logo
Niedziela, 23 września 2018 r.
imieniny:
Bogusława, Liwiusza, Tekli, Konstancjusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Anna Błasiak
Czego boją się dzieci?
Posłaniec
 


Lęk i strach towarzyszą człowiekowi praktycznie od jego narodzin. Są one w życiu czymś naturalnym, bo przecież każdy się czegoś boi. Jednak w przeżywaniu lęku i strachu występują różnice.
 
Strach jest zachowaniem wrodzonym, stanowi pewnego rodzaju sygnał ostrzegawczy. Człowiek potrzebuje go, by mógł reagować na sytuacje trudne pojawiające się w jego życiu. Wówczas broni się, szuka schronienia lub pomocy. Dzieci uczą się przeżywać strach poprzez obserwację zachowań innych osób, przede wszystkim rodziców. Natomiast lęk jest procesem wewnętrznym, który istnieje tylko w umyśle lub w wyobraźni. Nie jest on reakcją na aktualne wydarzenie. Aby lęk mógł powstać, dziecko musiało doświadczyć jakiejś trudnej sytuacji, którą zapamiętało. W konsekwencji już samo wyobrażenie sobie danego zdarzenia wywołuje lęk u niego.
 
Nadmiar lęku
 
Długotrwałe doświadczanie lęku uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie dziecka, w wielu przypadkach jest on podstawowym mechanizmem powstawania zaburzeń psychicznych. W takiej sytuacji dziecko jest blokowane przez lęki. Jego życiowa energia wykorzystywana jest na codzienne pokonywanie napięć wynikających z lęku, nie zaś na poznawanie świata, zabawę, nabywanie nowych umiejętności i wiedzy, rozwijanie własnych zainteresowań. Dlatego przed nadmiarem lęku trzeba dziecko chronić. Istnieje bowiem poziom lęku, który niszczy i dezintegruje osobowość. W przypadku dziecka nieodpowiedni poziom lęku może całkowicie wypełnić aktywność i zdominować kontakty ze światem, hamując jego rozwój. Stały i silny lęk prowadzi do wyczerpania organizmu, co obniża odporność dziecka i wywołuje częste choroby.
 
Jednak lęk może pełnić także rolę pozytywną i twórczą w życiu, jeżeli jego natężenie nie jest nadmierne. W odpowiedniej dawce, na miarę możliwości dziecka, jest mu potrzebny, bo mobilizuje siły fizyczne i psychiczne do działania i wysiłku, pomaga w przyswajaniu norm moralnych, uwrażliwia na innych oraz zabezpiecza przed niezaspokojeniem potrzeb. Gdy trudne sytuacje udaje się przezwyciężyć pomyślnie, u dziecka pojawia się pozytywne poczucie własnej wartości i zadowolenie z siebie. Dlatego ważne jest, aby rozmawiać z nim o tym, co przeżywa, czego się boi, przed czym czuje trwogę.
 
Przeżywany przez dziecko lęk znajduje odzwierciedlenie w jego zachowaniu. Objawy te są bardzo różne. U niektórych dzieci występuje pod postacią zachowań agresywnych, u innych objawia się wycofaniem, nieśmiałością, brakiem aktywności i inicjatywy, apatią. Mogą również pojawiać się pojedyncze symptomy, takie jak: bóle brzucha czy głowy, wymioty, niespokojny sen, mimowolne moczenie, zgrzytanie zębami, nerwowy śmiech, kłopoty z mówieniem, obgryzanie paznokci, drażliwość, złość lub płaczliwość, nadmierne napięcie mięśniowe itp.
 
Lęki rozwojowe
 
Wiele leków pojawia się w określonych fazach rozwoju dziecka i wówczas są one prawidłowością rozwojową. Dziecko, by mogło rozwijać się prawidłowo, musi przejść przez pewne etapy stanów lękowych prowadzące je do odpowiedniej adaptacji do świata przez pokazanie sobie i innym, że udało się owe stany pokonać. Każdy wiek ma sobie właściwe lęki. I tak na przykład, w wieku dwóch lat pojawiają się rozmaite lęki natury słuchowej (pociąg, odkurzacz) czy wizualnej (ciemne kolory i duże przedmioty), pięciolatek obawia się przyziemnych spraw (siniaków przy upadku z roweru) oraz ciemności i tego, że mama nie wróci do domu. Z lęków tego typu dzieci wyrastają, przechodząc do następnego okresu rozwojowego.

Źródła lęku w rodzinie
 
Przyczyny lęku u dziecka mogą być bardzo różne. Wiele z nich łączy się ze środowiskiem rodzinnym. Bardzo często źródłem lęku jest pełna konfliktów i kłótni atmosfera domowa, w której dziecko nie czuje się bezpieczne. Również odmawianie bliskości emocjonalnej dziecku przez rodziców (odejdź, nie przytulaj się, nie kocham cię, bo byłeś niegrzeczny!) powoduje zachwianie jego pewności, że jest kochane, i staje się źródłem lęku, bardzo silnych i negatywnych przeżyć. W wielu domach stosuje się też straszenie dzieci (uważaj, bo cię Baba Jaga porwie! jak nie przestaniesz, to cię ten pan zabierze!) jako metodę wychowawczą. Wówczas wyobraźnia dziecka zaczyna działać i konsekwencje są poważne. Pojawia się niepewność siebie i innych, nieokreślony niepokój, brak radości i spontaniczności, obawy przy podejmowaniu decyzji, brak wiary w sukces.
 
Surowe traktowanie dziecka przez rodziców, stawianie wysokich wymagań (dotyczy to szczególnie wymagań szkolnych) powoduje u dziecka poczucie, że nigdy jego działanie nie jest zbyt dobre, by zadowolić rodziców. Towarzyszy temu lęk o utratę miłości rodziców (bo jego zachowanie, oceny szkolne są odmienne od ich oczekiwań), która powinna być niezmiennym pewnikiem w życiu dziecka bez względu na wszystko i pomimo tego, co uczyniło. Również rodzice zbyt pobłażliwi, którzy nie stawiają dziecku żadnych wymagań i nie wyznaczają granic, co można, a czego nie, kształtują u dziecka poczucie, że ono samo musi siebie kontrolować, uczyć się życia i radzić sobie z pojawiającymi się wyzwaniami, przez co traci poczucie bezpieczeństwa. Rodzice nadopiekuńczy zaś sprzyjają powstawaniu u dziecka poczucia bezradności wobec życiowych sytuacji, gdyż starają się ochronić dziecko przed wszystkim. Wówczas dziecko nie uczy się radzenia sobie w życiu z przeszkodami i trudnościami.
 
"Niwelowanie" lęków
 
Przy oswajaniu dziecięcych lęków ważne jest zrozumienie dziecka i jego lęków oraz cierpliwość ze strony rodziców i rozmowy. Zakazane jest wyśmiewanie się z jego "straszaków" czy też zawstydzanie przed innymi. Nie wolno także karać dziecka za to, że się boi. Trzeba również pamiętać, że lęk jest zaraźliwy i lękliwi rodzice przekazują swoje obawy kolejnemu pokoleniu. Warto więc, by sami popracowali nad własnymi lękami. Pomocą w okiełznaniu obaw dziecięcych mogą być na przykład czytane baśnie i legendy, których bohaterowie radzą sobie z różnymi trudnościami i słabościami.
 
Rodzice są w stanie sami pomóc własnemu dziecku w wychodzeniu z lęku, ale muszą być przy nim i wspierać je. Ważne jest odwoływanie się też do własnych doświadczeń w tym zakresie. Nie można zmuszać dziecka do konfrontacji z sytuacją lękotwórczą, gdy nie jest ono do tego gotowe. Jednak gdy rodzic działa i podejmuje próby pomocy, a dziecko dalej cierpi z powodu lęku, wskazana jest pomoc specjalisty.

Anna Błasiak
Posłaniec Serca Jezusowego 2/2011
Rafa_luque, Fear of Mirrors
www.flickr.com
 
Zobacz także
Aneta Pisarczyk
Tak jak z biegiem lat zmienia się nasza fizyczność, tak samo zmianie podlega w nas to, co psychiczne i duchowe. Z drugiej strony jednak odpowiedzi na najważniejsze pytania pozostają wciąż nieoczywiste. Dziecko, które poznaje świat, dopiero zaczyna uczyć się Pana Boga, człowiek starszy zaś wciąż jeszcze się Go uczy. Czy starość zbliża do Boga? Czy w starości łatwiej się modlić? Czym jest zdrowa i dojrzała duchowość osób starszych? 
 
ks. Mieczysław Piotrowski TChr.
Włoskie miasto Siena, położone w Toskanii na trzech malowniczych wzgórzach, jest słynne w całym świecie nie tylko ze wspaniałej średniowiecznej architektury, "piazza del Campo" i św. Katarzyny, lecz przede wszystkim z Eucharystycznego cudu, nieustannie trwającego od 1730 r. Wbrew wszelkim prawom fizycznym i chemicznym, 223 Hostie, które zostały konsekrowane 14 sierpnia 1730 r. do dzisiejszego dnia zachowują zadziwiającą świeżość, nie ulegając nawet w minimalnym stopniu procesom psucia...
 
Antoni Skowroński
Człowiek nie może naprawdę odkryć Boga, jeżeli nie dotknie swoich granic, swoich głębokich ran, wewnętrznych oporów i zniewalających go grzechów: „Im bardziej dusza poznaje swą nędzę i niegodność przed Bogiem, tym cenniejsza staje się łaska, która ją oświeca, by poznawała siebie” (Ojciec Pio). Doświadczanie słabości jest błogosławieństwem. 
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama