Katolik.pl - Człowiek stworzony jest, aby Pana Boga chwalił
logo
Czwartek, 22 października 2020 r.
imieniny:
Haliszki, Lody, Przybysłąwa, Salomei, Filipa, Donata – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Józef Augustyn SJ
Człowiek stworzony jest, aby Pana Boga chwalił
Mateusz.pl
 


To, co mówią nasze usta musi być jednak zgodne z naszym życiem. Ono bowiem odsłania prawdziwość słów naszej modlitwy. Jezus mówi nam: Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (Mt 5, 16). Człowiek swoją dobrocią objawia dobroć Boga i w ten sposób najpełniej oddaje Mu chwałę. Celem i sensem naszego życia jest najpierw doświadczanie w życiu osobistym dobroci Boga a następnie dawanie jej świadectwa dobrymi czynami.

Słowa: dobroć, dobry są często źle rozumiane. Być dobrym znaczy nieraz być słabym, nieporadnym, miękkim, nie umieć odmówić. Rzeczywiście nasza ludzka dobroć wiąże się często ze słabością, ponieważ kryje się za nią lęk, niepewność siebie, próba manipulowania innymi, nasze potrzeby, ludzkie wyrachowanie. Nierzadko jesteśmy dobrzy dla innych jak poganie, którzy miłują tych, którzy ich miłują, pożyczają tym, od których spodziewają się zwrotu, pozdrawiają tych, którzy ich pozdrawiają (por. Mt 5, 43nn).
 
Jakie są najgłębsze motywy mojej dobroci? Dlaczego wykonuję moje dobre uczynki, dlaczego pomagam bliźnim, darzę ich dobrym słowem, pożyczam im rzeczy, poświęcam im czas, środki materialne? Dobroć moich czynów może się objawić dopiero wówczas, kiedy zostają one odrzucone, zakwestionowane czy wręcz wyśmiane i zlekceważone. Nasza dobroć objawia się przede wszystkim wobec nieprzyjaciół, którzy nas nienawidzą i prześladują. Jeżeli podważamy sens naszych dobrych czynów spełnianych wobec nieprzyjaciół, jeżeli poddajemy się uczuciom krzywdy, nienawiści, odwetu, żalu, jeżeli postanawiamy, że już więcej nie będziemy naiwni i nie damy się naciągnąć nikomu, to tym samym demaskujemy naszą dobroć. Ostatecznym lustrem dla wszystkich przejawów naszej dobroci jest dobroć Jezusa ukrzyżowanego, która została całkowicie odrzucona, zelżona i wyśmiana, a mimo to Jezus modlił się za swoich wrogów i prześladowców: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią (Łk 23, 34). Człowiek, który odrzuca dobroć i miłość, rzeczywiście nie wie, co czyni. Jest w jakimś sensie człowiekiem szalonym, nieszczęśliwym. Człowiek odrzucając dobroć i miłość, skazuje się bowiem na piekło samotności.
 
Dobre, bezinteresowne życie człowieka jest najlepszym uwielbieniem dla Boga, ponieważ staje się ono odblaskiem nieskończonej dobroci Ojca niebieskiego.
 
We współczesnym świecie, pełnym gniewu, agresji i przemocy, wielu ludzi nastawionych jest bardzo obronnie i wrogo do wszystkich, często otaczają się murem chłodu, bogactwa i nie pozwalają byle komu zbliżyć się do siebie. Są to zwykle osoby głęboko zranione w miłości, osoby niepewne siebie. Sądzą, że swoim gniewem i agresją winny ubiec jawną czy też – ich zdaniem – ukrytą wrogość bliźnich. Naszą bezinteresowną dobrocią i miłością możemy takich ludzi rozbrajać z ich obronnych, gniewnych i agresywnych postaw. Naszą dobrocią możemy pokazać, że dobro i miłość w życiu człowieka są możliwe. Jesteśmy do tego stopnia dziećmi Bożymi, że kochając innych możemy – niejako wbrew ich woli – uczynić ich dobrymi i godnymi miłości. Mamy być doskonali jako i Ojciec nasz niebieski doskonały jest (Mt 5, 48). To znaczy, że nie mamy upatrywać w innych zła, ale dawać im coś z naszego własnego dobra, ażeby wywołać dobro, które On w nich włożył (T. Merton).
 
W obecnej medytacji pytajmy siebie, jak reagowaliśmy, kiedy inni odrzucali nasze pełne dobrej woli i życzliwości gesty i słowa, kiedy ktoś lekceważył nasze wysiłki przyjścia mu z pomocą. Dostrzeżmy rodzący się odruchowo żal, powstający uraz do takich ludzi. Prośmy w tej modlitwie, aby dobroć Stwórcy, której doświadczamy w każdym momencie naszego życia, uczyła nas dobroci wobec naszych bliźnich, aby ludzie widzieli nasze dobre uczynki i chwalili Ojca, który jest w niebie (por. Mt 5, 16).

Człowiek po to jest stworzony, aby Boga, Pana naszego czcił
 
Czcić kogoś, to otaczać go wielkim szacunkiem, przyjmować z pokornym zaufaniem jego osobę i jego wolę, otaczać go troską i z uwagą słuchać jego słów. Czcić Boga, to przyjąć Go całym sercem, całą duszą, całym umysłem, wszystkimi siłami (por. Mk 12, 30), dać Mu centralne miejsce w naszym życiu, słuchać Jego Słowa i poddać się z pokorną uległością i z zaufaniem Jego woli.
 
Zobacz także
o. Jerzy Uram OFMCap., Michał Bondyra
Szukanie odpowiedzi na pytanie, co będzie z nami po śmierci, przyciąga uwagę ludzi wszystkich kultur i czasów. Prawie dwa tysiące lat temu św. Paweł pisał do Koryntian, szukających odpowiedzi na zagadnienia związane ze zmartwychwstaniem: "skoro umarli nie zmartwychwstają, przeciwko Bogu świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił Chrystusa..."
 
Agata Jankowiak
Zacznijmy od prostego pytania: czym zajmował się Jezus podczas trzech lat swojej publicznej działalności? Pierwsza odpowiedź jest oczywista: Jezus głosił Ewangelię o Królestwie, wzywał do nawrócenia, uzdrawiał chorych i opętanych. Jednak był jeszcze drugi nurt działalności Jezusa - Jezus przygotowywał swoich uczniów do posługiwania...
 
Edyta Laurman-Jarząbek
Koniec XX wieku i początek nowego tysiąclecia przyniósł człowiekowi nie tylko wiele osiągnięć w rozmaitych dziedzinach życia, ale też nowe zagrożenia, które w zdecydowany sposób zawładnęły ludzkimi osobowościami. Obok uzależnienia od alkoholu, nikotyny czy innych substancji narkotycznych pojawiła się nie mniej groźna zależność od Internetu, gier komputerowych, hazardu, zakupów, pracy, telefonu komórkowego, solarium (tanoreksja) czy seksu. W ostatnich latach obserwujemy jednak wzrost liczby przypadków, gdy zachowania te stają się patologiczne i mogą powodować groźne skutki. 
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー