logo
Niedziela, 21 kwietnia 2019 r.
imieniny:
Jarosława, Konrada, Selmy, Anzelma, Konrada – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Jerzy Gogola OCD
Cztery formy relacji z Bogiem
Zeszyty Karmelitańskie
 


Cztery formy relacji człowieka z Bogiem nie stanowią czterech jakościowo różnych rodzajów modlitwy. Są jedynie wyrazem osobistych sytuacji, w jakich znajduje się człowiek modlitwy. Natomiast podstawowa modlitewna relacja człowieka z Bogiem, niezależna od stanu ducha wierzącego, pozostaje niezmienna. Bóg zawsze będzie Stwórcą i Ojcem, a człowiek zawsze jego stworzeniem i dzieckiem. Te właśnie sytuacje w jakiś sposób determinują charakter modlitwy. Sprowadza się je do czterech: uwielbienia z adoracją, prośby, przebłagania i dziękczynienia.
 
Postawa adoracji pojawia się spontanicznie w człowieku, który znajduje się wobec Wielkości, Potęgi, Bogactwa, Piękna, wobec Majestatu Boga. Postawa prośby jest najbardziej oczywista u człowieka znajdującego się w potrzebie. Jeżeli potrzeba jest bardzo wielka, prośba przechodzi w błaganie. Postawa ekspiacji i przebłagania pojawia się w sytuacji świadomości niewierności i grzechu. Wreszcie postawa dziękczynienia jest zdrową reakcją na otrzymane dobro.
 
Tych form nie należy mylić ze stopniami modlitwy, które oznaczają coraz to głębszy poziom zażyłości z Bogiem. Na każdym zaś stopniu modlitwy mogą występować wszystkie cztery wymienione wyżej formy modlitwy.
 
Modlitwa chrześcijańska jako uwielbienie i adoracja
 
Uwielbienie i adoracja uważane są przez teologów za podstawowy wymiar modlitwy, gdyż stanowią uwieńczenie postawy religijnej człowieka. Człowiek religijny, nawet ten żyjący poza kontekstem biblijnego objawienia, zawsze składał Bogu kult, a właśnie kult jest uznaniem wielkości Boga. Im lepsza jest tego znajomość, tym uwielbienie i adoracja są bardziej spontaniczne i autentyczne.
 
Przypomina się tu postawa Izajasza, który ujrzał Boga na wyniosłym tronie i padł na twarz przed Nim, czując się grzesznikiem (Iz 6); albo Piotra, który na widok cudotwórczej mocy Jezusa, pada przed Nim i prosi, by zostawił go w spokoju, bo jest zbyt grzeszny, aby chodzić za Nim (Łk 5, 8).
 
R. Moretti wymienia następujące motywy, dla których modlitwa uwielbienia znajduje się na pierwszym miejscu:
 
– jest to modlitwa najbardziej odpowiednia na wyrażenie Bożego majestatu, bogactwa, doskonałości;
 
– jest to modlitwa najbardziej bezinteresowna i czysta;
 
– modlitwa uwielbienia w jakimś stopniu stanowi wypełnienie stwórczego zamysłu Boga wobec człowieka: Bóg wszystko stworzył dla swojej chwały;
 
– jest to modlitwa świętych w niebie, dla których takie racje modlitwy jak ubóstwo i grzech stają się nieaktualne.
 
Aktualna pozostanie jednak wdzięczność za otrzymane dobra, stąd bardzo bliska adoracji będzie zawsze modlitwa dziękczynienia.
 
Takie ujęcie modlitwy uwielbienia skłania do pewnej refleksji, że dla modlitwy adoracji nie wynika konieczność istnienia osobowych więzów opartych na miłości. Jest to po prostu uznanie wielkości Boga i schylenie przed nią czoła. Stąd należałoby wysnuć wniosek, że nawet ta najdoskonalsza według teologów modlitwa nie jest doskonała bez dopełnienia osobowej relacji przyjacielskiej, a nawet oblubieńczej miłości. Tę naszą tezę potwierdza historyczno-socjologiczny fakt istnienia omawianych czterech form modlitwy, także w religijności przed i poza chrześcijańskiej, gdzie osobowe więzy bóstwa z człowiekiem były nawet nie do pomyślenia. Bez objawienia w Chrystusie prawdziwego oblicza Boga jako Ojca adoracja mogłaby mieć charakter abstrakcyjnego podziwu czy bojaźliwego ukorzenia. O formach modlitwy należy więc mówić dopiero po ukazaniu jej chrześcijańskich podstaw.
 
Wynika stąd wniosek, że sama forma modlitwy absolutnie nie świadczy o jej wartości. Forma potrzebuje teologicznej treści. Jeżeli wierzący nie posiada wystarczającej formacji duchowej, opartej na słowie Bożym i na doświadczeniu Boga, jego modlitwa będzie daleka od ideału bez względu na jej formę.
 
Fundamentem chrześcijańskiej modlitwy adoracji staje się zatem pełnia objawienia Bożego misterium w Chrystusie ze wszystkimi tego konsekwencjami, o których była mowa wyżej. Z objawienia dowiadujemy się o nieogarnionej wielkości i wspaniałości Boga, ale nie tylko, również o udziale człowieka w życiu i wspaniałości Boga. Powstaje nowa zupełnie, nieistniejąca gdzie indziej, relacja osobowa pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Z jednej strony nie stoi niejako nad przepaścią nędzarz człowiek i z drugiej Potężny Bóg, ale człowiek w Chrystusie staje się prawdziwym dzieckiem Ojca Niebieskiego i należy do Bożej Rodziny. Kiedy uwzględnimy fakt doświadczenia miłości Boga w wierze, uwielbienie Boga łączy się z dziękczynieniem za już otrzymane dary, za wejście do Królestwa niebieskiego.
 
Modlitwa uwielbienia w NT, szczególnie w Listach św. Pawła, nie tyle jest oddawaniem chwały Bogu, ile doświadczeniem bogactwa Jego łaski. W miarę jak następuje odkrywanie wspaniałości Bożych tajemnic potęguje się również uwielbienie Apostoła. W jego listach obecne są doksologie, czyli uwielbienia Boga:
 
O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana, albo kto był Jego doradcą? Lub kto Go pierwszy obdarował, aby nawzajem otrzymać odpłatę? Albowiem z Niego i przez Niego, i dla Niego [jest] wszystko. Jemu chwała na wieki. Amen (Rz 11, 33–36).
 
Apostoł Paweł nie kontempluje tutaj Boga jako takiego, ale Jego zbawczy zamysł względem człowieka, którego wspaniałość każe mu wyśpiewać Bogu ten hymn uwielbienia.
 
Temu, który ma moc utwierdzić was zgodnie z Ewangelią i moim głoszeniem Jezusa Chrystusa, zgodnie z objawioną tajemnicą, dla dawnych wieków ukrytą, teraz jednak ujawnioną, a przez pisma prorockie na rozkaz odwiecznego Boga wszystkim narodom obwieszczoną, dla skłonienia ich do posłuszeństwa wierze, Bogu, który jedynie jest mądry, przez Jezusa Chrystusa, niech będzie chwała na wieki wieków. Amen (Rz 16, 25–27).
 
Bogu należy się chwała także za to, że daje moc do wierzenia, że utwierdza w życiu ewangelicznym. Uwielbienie Boga możliwe jest dlatego, że Jego chwała objawiła się w Chrystusie, w życiu poszczególnych wierzących, ostatecznie w życiu Kościoła. Uznanie cudów Bożych zdziałanych w Chrystusie i w życiu chrześcijanina zapala w sercu wierzącego podziw i uwielbienie.
 
1 2 3  następna
Zobacz także
ks. Łukasz Kleczka SDS
Odkrycie, że Jezus ma serce, jest odkryciem kopernikańskim dla kogoś, kto uznając bóstwo Jezusa i oddając Mu należną cześć, zapomina, że jest On też prawdziwym człowiekiem. Jego Serce jest przede wszystkim takim samym mięśniem, które w każdym człowieku stanowi jeden z najważniejszych organów, pompę przetaczającą krew i dającą życie. 
 
Czesław Ryszka
Za mało mówi się współcześnie o bł. ks. Ignacym Kłopotowskim, który wcześniej niż św. Maksymilian Kolbe utworzył katolickie „imperium” wydawnicze, stając się dla wielu wzorem zaangażowania talentu pisarskiego w sprawy wiary. Błogosławiony ks. Ignacy Kłopotowski działalność piśmienniczą i wydawniczą rozpoczął w warunkach niewoli politycznej pod zaborem rosyjskim, najpierw w Lublinie, a później w Warszawie. Była to służba, którą najpełniej oddają słowa: Bogu i Ojczyźnie. 
 
Tadeusz Mazowiecki
„Istnieje bardzo istotna nadzieja, która należy do dnia dzisiejszego, a opiera się na fakcie bliskiej obecności ukrytego Boga i Jego Ducha w chwili bieżącej”. Medytować tę odpowiedź czy poddać się naciskowi natarczywych pytań? Takich jak te: co ma do powiedzenia wiara, co ma do powiedzenia chrześcijaństwo tym, którzy nie czytają w tej obecności ukrytego Boga; co ma do powiedzenia samym chrześcijanom, kiedy odczytanie tej obecności bywa dla nich akurat równie trudne, jak dla wszystkich innych?  
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 


 
Cost-Club.com: Best Cosplay Costumes for Sale