logo
Sobota, 05 grudnia 2020 r.
imieniny:
Kryspiny, Norberta, Sabiny, Geralda – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Tadeusz Guz
Czym jest wszechwiedza Boga?
Kwartalnik Homo Dei
 


Ja jestem Prawdą
 
W Księdze Mądrości Syracha czytamy: Tylko jeden jest mądry […], tylko sam Pan […]. Wszystka mądrość od Pana pochodzi i jest z Nim przez wieki (Syr 1,8.1). Zdumiewający jest fakt, że Sokrates w świetle swojego naturalnego rozumu powiedział prawie to samo, co obdarzony łaską Boga mędrzec Syrach: że to, co Boskie, jest piękne, mądre, dobre i temu podobne (Platon, Fajdros, 246d-e) oraz że rozum Boski karmi się niewymieszanym intelektem i nauką, co jest, analogicznie, charakterystyczne także dla każdej ludzkiej duszy (tamże, 247d). Jest tak, ponieważ Bóg jest absolutną tożsamością Prawdy i Jego wiecznego życia, a zatem jest odwieczną Mądrością, natomiast nasz ludzki rozum powołany jest przede wszystkim do przyjęcia tego, do radości z oglądania prawdziwego Bytu Boskiego oraz do karmienia się tym oglądaniem Prawdy (tamże, 247d). Poprzez to, mówi dalej Sokrates, dusza […] zagłębia się we wnętrzu Nieba i powraca z powrotem do domu, gdyż w swoim ziemskim życiu ta miłująca prawdę dusza najwspanialej szła za Bogiem i naśladowała Go (tamże, 247e-248a). 
 
Zarówno według Biblii, jak i w wielkiej myśli filozoficznej Bóg nie zdobywa wiedzy, lecz będąc wieczny, jest Prawdą nie mającą tak jak sam rozum Boski ani początku, ani końca, dlatego Arystoteles mówi o Bogu jako najdoskonalszym życiu, które wiecznie kontempluje swoją prawdę (Arystoteles, Metafizyka, ks. XII). Św. Tomasz z Akwinu stwierdza, że w Bogu istnieje wiedza, i to w najdoskonalszej postaci (Sth. I, q. 14, a. 1). Nawet największe cierpienie nie potrafiło świętym mędrcom, np. sprawiedliwemu Hiobowi, przyćmić światła tej Boskiej nauki, że Bóg ma […] rozum (Hb 12,13), który nie nabywa wiedzy jak człowiek, w sensie jakości lub sprawności (Sth. I, q. 14, a. 1), lecz Boski rozum; zarazem wiedza w Bogu ukryta jest Jego samym jestestwem i czystą rzeczywistością (Sth. I, q. 14, a. 1). Stąd mówimy, że Bóg jest Prawdą, co potwierdzają słowa Jezusa z Nazaretu: Ja jestem Prawdą, a nie "poznałem prawdę", jak każdy szukający jej człowiek. 

Bez wiecznej Prawdy Boga...
 
Charakterystyczną misją, powołaniem i sposobem bytowania człowieka Bożego na tym świecie jest wielbienie Boga w Jego wszechwiedzy i mądrości. Chodzi przy tym nie tylko o uświadamianie współczesnemu światu niezwykłej prawdy o absolutnej, wiecznej i świętej wiedzy Boga, ale raczej o kształtowanie na jej fundamencie całego swojego istnienia. Rozum ludzki potrzebuje takiego zdrowego "oddechu dla ducha" jak nasze ciało czystego powietrza. Niestety, różnorodne formy aberracji rozumu ludzkiego, których wyrazem jest odwracanie się od prawdy Boga objawionego w Chrystusie, pojawiają się w różnych współczesnych ideologiach. Bez wiecznej Prawdy Boga rozum ludzki odchodzi od swojego właściwego przeznaczenia: poznania Boskiego Stwórcy i Zbawcy, poznania człowieka i całego stworzenia. Skutkiem tego są relatywistyczne koncepcje prawdy i zobojętnienie na odwieczną Boską prawdę. To z kolei prowadzi do powolnej utraty możliwości poznawczych rozumu, do rezygnacji z dążenia do cennych wartości, a w konsekwencji nierzadko do nihilistycznej rozpaczy – po prostu wręcz do śmierci duchowej w sensie teoriopoznawczym. Nasze polskie, europejskie i światowe elity w większości pogrążone są dzisiaj, podobnie jak za czasów Sokratesa w starożytnej Grecji, w potopie sofistycznego relatywizmu, niszczącego wielkie realne możliwości i perspektywy ludzkiego rozumu. 
 
Trzeba czynić wszystko, by wspierać i ratować chory rozum współczesnego człowieka, stając w służbie rozumu Boga Stwórcy i Odkupiciela, który powołał nas do wiecznego życia. Trzeba wspierać i ratować każdego bez wyjątku, ponieważ każdy jest powołany, by w wieczności mieć udział w oglądzie i chwale samego Absolutu, a tutaj na ziemi stać się, jak uczy Wilhelm z Saint-Thierry, intelektem oświeconej miłości (cyt. w: Lumen fidei 27). Niejednokrotnie trzeba dzisiaj ratować ludzki rozum wbrew niemu samemu właśnie poprzez zwrócenie jego uwagi na istnienie prawdy Boskiej i rozumu Boskiego. Trzeba nieustannie przywoływać prawdę, której uczył m.in. Sokrates, że Boski rozum ma początek i koniec, i centrum wszystkiego tego, co jest, w swoich rękach (Platon, Prawa IV, 715e-716a), a która koresponduje doskonale ze słowem natchnionej przez Boski rozum Księgi Mądrości: W Jego rękach jesteśmy my i nasze słowa (Mdr 1,16). Ta prawda stanowi niezwykłe światło i nadzwyczajną moc dla każdego człowieka poszukującego i broniącego mądrości Pana oraz głoszącego ją. To słowo Boże daje łaskę do pozostania wiernym wobec poznanego Boga i nie pozwala ulec różnym negacjom Boga i Jego prawdy czy pokusie zwątpienia oraz rozgoryczenia. Tego prawdziwi miłośnicy Bożej prawdy, czyli ludzie prawdziwie pobożni, a zatem prawdziwi filozofowie, nie znają, bo to oznaczałoby zgodę na bycie pokonanym przez każdą ideologię, która w istocie hołduje głupocie lub kłamstwu, zaprzeczając rozumowi i jego najdoskonalszej postaci: mądrości i wierze. 

Odejście od mądrości Bożej 
 
Warto zadać pytanie, dlaczego nie można pokonać prawdziwego miłośnika Bożego rozumu. Według św. Augustyna dla Boga istnieć to tyle, co być mądrym, natomiast to Augustyńskie bycie mądrym to tyle, co myśleć-poznać (Sth. I, 14, a. 4), stwierdzi Doctor Angelicus w Sumie teologicznej. Skoro Bóg w niebie stale, tzn. Wiecznie, myśli o nas i o świecie, to jak można twierdzić – co uczynili m.in. Marcin Luter, Georg W.F. Hegel czy Martin Heidegger – że Bóg Objawienia chrześcijańskiego nie tylko "zapomniał" o człowieku i świecie, lecz nawet "z zapomnienia" w ogóle stworzył wszystko, co jest? Ten zarzut stał się zresztą przyczyną odrzucenia Boga chrześcijańskiego w Jego katolickiej interpretacji przez dwóch ostatnich filozofów. Zapomnieć może jednak tylko rozum anielski lub ludzki, który odszedł od przyjaźni z odwieczną Mądrością i tym samym zdradził prawdę, do czego Bóg Pisma Świętego ani nie jest w swojej wszechwiedzy zdolny (o ile można użyć tego paradoksalnego w stosunku do Niego sformułowania), ani też nie chce tego czynić w swoim wiecznym myśleniu o człowieku i reszcie stworzenia. Wybitny dogmatyk niemiecki ks. Matthias Joseph Scheeben podkreśla, że wraz z zaprzeczeniem prawdy Boga zostaje również zakwestionowana wszelka pozostała prawda obiektywna, a następnie to fundamentalne kłamstwo, które zaprzecza istnieniu istotnie Bytującego, przemienia wszelkie poznanie nie tylko w niepewne, lecz w kłamstwo i błąd (M.J. Scheeben, Handbuch der katholischen Dogmatik: Gotteslehre oder die Theologie im engeren Sinne, Freiburg i.Br. 1943). 
 
Trudno się dziwić tak masowym odejściom współczesnych ludzi od Boga, jeżeli wbrew naturalnemu rozumowi człowieka, zdolnemu do poznania istnienia Boga jako prawdziwego, ufają oni opartym na protestantyzmie ideologiom: empiryzmu, liberalizmu, materializmu, niemieckiego idealizmu, socjalizmu, komunizmu, nazizmu, ateistycznego i relatywistycznego egzystencjalizmu czy postmodernizmu. Co więcej, to odejście od mądrości Bożej prowadzi dzisiaj do zdrady osoby ludzkiej jako takiej, ponieważ człowiek zapominający o swoim Stwórcy natychmiast ulega "ideologii egoizmu", która może prowadzić do ludobójstwa, na co XX wiek dostarczył aż nadto wielu dowodów. Ksiądz biskup i profesor filozofii Ignacy Dec zauważa w swoim przemówieniu na Jasnej Górze z 7 sierpnia 2010 roku: Lata 1935-60. W tym czasie rozegrała się nowa tragedia dla Polski, Europy i świata. Została rozpętana II wojna światowa, wywołana przez przywódców dwóch bezbożnych totalitaryzmów – hitlerowskiego i stalinowskiego. Było to wypowiedzenie walki Bogu i człowiekowi. Można było gołym okiem zauważyć, jak nieprzyjaciele Pana Boga stają się nieprzyjaciółmi człowieka (ks. bp Ignacy Dec, Z Maryją, Jasnogórską Matką i Królową Polski, na polskiej ziemi, w: Królowa w nowych szatach, red. J. Pach, Częstochowa 2011, s. 60-61). Jakże potężne przestrzenie samotności aż do samozatracenia zrodził dzisiejszy świat, który zapomniał o swym boskim pochodzeniu – bezpośrednio poprzez świadomy i wolny akt stwórczy Boga – z prawdy Trójosobowego Stwórcy! 
 
1 2 3  następna
Zobacz także
Georg Hentschel
"Sprawiedliwi i mędrcy, i ich czyny są w ręku Boga – zarówno miłość, jak i nienawiść – nie rozpozna człowiek tego wszystkiego". Sceptyczny Kohelet (9,1) podkreśla, że nie potrafi rozpoznać ani miłości, ani nienawiści. Czyż i my nie odczuwamy tego samego? Miłość, o którą powinno tutaj chodzić, nie jest wcale tak łatwo ująć. 
 
o. Wojciech Żmudziński SJ
Większość ludzi przegapi w tym roku zbliżające się Święta Bożego Narodzenia. Tak jak przegapili je młodzi i starzy, pobożni i mniej pobożni przed dwoma tysiącami lat. Może ktoś spytać, jak to możliwe, by dzisiaj, wśród tylu reklam, udekorowanych witryn sklepowych i świątecznych zakupów, przegapić Boże Narodzenie? To jest możliwe. Powiem więcej – bardzo powszechne...
 
Dominik Landert
Dominik Landert - aktualnie pełni służbę w papieskiej Gwardii Szwajcarskiej. Pochodzi z Zurychu, jego ojciec jest Szwajcarem ale mama urodziła się w Warszawie a on sam wielokrotnie odwiedzał w Polsce krewnych i znajomych...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー