Katolik.pl - Czynny udział wiernych w Liturgii
logo
Sobota, 24 października 2020 r.
imieniny:
Arety, Marty, Marcina, Antoniego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
ks. Aleksander Radecki
Czynny udział wiernych w Liturgii
Magazyn Salwator
 


Eucharystyczny savoir-vivre (cz.3)
 
Czynny udział wiernych w Liturgii (A)
 
Tylko z wielkim trudem dałoby się zliczyć dokumenty i instrukcje, które od czasów Soboru Watykańskiego II zostały wydane z myślą o czynnym udziale wiernych w liturgii. Jak przekłada się ta teologiczna i liturgiczna teoria na praktykę codzienności w parafiach? Różnie, bardzo różnie. Ale w większości - marnie.
Są oczywiście ośrodki duszpasterskie, w których liturgia pachnie niebem i przyciąga wiernych, którzy chcą i mogą tego doświadczyć. Byłem i bywam nadal w takich miejscach; człowiek wpada wtedy w zachwyt, serce wypełnia radość... A potem – „twarde lądowanie” w parafialnych realiach, tworzonych przez duchownych i świeckich... Dlaczego tak się dzieje, kto jest temu winien, co zrobić, by było inaczej, po myśli Kościoła, w imię zdrowej, chrześcijańskiej logiki? Wybieram tylko 12 wątków do wspólnego ich rozważenia, choć jest ich znacznie więcej.
 
Parę pytań do braci w kapłaństwie
 
Żaden z nas, księży, nie ucieknie od swojej cząstki odpowiedzialności za kształt sprawowanej przez siebie i w swojej wspólnocie liturgii. Stąd ta propozycja rozważenia kilku podstawowych pytań:
 
• Gdzie my się tak podczas liturgii wiecznie śpieszymy, że prawie zawsze wybieramy wersje skrócone, proste, ubogie – i na co dzień, i od święta?
 
• Kto nam dał prawo stawania ponad przepisami świętej liturgii? Jakie straty przyniesie i nam samym, i wiernym, nasza księżowska „tfurczość” (!!) antyliturgiczna – owe „hybrydy” liturgiczne, poprawki wnoszone nawet do kanonu, dziwactwa...?
 
• Dlaczego tak trudno nam, duchownym, dopuścić wiernych do tego, by – po uprzednim przygotowaniu i podjęciu systematycznej formacji – podjęli oni funkcje, które z definicji do nich w liturgii należą?
 
• Czy nie zabiła nas już rutyna, powodująca zanik gorliwości, entuzjazmu, zachwytu, a nawet osłabienie wiary?
 
• Czy pozwolimy jeszcze siebie reformować po latach kapłańskiej służby i zwrócić sobie uwagę, że jednak robimy coś źle, że może być lepiej, piękniej, poprawniej, inaczej niż zwykle?
 
To są pytania nie tylko do osobistego rachunku sumienia np. na czas rekolekcji; na odpowiedzi czeka Kościół, któremu postanowiliśmy z pokorą służyć.
 
Pytanie do świeckich
 
Do świeckich kieruję właściwie tylko jedno pytanie:
• Kiedy zechcecie się obudzić i zaangażować w liturgię – ku chwale Bożej i własnej radości, na pożytek doczesny i wieczny?
„Bo w tym właśnie jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz!” Czyli: duchowni i świeccy – musimy podać sobie ręce w kształtowaniu liturgii! Księża mają za sobą odpowiednią, długoletnią formację – ufajmy, że stale pogłębianą; podpowiedzmy zatem świeckim, co mogliby i powinni zrobić ze swej strony zwłaszcza w odniesieniu do Najświętszej Eucharystii.
 
Podział funkcji w Zgromadzeniu liturgicznym
 
Mimo oporów, jakie ma wielu wiernych do dokumentów kościelnych, odwołajmy się w tym miejscu do Konstytucji Liturgicznej Soboru Watykańskiego II (z roku 1963) oraz do Wprowadzenia Ogólnego do Mszału Rzymskiego (z roku 2002). Chodzi o to, by zobaczyć, jakie miejsce i jakie funkcje wyznacza Kościół ludziom świeckim podczas sprawowania Eucharystii i na co liczy z ich strony.
 
Matka Kościół bardzo pragnie, aby wszystkich wiernych prowadzić do pełnego, świadomego i czynnego udziału w obrzędach liturgicznych, którego się domaga sama natura liturgii. Na mocy chrztu lud chrześcijański, rodzaj wybrany, królewskie kapłaństwo, naród święty, lud nabyty (1 P 2,9; por. 2,4-5) jest uprawniony i zobowiązany do takiego udziału. (...) Liturgia bowiem jest pierwszym i niezastąpionym źródłem, z którego wierni czerpią ducha prawdziwie chrześcijańskiego. Dlatego duszpasterze w całej swej działalności pasterskiej powinni gorliwie dążyć do osiągnięcia takiego udziału przez należyte urabianie wiernych (KL, nr 14).
 
I nieco dalej w tym samym dokumencie czytamy następującą zachętę w omawianym zadaniu pod adresem kapłanów: Duszpasterze niech zabiegają gorliwie i cierpliwie o liturgiczne wychowanie przez czynny udział wiernych, tak wewnętrzny jak i zewnętrzny, stosownie do ich wieku, stanu, rodzaju życia i stopnia kultury religijnej, spełniając w ten sposób jeden z głównych obowiązków wiernego szafarza Bożych tajemnic (KL, nr 19).
 
Jakie funkcje w liturgii przewidziane są zatem dla Ludu Bożego? Szukając odpowiedzi, zajrzyjmy do zapowiedzianego już Wprowadzenia Ogólnego do Mszału Rzymskiego (numery 98-107):
 
• Akolita. Jest ustanowiony po to, aby usługiwał przy ołtarzu oraz pomagał kapłanowi i diakonowi. Przede wszystkim ma przygotowywać ołtarz i naczynia liturgiczne oraz w razie potrzeby rozdawać wiernym Eucharystię, której jest szafarzem nadzwyczajnym.
 
• Lektor. Jest ustanowiony do wykonywania czytań z Pisma Świętego, z wyjątkiem Ewangelii. Może on podawać intencje modlitwy powszechnej, a gdy nie ma psałterzysty, może również wykonać psalm między czytaniami.
 
• Gdy nie ma ustanowionego akolity, do posługiwania przy ołtarzu oraz do pomocy kapłanowi i diakonowi mogą być upoważnieni świeccy ministranci, którzy noszą krzyż, świece, kadzielnicę, chleb, wino, wodę lub też zostają wyznaczeni nadzwyczajni szafarze do rozdzielania Komunii Świętej.
 
• Gdy nie ma ustanowionego lektora, do wykonywania czytań z Pisma Świętego winny być upoważnione inne osoby świeckie, nadające się do pełnienia tej funkcji i starannie przygotowane, ażeby wierni słuchając natchnionych czytań, przejęli się żywą miłością Pisma Świętego.
 
• Psałterzysta. Jego zadaniem jest wykonywanie psalmu lub innej pieśni biblijnej, zamieszczonej między czytaniami.
 
• Organista i zespół śpiewaków lub chór, którego zadaniem jest należyte wykonywanie przeznaczonych dla niego części oraz troska o to, aby wierni brali czynny udział w śpiewie.
 
• Kantor albo dyrygent chóru, który by podtrzymywał śpiew całego ludu i nim kierował. Co więcej, gdy nie ma chóru, kantor winien czuwać nad wykonaniem poszczególnych śpiewów.
 
• Zakrystian, który starannie przygotowuje księgi liturgiczne, szaty i wszystkie inne przedmioty konieczne w celebracji Mszy Świętej.
 
• Komentator, który za pomocą objaśnień i pewnych pouczeń wprowadza wiernych w liturgię i przygotowuje ich do lepszego jej zrozumienia.
 
• Osoby, które zbierają ofiary w kościele.
 
• Osoby, których zadaniem jest przyjmowanie wiernych w  drzwiach kościoła, wskazywanie im właściwego miejsca i utrzymywanie porządku w czasie nabożeństw.
 
• Mistrz ceremonii, troszczący się o należytą organizację czynności liturgicznych oraz o wykonywanie ich przez wyświęconych szafarzy i przez wiernych świeckich w sposób godny, w należytym porządku i pobożnie.
 
Dodajmy, że w każdej wspólnocie parafialnej przyda się jeszcze cały szereg innych osób, które w mniej lub bardziej wyraźny sposób tworzą sprzyjające warunki do sprawowania liturgii i w ogóle przyczyniają się do normalnego funkcjonowania tejże wspólnoty. Wymieńmy tu chociażby: osoby dbające o czystość świątyni i jej otoczenia (niekoniecznie odpłatnie), osoby dbające o szaty liturgiczne i bieliznę ołtarzową, o kwiaty, gablotki parafialne, wydające i kolportujące prasę katolicką, doglądające dzieci podczas nabożeństw, prowadzące katechezy dla grup specjalnych itd.
 
I teraz zadajmy sobie proste pytania: w świetle takich oczekiwań Kościoła – jak wygląda Twoja wspólnota i Twoje miejsce w niej? Czy te wszystkie „stanowiska” są „obsadzone” ludźmi wiary, ludźmi zaangażowanymi, świadomymi swej chrześcijańskiej tożsamości? A zaraz potem popatrz na siebie: czy któregoś z tych zadań nie miałbyś Ty sam spełniać, wykorzystując swoje doświadczenie, talenty i wiedzę? Byłeś ministrantem, umiesz śpiewać, grać, masz talent plastyczny, umiesz podejść do dzieci, umiesz zaprowadzić ład i porządek, nie wstydzisz się miotły i ścierki, stary proboszcz ucieszyłby się świeckim szafarzem Eucharystii (nie mówiąc już o chorych w parafii, którym po Mszy św. można do domu zanieść Pana Jezusa) – czy chcesz (i czy Ci wolno!) pozostawać tylko na etapie widza i krytykanta w swojej parafii? Pracy na rzecz ożywiania i upiększania liturgii wystarczy w każdej wspólnocie naprawdę dla wszystkich!
 
ks. Aleksander Radecki
 
***
 
Inne artykuły z tego cyklu:
 
 
 
Zobacz także
Błażej Tobolski
Jadąc na Jasną Górę, już wiele kilometrów przed Częstochową zaczynamy czuć klimat tego miejsca. A to za sprawą Radia Jasna Góra, które nadaje tu, na południu Polski. Trwa właśnie transmisja Mszy św. z kaplicy Cudownego Obrazu. Kiedy docieramy do celu podróży, dochodzi już pora Apelu Jasnogórskiego. Zanim jednak popędzimy pokłonić się Matce, witamy się jeszcze z naszymi gospodyniami prowadzącymi Dom Pamięci Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
 
Hanna i Xavier Bordasowie
Kiedy nowożeńcy stoją obok siebie przed ołtarzem i trzymają się za ręce przewiązane stułą, wtedy po raz pierwszy jako małżonkowie wspólnie się modlą. Od tego momentu powinni codziennie znaleźć czas i miejsce, aby razem się modlić. To może być Eucharystia, pacierz, różaniec, Koronka do miłosierdzia Bożego, brewiarz, adoracja Najświętszego Sakramentu, czy też jakaś inna modlitwa.
 
Agata Bobryk

Gniew jest swoiście rozumianym przejawem kary Bożej. Musimy jednak troszkę zniuansować samo rozumienie tego pojęcia, dlatego że to, co potocznie nazywamy „karą”, tak naprawdę jest naturalną konsekwencją grzechu. To nie Bóg świadomie, intencjonalnie zsyła na ludzi wojnę, trzęsienie ziemi czy niewolę. Wszystkie złe rzeczy, cierpienie i śmierć są konsekwencjami grzechu pierwszych rodziców i później wszystkich innych grzechów. 

 

Z ks. prof. Mariuszem Rosikiem o gorszących fragmentach Starego Testamentu i poprawnym rozumieniu Bożego gniewu, rozmawia Agata Bobryk

 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー