logo
Sobota, 15 sierpnia 2020 r.
imieniny:

Marii, Napoleona, Stelii – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Michał Wojciechowski
Czym są dogmaty?
Idziemy
 


Słowo „dogmat” oznacza w Kościele katolickim ważną zasadę wiary, ale w języku potocznym kojarzy się negatywnie. Z tego rodzaju skojarzeniami trzeba się niestety liczyć.
 
W teologii, w podręcznikach i wykładach, słowo „dogmat” jest używane zgodnie z jego właściwym znaczeniem. Zazwyczaj jednak unika się go publicznie, mówiąc o prawdach wiary czy o nauce Kościoła. Na co dzień „dogmat” oznacza bowiem opinię przyjętą na ślepo. Osoba „dogmatyczna” to taka, która odmawia dyskusji i lekceważy cudze opinie, a nawet fakty. Trochę podobnie jest ze słowem „doktryna”, które w zasadzie oznacza uporządkowany zestaw poglądów (np. „doktryna polityczna”), ale też kojarzy się negatywnie, np. „doktryner” i „doktrynerski”.
 
Tego rodzaju rozumienie jest, jak się wydaje, skutkiem propagandy laickiej i ateistycznej. Atakowała ona i atakuje chrześcijaństwo, wmawiając, że jest ono w tym właśnie znaczeniu „dogmatyczne” czy „doktrynerskie” – choć do niej samej te określenia nieźle pasują. Takie uformowanie języka potocznego świadczy o sile i skuteczności propagandy, która w prymitywny sposób karykaturuje wiarę chrześcijańską.
 
Pojęcie dogmatu
 
Pierwotnie, po grecku, słowo dogma (liczba mnoga dogmata) oznaczało opinię, pogląd, decyzję. Mogła to być opinia czy decyzja oficjalna, ogłoszona dekretem, np. przez cesarza. Gdy tego słowa zaczęli używać chrześcijanie w starożytności, rozumieli je podobnie. Dogmat oznaczał dla nich wspólne przekonanie, oficjalnie ogłoszone.
 
Decyzja co do wiary raz podjęta, staje się wiążąca. Chrześcijanie podjęli później pewną liczbę takich decyzji, które składają się na treść wiary. Zawartość dogmatów stanowi informację dla chrześcijan i dla innych, czego uczy Kościół. Wiara chrześcijańska tworzy bowiem pewną całość, nie przypomina menu w restauracji, z którego się wybiera to, co komuś pasuje.
 
Istotą wiary jest wewnętrzne przekonanie, nie da się jej więc wymusić. Ogłaszając dogmaty, Kościół nie narzuca niczego, lecz podaje, w co trzeba wierzyć, jeśli chce się w ogóle być chrześcijaninem. Treść dogmatów należy do treści chrześcijaństwa, a kto dogmaty odrzuca, powinien wiedzieć, że w ten sposób staje się chrześcijaninem wybiórczym albo w ogóle przestaje nim być.
 
Decyzje co do prawd wiary starano się ujmować jasno i krótko. Nie jest bowiem ich zadaniem wyjaśnienie wszystkiego, lecz zdefiniowanie głównych treści wiary. Pożytek z dogmatów nie polega jednak tylko na tym, że dostarczają one katechizmowego streszczenia zasad chrześcijańskich. Dogmaty podsumowały je tak, by ulepszyć rozumienie treści wiary, gdyż zastosowały język typu filozoficznego, a nie potoczny i obrazowy. Pozwoliły też zbudować most między światem biblijnym a kulturą i sposobem mówienia świata greckiego i łacińskiego, w którym chrześcijaństwo starożytne się zakorzeniło. Na obu opiera się duchowa i umysłowa cywilizacja obecna.
 
W codziennym nauczaniu Kościoła nie wszystko jest dogmatem. Oprócz treści wprost ogłoszonych przez Boga w Piśmie Świętym oraz sprecyzowanych w Kościele, mamy poglądy i zdania, które można uznać za bardzo prawdopodobne, ale niewiążące. Potem stoją opinie przypuszczalnie słuszne. Chrześcijanie nieraz wygłaszają opinie wątpliwe, ale jednak dopuszczalne.
 
Dość często wynika to stąd, że czym innym jest główna treść wiary i moralności, a czym innym stosowanie jej do rozmaitych sytuacji z życia codziennego. Jest to wprawdzie słuszne i konieczne, ale obarczone niepewnością. Kościół stara się wtedy zaproponować możliwie najlepsze oceny, ale z czasem mogą one być udoskonalone lub zmienione.
 
Pochodzenie dogmatów
 
Kościół nie wynalazł dogmatów, gdyż nie wynalazł treści swojej wiary. Punktem wyjścia dla niej pozostaje Pismo Święte brane w całości, Stary i Nowy Testament, oczywiście pod warunkiem poprawnego rozumienia go. Pismo Święte jest dużo obszerniejsze niż teksty wszelkich formuł dogmatycznych. Najistotniejsze stwierdzenia z Biblii są źródłem oparciem dla dogmatów. Nie powtarzają one jednak tak po prostu zasad biblijnych, lecz raczej stanowią ich podsumowanie.
 
Te zasady wiary przekazuje Kościół. Przekaz to po łacinie traditio, skąd bierze się pojęcie tradycji. Nie oznacza ona jak widać czegoś, co dodano do Pisma Świętego potem, lecz cały przekaz wiary w Kościele. Obejmuje on treści biblijne, ich pogłębione zrozumienie, ich wyrażanie w nowych sytuacjach, a wreszcie sam Kościół z jego nauczaniem, sakramentami, modlitwą i strukturą. Współuczestniczą one bowiem w przekazie wiary.
 
Dogmaty ujmują to, co jest stałą i podstawową treścią wiary chrześcijańskiej. Właściwie nie wymagałyby więc oficjalnego uchwalania i definiowania. Główne prawdy wiary zawierają się w tym, co nazywamy „nauczaniem zwyczajnym” Kościoła, co jest w jego wierze od początku obecne. Stąd dopiero wynika „nauczanie uroczyste”, czyli oficjalne z podanymi do wierzenia formułami.
 
Ogłaszanie dogmatów wynika bowiem z potrzeb społeczności chrześcijan, raczej z życia publicznego niż prywatnego i duchowego. Kościół potrzebuje jasnego, wspólnego wyznania wiary. Skład Apostolski i „Credo” mszalne zawierają takie wyliczenie najważniejszych zasad, czyli głównych dogmatów.
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Józef Kmieć SDS
Zło fizyczne w inny sposób podlega Opatrzności niż, zło moralne. Zło fizyczne bowiem nie tylko opatrzność dopuszcza, ale postanawia.
 
Wojciech Giertych OP
Błędem byłoby sądzić, że etyka ekonomiczna jest czymś nowym. Życie społeczne, gospodarcze i techniczne okresu starożytności i średniowiecza funkcjonowało inaczej niż w obecnej dobie globalizacji i dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że wyzwania etyczne stojące przed ludźmi bywały w dziejach różne. W miarę jednak jak rodziły się nowe wyzwania stosowano te same zasady do nowych okoliczności. Można zatem dostrzec niezmienną nić katolickiej etyki społecznej, obecną w nauczaniu Kościoła, nie tylko od czasów papieża Leona XIII, ale od czasów apostolskich. 
 
O. Jan Andrzej Kłoczowski OP
Pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się przy słowie "prorok", to myśl, że to ktoś, kto przepowiada przyszłość. Nieprawda. Podstawowym zadaniem proroka jest oznajmianie ludziom tego, czego Bóg oczekuje od nich w dniu dzisiejszym. To ktoś, przez kogo mówi do ludzi Bóg. W Ewangelii opisana jest bardzo poruszająca scena, gdy Jezus płakał nad Jerozolimą, bo nie poznała czasu swego nawiedzenia. Prorok jest tym, który oznajmia narodowi czas nawiedzenia i wolę, którą na ten czas, ma dla niego Bóg.
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー