znaleźli się za „karę”. Po drugie, ich powrót do Palestyny nie trwał tak długo jak za pierwszym razem. Izajasz ogłasza, że naród odpokutował swoje przestępstwa.
 
Kilkadziesiąt lat pobytu w obcej ziemi to kolejna forma oczyszczenia. Dlatego nie było koniecznym, aby Izraelici tak długo błąkali się po pustyni, kiedy wracali do swego kraju z Asyrii. Doświadczenie wygnania dało im do myślenia. Zrozumieli, że odeszli od Boga. W końcu dostrzegli głębsze przyczyny zniszczenia Jerozolimy i deportacji do Babilonu. Teraz Jahwe triumfalnie zaprowadzi Izrael do Ziemi Obiecanej. Będzie szedł z całą wspólnotą przez pustkowia z pagórkami i dolinami. Dlatego Izajasz woła do ludu: „Głos się rozlega: „Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni, wyrównajcie na pustkowiu gościniec naszemu Bogu! (Iz 40, 3)
 
1 2 3  następna
Zobacz także
Marc Rastoin SJ
Chyba nikt nie ma wątpliwości, że współczesne małżeństwa żyją pod dużą presją. Agresywny tryb życia wymusza równoległe zaangażowanie w wiele spraw, więc mąż i żona spędzają ze sobą mało czasu. Poświęcają się pracy, dzieciom; dni mijają, a małżonkowie widują się tylko w przelocie. Po kilku latach dochodzą do wniosku, że niewiele już ich łączy. Czy można było temu zapobiec?
 
Jacek Święcki
Jezus, który sam jest czysty, zanurza się w wodzie mętnej nie tylko z powodu rzecznego mułu, ale także od duchowej nieczystości wyznających swe grzechy Izraelitów. Na wielu dawnych ikonach przedstawiających tę scenę Jordan jest wręcz fioletowy, prawie czarny. Jezus sam jest bez grzechu, ale wchodzi w te wody, aby wypełnić całą sprawiedliwość (por. Mt 3,15)...
 
Jan Ożóg SJ
W ciągu roku liturgicznego Kościół święty wiele razy przypomina o radosnym orędziu błogosławieństw Pana Jezusa. I nawet w najbardziej smutnych dniach orędzie to nie wzywa nas ani do smutku, ani do zamykania okien przed słonecznymi promieniami. Orędzie błogosławieństw to wezwanie do radości i szczęścia. Pan Jezus mówi o nawróceniu, o zmianie życia na lepsze, ale w Ewangelii nawrócenie to uznanie i dostrzeżenie w Zbawicielu jedynego źródła prawdziwego szczęścia. Na tę słoneczną radość, która winna ozdabiać nasze nawrócenie, wskazują także przypowieści o „zgubionym i znalezionym”. 
 
 
___________________
 
 reklama