logo
Poniedziałek, 12 kwietnia 2021 r.
imieniny:
Juliusza, Lubosława, Wiktoryny, Oksany, Zenona – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ks. Aleksander Radecki
Czy mogłabym zakupić Mszę Świętą?
Magazyn Salwator
 


Wśród różnych pytań i propozycji, jakie zdarza się słyszeć kapłanom w zakrystiach i kancelariach parafialnych, spotyka się i takie właśnie pytania o „zakupienie Mszy Świętej”. I choć odpowiedź jest w zasadzie jasna i prosta: „Nie, nie można - ani tu, ani w żadnym miejscu na świecie - ZAKUPIĆ Mszy Świętej”, to warto ten temat rozważyć.
 
Dlaczego nie można?
Chcąc dać wyczerpującą odpowiedź na to pytanie, należałoby sięgnąć do księgi, która powinna nam wszystkim towarzyszyć w codziennym życiu chrześcijańskim - do Katechizmu Kościoła Katolickiego /numery 1322-1419/, albo przynajmniej do naszego podstawowego katechizmu, by odszukać tam i przypomnieć sobie czym jest Msza Święta.
 
Trzeba nam na nowo odkryć, że Eucharystia to nie tyle „coś”, ale przede wszystkim ktoś: Jezus, który składa bezkrwawą Ofiarę Ojcu Niebieskiemu za zbawienie świata, włączając w tę Ofiarę swój Kościół: wszystkie jego członki, czyli każdego z nas. Może powinniśmy zrezygnować ze zbyt uproszczonego stwierdzenia: „Idę do kościoła”, na rzecz: „Idę na Eucharystię”, właśnie po to, by następowało pełne, świadome spotkanie z Jezusem, który mnie zaprasza na wspólną z Nim Ofiarę i Ucztę.
 
A skoro tak, to już jest zrozumiałe i jasne, że nie mamy i nie będziemy mieli nigdy „ceny” za Eucharystię - najcenniejszy z darów, podarowany nam przez Pana Jezusa z miłości ku człowiekowi.
 
A jednak pieniądze...
towarzyszą składaniu i przyjmowaniu intencji mszalnych? Tak, rzeczywiście: wierni zgłaszają się u swoich duszpasterzy i polecając im włączenie własnych intencji w sprawowanie Najświętszej Ofiary, składają przy tej okazji pieniądze, czyli tzw. stypendia mszalne.
 
Oto jak widzi tę kwestię Kodeks Prawa Kanonicznego w odniesieniu do wiernych i duchownych: z czternastu kanonów /945-958/ poświęconych ofiarom mszalnym,  przywołamy tu trzy pierwsze, dotyczące szczególnie sytuacji wiernych:
 
Kan. 945.1 - Zgodnie z uznanym zwyczajem Kościoła, każdy kapłan celebrujący lub koncelebrujący Mszę św. może przyjąć ofiarę złożoną, aby odprawił Mszę św. w określonej intencji.
Kan. 246 - Wierni składający ofiarę, aby w ich intencji była odprawiona Msza św., przyczyniają się do dobra Kościoła oraz uczestniczą przez tę ofiarę w jego trosce o utrzymanie szafarzy i dzieł.
Kan. 947 - Od ofiar mszalnych należy bezwzględnie usuwać wszelkie pozory transakcji lub handlu.
 
Spróbujmy wyciągnąć przynajmniej dwa wnioski, wynikające z tych prawnych określeń:
 
1. Zasadniczym źródłem utrzymania księży (zwłaszcza w Polsce) są przyjmowane przez nich od wiernych stypendia mszalne. Zatem składana ofiara, wraz z prośbą o modlitwę w określonej intencji, jest rzeczywiście wyrazem troski o byt duszpasterzy. Oczywiście, ksiądz będzie odprawiał Msze Święte także wtedy, gdy stypendium nie otrzyma (por. kan. 945.2), bo ma w swych ludzkich rękach największy z dostępnych na Ziemi skarb dla dobra całego Kościoła, ale i dla uświęcenia samego siebie.
 
2. Ofiara (jej wysokość) składana przy „zamawianiu Mszy św.” jest dobrowolna („co łaska”). Zdumiewało mnie zawsze, że wielkie wyczucie wykazują przy tej sposobności ludzie prawdziwie wierzący, prości i szczerzy; próby „transakcji” pojawiają się najczęściej u osób obojętnych religijnie, choćby nawet wysoko wykształconych i inteligentnych.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
L'Osservatore Romano
Kościół katolicki głosił zawsze absolutną nierozerwalność sakramentu małżeństwa, w czym kierował się wiernie nauczaniem ewangelicznym i apostolskim, które podejmuje i wydoskonala pierwotny zamysł Boga Stwórcy. W ciągu stuleci przypominał tę doktrynę zarówno na wielu soborach powszechnych, jak i poprzez zwyczajne nauczanie papieży i biskupów...
 
Małgorzata Baran
Przyjęcie skargi powodowej przez sędziego, rozpoczyna proces kanoniczny. Zachowując wszelkie elementy formalne sędzia przystępuje do kolejnego stadium przewodu sadowego, jakim jest zawiązanie sporu...
 
ks. Cezary Korzec
Popiół, który przyjęliśmy na głowę, nie tylko tłumaczy nam skąd jesteśmy: prochem jesteś, ale też dotyka bardzo bolesnej rzeczywistości naszego życia tego, co produkujemy naszymi rękami: w proch się obrócisz. Nie tylko nasza przeszłość, nasze korzenie, to proch, ale i nasza przyszłość i teraźniejszość wyraża się w tym znaku.
 
 
___________________
 
 reklama