logo
Piątek, 25 września 2020 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Katarzyna Pilarska
Czy warto naturalnie?
Miłujcie się!
 


Czy warto naturalnie?

Coraz trudniej jest w dzisiejszym świecie odczytać młodym ludziom prawidłowy sens płciowości. Zazwyczaj to wszystko, co podaje młodzieżowa prasa i programy telewizyjne jest propozycją szybkiego używania, a nie rozsądnego postępowania zgodnie z własną naturą - naturą człowieka.

W mediach nie zachęca się młodych do czystości przedmałżeńskiej (To takie staroświeckie, nienowoczesne! Kto tak dzisiaj żyje? Przecież my się kochamy!). Zwykle nie mówi się nic o metodach naturalnego planowania rodziny, albo sprowadza się je do reguł kalendarzyka małżeńskiego, dzisiaj już nie polecanego przez żadnego instruktora metod naturalnych (powstał on w latach dwudziestych, a wiedza w tej dziedzinie stale się pogłębia). Natomiast dużo uwagi poświęca się antykoncepcji, niejednokrotnie podając wiadomości niezgodne z prawdą. W jednym z młodzieżowych programów o dużej popularności, wziął udział lekarz ginekolog - położnik, który wmawiał młodym ludziom, iż tzw. "pigułka po stosunku" nie wywołuje poronienia. Twierdził on, że jedynie uniemożliwia ona zapłodnienie lub zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki (już ludzkiej istoty!) w macicy. Nie trzeba posiadać wiedzy medycznej, aby uznać absurdalność takiej wypowiedzi. Niestety, młode pokolenie często jest wychowywane przez podobnych "specjalistów", którzy do zakłamanych wartości przykładają fałszywe zasady.

Spróbujmy zastanowić się, co się opłaca: wykorzystać Boży dar płciowości, poznać, zrozumieć i zaakceptować naturalne prawa, które nim rządzą; czy może zamknąć się na Boga i systematycznie niszczyć płodność swoją i współmałżonka? Dla ludzi wierzących sprawa powinna być jasna - skoro zostałem stworzony przez Boga, to On - mój Stwórca - najlepiej wie, co jest dobre dla mnie i... skoro nie wymyślił antykoncepcji, to znaczy, że nie chce, abym ją stosował! Tak, jak czystość przedmałżeńska znacznie zwiększa szansę zachowaniania wierności w małżeństwie, tak naturalne i ekologiczne podejście do płodności pozytywnie wpływa na więź pomiędzy mężem i żoną. Przykładowo w USA rozpada się prawie połowa zawieranych małżeństw, ale tych, które stosują naturalne metody niewiele ponad 1%. Dlaczego więc nie uczy się młodych ludzi bezpiecznych dla zdrowia metod, tylko wypisuje recepty na zakup, bądź co bądź nie tanich, tabletek hormonalnych lub poleca się stosowanie prezerwatyw? Odpowiedź zapewnie brzmi: ponieważ na naturalnych metodach nie można zarobić. Nawet więcej - można stracić, bo gdyby ludzie zrozumieli zło antykoncepcji i zaczęli stosować metody naturalne, z pewnością upadłaby bardzo dochodowa gałąź przemysłu, pasożytującego na ludzkiej naiwności i niewiedzy.

Pomyślmy, jakie korzyści daje młodym ludziom znajomość metod naturalnego planowania rodziny i czy warto namawiać dziewczyny do prowadzenia obserwacji objawów swojej płodności. Argumenty "za" dotyczą przede wszystkim korzyści osobistych. W zakresie własnego zdrowia, można całkowicie bezpłatnie i w sposób nieszkodliwy diagnozować stan swego organizmu. Młoda kobieta jest spokojna, bo wie, że jest zdrowa, ma też możliwość wczesnego wykrycia nieprawidłowości, by w porę udać się do poradni, a jej obserwacje mogą tylko pomóc dobremu lekarzowi w ustaleniu diagnozy.

Jeżeli chodzi o samoakceptację i poznanie siebie - akceptacja swojego ciała jest niezwykle istotna, jako część akceptacji swojej osobowości. Z poznawania siebie płynie niezwykła satysfakcja, a odkrywanie każdego dnia tajników swego organizmu powoduje zachwyt nad prawami biologii wpisanymi w naturę kobiety. Dziewczyna rozumie i łatwiej akceptuje swoje zmiany nastrojów, samopoczucia w zależności od fazy cyklu. Czuje się bardziej kobieca, lepiej rozumie kobiecość swoją i koleżanek. Ponieważ więcej wie, jest odporna na manipulacje ludzi szerzących nieprawdę. Niestety, służba zdrowia jest często niedouczona w tej dziedzinie i swoją niewiedzą nie realizuje prawdziwego powołania.
Znajomość siebie ma również praktyczne znaczenie - dziewczyna zawsze wie, kiedy zbliża się miesiączka, nawet w przypadku nieregularnych cykli. Może w prosty sposób planować wyjazdy, pracę, trudne rozmowy, podejmowanie decyzji - wybierając ku temu najlepszy czas. Ponadto, obserwacja siebie uczy systematyczności i dokładności.

