O łaski Boże często prosimy, rzadziej za nie dziękujemy, czasem też ich komuś życzymy. Co jednak właściwie kryje się pod tym pojęciem?
Z ks. prof. Edwardem Stańkiem rozmawia ks. Piotr Prusakiewicz CSMA
Dziś niewielu wierzących wie, co to jest łaska Boża. Proszę o przypomnienie tego, co kryje się pod tymi słowami.
Dla mnie łaska to było zwierzątko, długie na 25 cm, z ładnym ogonem, szybko biegające, nawet po ścianie. Lubiłem obserwować, jak uczyła swe dzieci schodzić ze strychu po ścianie, obok rynny. Była biała i miała czarną łatkę na głowie. Pytałem tatę, dlaczego może mieszkać na naszym strychu. Odpowiedział: jej obecność u nas to duże dobro. Bo jak ona tu mieszka, to nie ma ani myszy, ani szczurów. Ona na nie poluje. Potrafi nawet chodzić korytarzami kretów. Zapytałem więc tatę: a dlaczego nazywa się łaską? „Bo jest dużym dobrem dla nas” – odpowiedział. Inne gryzonie są mniej zwinne niż ona i dlatego ona z nimi wygrywa.
Kiedy mama uczyła mnie modlitwy „Zdrowaś Maryjo”, pytałem, co to znaczy, że Maryja jest łaski pełna. Mama mi wyjaśniła, że jest tak pełna dobra, że zło przed nią ucieka, jak szczury przed łaską. To mi wystarczyło, ale w ramach katechezy zacząłem myśleć, że diabeł jawił mi się jako smok albo wąż, a tu okazuje się, że może się on pojawić jako mysz albo szczur. To jest moje rozważanie o łasce. Obrazy były dla mnie jako dziecka dostępne i wiedziałem, że spojrzenie na gryzonie może mi otwierać oczy zarówno na duchy dobre, jak i na duchy złe. Łaska była duchem dobrym, a szczury i myszy duchem złym.
Czy świat duchów jest nam znany w oparciu o obrazy?
Język obrazowy jest językiem biblijnym. I wejście w prawdę objawioną wymaga jego opanowania.
A czym jest łaska w oparciu biblijnym?
Jest przekroczeniem granic sprawiedliwości. Jeśli sprawiedliwości brak, wpadamy w bagno zła i grzechu. A jeśli dobra jest więcej niż tego wymaga sprawiedliwość, wchodzimy w świat łaski.
Czy o tym mówi Pan Jezus w przypowieści o właścicielu, który płaci za dniówkę pracy każdemu po denarze, choć jedni pracowali według umowy od rana do wieczora, a drudzy tylko dwie godziny? Pracujący długo mają pretensje do właściciela, zarzucając mu brak sprawiedliwości. Ten odpowiada: „Tobie wypłaciłem według umowy, po sprawiedliwości, a dlaczego złym okiem patrzysz na to, że jestem łaskawy” (por. Mt 20,1-16)?
Łaska jest nadzwyczajnym wsparciem, tak ze strony Boga jak i świętych. O łaskę prosiliśmy w naszych modlitwach, to jest tzw. łaska uczynkowa, czyli nadzwyczajna pomoc Boga, której ludzie doświadczają często. Kult świętych jest związany z łaską. Święci mogą nam pomagać. Na niezwykle wielką skalę pomaga Matka Boża.
Czym dokładnie jest łaska uczynkowa (aktualna)?
Jest współpracą z Bogiem w tym co dobre.
Czy Bóg udziela tej łaski każdemu?
Każdemu, ale niewielu zdaje sobie z tego sprawę. Niewierzący żyje według swojego programu i na własną skalę. Wierzący traktuje życie jako współpracę z Bogiem.
Co w tej współpracy jest ważne?
Pierwsze musi być ustalenie, czego oczekuje ode mnie Bóg. Współpraca z Nim polega na realizowaniu razem z Nim Jego planów. Pewne rozpoznanie woli Ojca jest dziełem łaski uczynkowej.
Dlaczego niewielu myśli o współpracy z Bogiem? Przyznam, że po raz pierwszy takie zdanie słyszę…
Jest to zaniedbanie katechezy, która w rzeczywistości polega na opanowaniu sztuki rozpoznania woli Ojca i jej wykonywania. Sumienie nasze powinno być prawe, pewne i wrażliwe. Ustalenie prawości i pewności sumienia jest pierwszym krokiem współpracy z Bogiem.
Dlaczego się o tym nie mówi?
Mówią, i to prawie wszyscy, codziennie, jest to zawarte w słowach: „Ojcze, bądź wola Twoja”. Najczęściej nawet katolicy nie myślą o współpracy z Bogiem, ani o tym, że Ojciec ich stwarza, bo ich potrzebuje. Najczęściej sądzą, że to oni potrzebują Boga. Stąd temat łaski jest rzadko podejmowany.
Dziękuję za to wyjaśnienie, ale mówi się jeszcze o łasce uświęcającej. Czym ona jest?
To niesamowity dar, o którym też rzadko się mówi, ponieważ głośno uważa się, że wszyscy ludzie są równi. Według Katechizmu: „Łaska jest uczestniczeniem w życiu Boga, wprowadza nas w wewnętrzne życie Trójcy Świętej. Przez chrzest chrześcijanin uczestniczy w łasce Chrystusa, Głowy swego Ciała. Jako «przybrany syn» chrześcijanin może odtąd nazywać Boga «Ojcem», w zjednoczeniu z Jedynym Synem. Otrzymuje on życie Ducha, który tchnie w niego miłość i buduje Kościół”. Człowiek, który otrzymuje łaskę uświęcającą, otrzymuje od Boga Jego życie. Ojciec Niebieski czyni go i nazywa swoim synem lub córką. To sprawia, że wierzący jest nie tylko człowiekiem, czyli ma ciało i duszę, dwie formy życia, ale przez łaskę uświęcającą otrzymuje trzecią formę życia – Ducha. To życie Ducha jednoczy go z Bogiem na zasadzie pokrewieństwa – tak to przedstawia św. Jan Ewangelista, lub na zasadzie adopcji, jak to ujmuje św. Paweł.
Dlaczego się o tym mało mówi?
Bo nawet niewielu współczesnych teologów wierzy w łaskę uświęcającą. A kto nią nie żyje, nie ma o czym mówić.
Czym w takim razie jest grzech?
Śmiertelny, czyli ciężki, jest utratą życia Ducha, czyli łaski uświęcającej. Lekki jest obrazą Ojca Niebieskiego. Grzeszący syn wstydzi się swoich decyzji, myślenia i czynów, które nie są współpracą z Ojcem. Są znakiem pychy żywota, czyli stawiania siebie i swoich racji nad racją Boga. W katechezie o łasce mówi się mało, a w niej jest odpowiedź na pytanie, kim jest uczeń Jezusa. Kto wie, czym jest tajemnica łaski uświęcającej i uczynkowej, zna swoją tożsamość. Kościół to środowisko ludzi, którzy żyją łaską Bożą. Potrafią współpracować z Bogiem jako Jego synowie.
Rozmawiał ks. Piotr Prusakiewicz CSMA
Któż jak Bóg 2/2024
___________________