logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Adam Serafin SDS
Czy Kościołowi katolickiemu w Szwajcarii grozi schizma?
materiał własny
 


Czy Kościołowi katolickiemu w Szwajcarii grozi schizma?

Kiedy synod Kościoła Lokalnego w Kantonie Luzerna z 5 Listopada 2003 wydał oświadczenie, w którym domagał się zniesienia celibatu księży katolickich, dopuszczenia kobiet do święceń kapłańskich, umożliwienia żonatym księżom pełnienia urzędów w Kościele zawrzalo w Kościele szwajcarskim. Co prawda dyskusja na powyższe tematy prowadzona jest w Kościele zachodniej Europy od lat, ale jeszcze nie zdarzyło się, aby jakiś Synod nawoływał do zmiany obowiązujących w Kościele katolickim zasad. Te zasady przypomniane zostały przecież niedawno przez Papieża Jana Pawla II, który ponownie stwierdził, że celibat nie jest czymś złym, ale dobrym; pomocą w pełnej realizacji zadań kapłańskich oraz, że Kościół nie ma prawa zmieniać porządku ustalonego przez Jezusa jeśli chodzi o praktykę niedopuszczania kobiet do święceń kapłańskich.

Publiczne oświadczenie Synodu "wymuszające" zmianę stanowiska Kościoła katolickiego w tych sprawach zintensyfikowało naturalnie dyskusje na wspomniane tematy w nieprzyjaznej Kościołowi szwajcarskiej prasie. Jakby tego było mało, pani Paula Beck - inicjatorka oświadczenia synodu - stwierdziła w szwajcarskiej telewizji 1 lutego 2004, że brak zmiany stanowiska Kościoła na zawarte w piśmie synodalnym postulaty, spowoduje w niedalekiej przyszłości zatrudnianie w parafiach osób (także księży żonatych), bez pytania się biskupa o stosowne pozwolenie tzw. missio canonica. To dolalo oliwy do ognia i sprowokowało Szwajcarski Episkopat do zajęcia stanowiska w tej sprawie, aby oddalić rysujące się widmo rozłamu Kościoła.

Biskupi zgromadzeni na 263 Konferencji Episkopatu Szwajcarii w dniach od 1-3 marca 2004 r. oficjalnie powiedzieli "nie" zadaniom synodu z Luzerny.
Wskazując na złożoność problemu, naukę Kościoła w tej sprawie, powołując się na ostatnie wypowiedzi papieża wyrazili jednak gotowość do podjęcia dyskusji. Stanowczo jednak zażądali wyjaśnień, dlaczego Synod nie podjął koniecznych kroków, by o swoim "problemie" poinformować bezpośrednio Konferencję Biskupów, do czego przecież każdy wierzący ma prawo (Can. 212 § 2 CIC). Tym samym zignorowane zostały zasad kultury komunikacji, a owo zaniedbanie postawiło biskupów w sytuacji konieczności dowiadywania się o napięciach i oświadczeniu z mediow.

Biskupi zażądali również wyjaśnień dotyczących świadomości kompetencji, jakie posiada państwowo-kościelna organizacja (tu: Kościół Lokalny). Powołano się w tym na Statut Kościoła Lokalnego z 1. stycznia 1994, w którym uznany jest za organizację państwowo-kościelną, do której kompetencji nie należy kwestionowanie nauczania Kościoła, ale w zgodzie z tym nauczaniem, zarządzanie finansami i dobrami Kościoła lokalnego.
Rownocześnie jednak zaproponowano zmianę "strategii postępowania".
Jako lepszą metodę walki z brakiem powołań kapłańskich wskazano aktywną działalność: mianowicie większe zaangażowanie w duszpasterstwo powołań kapłańskich i intensyfikacje duszpasterstwa młodzieży, co z pewnością przyniosłoby więcej korzyści, aniżeli jedynie pasywne domaganie się zniesienia celibatu i dopuszczenia kobiet do świeceń. Brak kapłanów jest przecież dowodem braku wierzących i kryzysu wiary.
W związku z tym ogłoszono rok 2005 w Szwajcarii jako rok powołań kapłańskich. Czy w ten sposób groźba rozłamu zostanie oddalona? Czas pokaże.

Ks. Adam Serafin SDS,
Fribourg/Szwajcaria

 
Zobacz także
Ks. Mieczysław Ozorowski
Posłuszeństwo jest ważną rzeczą i mówi się o nim od początku założenia Kościoła. Ktoś mógłby powiedzieć, że zawsze z nim były kłopoty i że współcześnie, w świecie mającym obsesję na punkcie wolności, wręcz nie ma sensu mówić o posłuszeństwie. Wydaje się, że wszystko musi podlegać demokratycznej procedurze głosowania i wolnego wyboru...
 
ks. Tomáš Halík
Naszym posłannictwem jest „odczarowanie świata” – jego oddemonizowanie. Naszym zadaniem jest wypędzenie demonów nienawiści, wzmożenie terapeutycznej, uzdrowicielskiej mocy religii. W świątyni naszego świata musimy podtrzymywać światło nadziei, nawet gdyby brakowało oliwy, jak o tym przypomina święto Chanuka. My, chrześcijanie, jesteśmy do nadziei powołani przez Tego, który został nazwany „światłem na oświecenie pogan i chwałą swego ludu, Izraela”.
 
Ks. Stanisław Haręzga
Chcąc mówić o ludzkim poczuciu winy, warto zauważyć, że wyrasta ono ze świadomości popełnionego grzechu. A ponieważ istotą grzechu zawsze jest kłamstwo i zaprzeczenie, z przyznaniem się do winy nie jest tak łatwo i prosto. Każda wina pozostaje tajemnicą, spowija ją często gęsty mrok i swego rodzaju znieczulenie...
 
 
___________________
 
 reklama