Nauka naturalnych metod ma przede wszystkim ogromne znaczenie w momencie przygotowywania się do małżeństwa. Dobra ich znajomość daje efekty już na początku i pozwala uniknąć trudności, z którymi boryka się większość małżeństw. Znajomość metod jest niezbędna w realizacji powołania do życia w rodzinie, w realizacji odpowiedzialnego rodzicielstwa. Żona może nauczyć męża właściwej i zdrowej postawy wobec płciowości, co uchroni małżeństwo od frustracji, powodowanej współżyciem w lęku przed poczęciem dziecka. Poprzez wybór czasu współżycia można zwiększyć prawdopodobieństwo poczęcia dziecka, jego płci - co więcej - przy kłopotach z płodnością, łatwiej jest doprowadzić do poczęcia, wybierając optymalny moment zjednoczenia. Każde dziecko może być tym upragnionym i oczekiwanym, a nie przypadkiem, wpadką czy nieplanowaną ciążą.
Powinniśmy szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie, co w sferze naszej płciowości jest ważniejsze. Można niszczyć płodność i nie chcieć w pełni świadomie i odpowiedzialnie przyjąć roli rodzica, lub zaakceptować fakt, że nasza płciowość jest doskonała (Boska, a zatem nie wymagająca ludzkiego ulepszania) i planować potomstwo, współdziałając z Panem. Poczucia odpowiedzialności żadna "pigułka", czy "gumka" nie da, bo dać nie może. Stosowanie antykoncepcji jest zrzucaniem odpowiedzialności za swoje działanie na producenta danego środka. Takie oddanie się jest charakterystyczne dla przedmiotowej postawy bycia używanym. Używać wolno przedmiotów, ludzi trzeba kochać i szanować.
Znajomość naturalnego planowania rodziny uczy szacunku dla kobiety, dla współmałżonka, dla powstającego nowego życia, a przede wszystkim dla Stwórcy. To jest nauka odpowiedzialnego rodzicielstwa. Pan Bóg zaprasza człowieka do współpracy w dziele stwarzania nowej istoty ludzkiej. Nie wolno zlekceważyć takiego zaproszenia!

Katarzyna Pilarska

 
Zobacz także
Aneta Pisarczyk
Żyjemy czasem tak jak gdyby fakt, że jesteśmy małżonkami, nic nie znaczył. Będąc w małżeństwie, usilnie trzymamy się panieńskich i kawalerskich nawyków, przyzwyczajeń, utartych ścieżek. Podobnie rzecz ma się z naszym życiem duchowym. Tymczasem to, co przed, było tylko i aż przygotowaniem do tego, co po. Małżeństwo wprowadza nas w inny wymiar duchowości. Czym jest duchowość małżeńska i jak odnaleźć ją we własnym małżeństwie? 
 
o. Albert Wach OCD
Ojcowie Kościoła, ci wielcy nauczyciele Bożej prawdy z pierwszych wieków chrześcijaństwa, chociaż stanowczo utrzymywali, że „poza Kościołem nie ma zbawienia”, nie wahali się jednocześnie mówić o „świętych ukrytych” między poganami. Zdawali oni sobie sprawę z możliwości zbawienia także niechrześcijan. Łaska bowiem, w wiadomy jedynie dla Boga sposób, zostaje ofiarowana każdemu człowiekowi i każdy człowiek dobrej woli może ją rozpoznać i przyjąć...
 
ks. Rafał Masarczyk SDS
Sprawa bardzo poważna i wymaga szybkiej rady proszę pomóżcie... Chcemy się pobrać, ślub konkordatowy w parafii zaprzyjaźnionego księdza. Ani u mnie w parafii, ani u niej, ale to w sumie nie ma nic do rzeczy. Poszliśmy do kancelarii w parafii dziewczyny i zakonnica powiedziała że mamy zdobyć świadectwo Chrztu Św. i Bierzmowania + papier z USC. I najwcześniej 3 miesiące przed ślubem mamy się zgłosić i umówić na spisywanie umowy... Ale najlepiej powiedziała to jakieś 2 miesiące przed.
 
 
___________________
 
 reklama