logo
Środa, 30 września 2020 r.
imieniny:
Geraldy, Honoriusza, Wery, Hieronima, Felicji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Adam Serafin SDS
Czy Kościołowi katolickiemu w Szwajcarii grozi schizma?
materiał własny
 


Czy Kościołowi katolickiemu w Szwajcarii grozi schizma?

Kiedy synod Kościoła Lokalnego w Kantonie Luzerna z 5 Listopada 2003 wydał oświadczenie, w którym domagał się zniesienia celibatu księży katolickich, dopuszczenia kobiet do święceń kapłańskich, umożliwienia żonatym księżom pełnienia urzędów w Kościele zawrzalo w Kościele szwajcarskim. Co prawda dyskusja na powyższe tematy prowadzona jest w Kościele zachodniej Europy od lat, ale jeszcze nie zdarzyło się, aby jakiś Synod nawoływał do zmiany obowiązujących w Kościele katolickim zasad. Te zasady przypomniane zostały przecież niedawno przez Papieża Jana Pawla II, który ponownie stwierdził, że celibat nie jest czymś złym, ale dobrym; pomocą w pełnej realizacji zadań kapłańskich oraz, że Kościół nie ma prawa zmieniać porządku ustalonego przez Jezusa jeśli chodzi o praktykę niedopuszczania kobiet do święceń kapłańskich.

Publiczne oświadczenie Synodu "wymuszające" zmianę stanowiska Kościoła katolickiego w tych sprawach zintensyfikowało naturalnie dyskusje na wspomniane tematy w nieprzyjaznej Kościołowi szwajcarskiej prasie. Jakby tego było mało, pani Paula Beck - inicjatorka oświadczenia synodu - stwierdziła w szwajcarskiej telewizji 1 lutego 2004, że brak zmiany stanowiska Kościoła na zawarte w piśmie synodalnym postulaty, spowoduje w niedalekiej przyszłości zatrudnianie w parafiach osób (także księży żonatych), bez pytania się biskupa o stosowne pozwolenie tzw. missio canonica. To dolalo oliwy do ognia i sprowokowało Szwajcarski Episkopat do zajęcia stanowiska w tej sprawie, aby oddalić rysujące się widmo rozłamu Kościoła.

Biskupi zgromadzeni na 263 Konferencji Episkopatu Szwajcarii w dniach od 1-3 marca 2004 r. oficjalnie powiedzieli "nie" zadaniom synodu z Luzerny.
Wskazując na złożoność problemu, naukę Kościoła w tej sprawie, powołując się na ostatnie wypowiedzi papieża wyrazili jednak gotowość do podjęcia dyskusji. Stanowczo jednak zażądali wyjaśnień, dlaczego Synod nie podjął koniecznych kroków, by o swoim "problemie" poinformować bezpośrednio Konferencję Biskupów, do czego przecież każdy wierzący ma prawo (Can. 212 § 2 CIC). Tym samym zignorowane zostały zasad kultury komunikacji, a owo zaniedbanie postawiło biskupów w sytuacji konieczności dowiadywania się o napięciach i oświadczeniu z mediow.

Biskupi zażądali również wyjaśnień dotyczących świadomości kompetencji, jakie posiada państwowo-kościelna organizacja (tu: Kościół Lokalny). Powołano się w tym na Statut Kościoła Lokalnego z 1. stycznia 1994, w którym uznany jest za organizację państwowo-kościelną, do której kompetencji nie należy kwestionowanie nauczania Kościoła, ale w zgodzie z tym nauczaniem, zarządzanie finansami i dobrami Kościoła lokalnego.
Rownocześnie jednak zaproponowano zmianę "strategii postępowania".
Jako lepszą metodę walki z brakiem powołań kapłańskich wskazano aktywną działalność: mianowicie większe zaangażowanie w duszpasterstwo powołań kapłańskich i intensyfikacje duszpasterstwa młodzieży, co z pewnością przyniosłoby więcej korzyści, aniżeli jedynie pasywne domaganie się zniesienia celibatu i dopuszczenia kobiet do świeceń. Brak kapłanów jest przecież dowodem braku wierzących i kryzysu wiary.
W związku z tym ogłoszono rok 2005 w Szwajcarii jako rok powołań kapłańskich. Czy w ten sposób groźba rozłamu zostanie oddalona? Czas pokaże.

Ks. Adam Serafin SDS,
Fribourg/Szwajcaria

 
Zobacz także
ks. Mirosław Tykfer
Rozłamu Kościoła nie rodzi jedno wydarzenie. To powolny proces jego fałszywej odnowy, który w końcowym etapie gwałtownie wybucha. Benedykt XVI wyjaśnia, czym jest prawdziwa odnowa, która nie prowadzi do rozbicia Kościoła. Odpowiadając najkrócej, Benedykt XVI powiedziałby, że u podstaw fałszywych reform Kościoła, które w przeszłości doprowadzały do rozłamów, był po prostu grzech. Warto jednak przyjrzeć się lepiej temu grzechowi, na czym on naprawdę polegał.
 
O. Jan Andrzej Kłoczowski OP
Co my w Polsce wiemy o Żydach, którzy mieszkali z nami przez ponad 600 lat? My nie znamy tej kultury, a jeśli już, to najczęściej znamy ją z dowcipów. Nie mamy pojęcia, co tu się działo, na przykład, dlaczego do grobu tego czy innego cadyka Żydzi przyjeżdżają z całego świata. Pierwszą rzeczą jest poznanie. Oczywiście wzajemne.
 
Danuta Piekarz
Drugi spośród siedmiu listów Apokalipsy jest skierowany do Kościoła w Smyrnie (dzisiejszy Izmir). Było to bardzo aktywne miasto portowe, położone ok. 50 km od Efezu. Życie chrześcijan w Smyrnie można określić jako bardzo trudne z różnych przyczyn. Był to Kościół ubogi nie tylko z powodu ubogiego pochodzenia wiernych. 
 
 
___________________
 
 reklama