logo
Piątek, 05 marca 2021 r.
imieniny:
Aurory, Euzebiusza, Hadriana, Fryderyka, Oliwii – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
s. Maria Magdalena Masłoń OSU
Dawna droga - życie nowe
materiał własny
 


 
 „Trzymajcie się dawnej drogi i zwyczajów Kościoła(…) I żyjcie życiem nowym”.
To przesłanie Anieli Merici, prostej włoskiej kobiety związanej z Brescią, nazywanej przez wielu „suor-madre” (siostrą i matką). Warto dziś, kiedy mija 200 lat od kanonizacji założycielki Towarzystwa Dziewic św. Urszuli, z którego wywodzą się także Urszulanki Unii Rzymskiej, przywołać postać mało znanej w Polsce świętej, która przekazała swym duchowym córkom, i nie tylko im, prostą i głęboką mądrość życia. Jest ona aktualna do dziś, bo płynie od Boga. Przecież święci są także po to, byśmy ciągle mogli przekonywać się o działaniu Bożym w życiu każdego człowieka. Dzięki nim możemy odkrywać to Boże działanie w naszej codzienności i żyć coraz bardziej realnie pełnią życia. Do takiej właśnie drogi zaprasza nas dzisiaj św. Aniela.
 
Stare – nowe czasy
 
Żyjemy w niełatwych czasach. Z jednej strony współczesny człowiek ma świadomość, że postęp w wielu dziedzinach otwiera przed nim nowe przestrzenie, dotąd niedostępne, z drugiej zaś pojawia się coraz więcej frustracji, poczucia bezsensu i braku nadziei. Zamiast zachwytu i wdzięczności, coraz częściej daje o sobie znać zmęczenie życiem i jego wyzwaniami przerastającymi go na różne sposoby. Czy to możliwe, by w naszych czasach żyć „życiem nowym”? Czy wyłącznym warunkiem doświadczania radości życia jest czerstwe zdrowie i skuteczne zabezpieczenie materialne?
 
Gdy przyglądamy się św. Anieli, raczej nie dziwi nas fakt, iż nawoływała do nowości życia wtedy, gdy na oczach jej współczesnych chwiało się wszystko, co dotąd gwarantowało stabilność i bezpieczeństwo. Włochy w  XVI wieku pustoszone były przez liczne wojny. Również Kościół, wchodząc w dobę reformacji, przeżywał głęboki kryzys,. Do klasztorów oddawane były dziewczęta, które nie miały powołania, a inne pod przymusem wydawano za mąż, co w konsekwencji pociągało za sobą także poważny kryzys życia rodzinnego. Nasuwa się w tej sytuacji pytanie: jak w takich warunkach życie miałoby stać się nowe i na czym owa nowość miałaby polegać?
 
Od-nowa, czyli powrót do pierwotnej miłości
 
Założycielka urszulanek zrozumiała, że jedyną drogą do odzyskania pokoju i szczęścia pośród zmagań z wyzwaniami wszystkich czasów jest  powrót do życia prawdziwie ewangelicznego, jakie prowadzili pierwsi chrześcijanie. Dotykała ich niesprawiedliwość, cierpieli niedostatek i prześladowanie –  aż do przelewu krwi – a przecież w ich życiu nie brakowało radości i nadziei.
 
Aniela, jeszcze jako młoda dziewczyna, otrzymała wewnętrzne poznanie, że pewnego dnia założy towarzystwo dziewic całkowicie oddanych Bogu. Obietnica ta spełniła się po wielu latach poszukiwań i wiernemu zaufaniu Bogu. Dopiero na pięć lat przed śmiercią, 25 listopada 1535 r. powołuje do życia Towarzystwo Dziewic św. Urszuli. Wytycza pierwszym urszulankom ideał życia radami ewangelicznymi: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa – mają go jednak realizować nie w klasztorach, lecz w swoich rodzinach, aby te – przemienione od wewnątrz – stawały się na nowo na wzór pierwszych chrześcijan zaczynem wspólnot żyjących wiarą i zjednoczonych w miłości.
 
Sekret szczęścia Anieli
 
Św. Aniela, choć wcześnie osierocona, bez własnego domu, wiodąca życie pełne wyrzeczeń, dała się poznać jako kobieta szczęśliwa, pełna wiary w Boga i człowieka. Drogę do szczęścia, które ­– w świetle jedynie ludzkiej interpretacji wydarzeń z jej życia – wydaje się być czymś nieprawdopodobnym, ukazała w Regule podyktowanej sekretarzowi Gabrielle Cozzano (sama umiała jedynie czytać). Znamienne, że Cozzano w „Liście wstępnym” do Reguły, który Aniela poleciła mu zredagować, zachęca do pójścia wskazywaną przez nią drogą wszystkich: „mężczyzn i kobiety, wielkich i małych, młodych i starych”, każdego, „kto pragnie ku niebu skierować swe kroki”. Sama Aniela zalecała przede wszystkim życiową równowagę (dziś powiedzielibyśmy pewnie – harmonię) mającą cechować nasze pielgrzymowanie do nieba. A zapewnić ją miały, dopełniające się i przenikające nawzajem, kontemplacja i działanie.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Irena Świerdzewska

Helenka nie była „prostą, niedouczoną dziewczyną, po niecałych trzech klasach szkoły podstawowej” – jak głoszą niektóre przekazy. Ojciec nauczył córkę czytać i pisać, nim w wieku 12 lat poszła do szkoły. Edukacja nie mogła odbyć się wcześniej ani trwać dłużej, bo trzeba było zrobić miejsce dla kolejnych chcących pobierać naukę dzieci. W domu Kowalskich była niewielka biblioteczka z książkami. Przychodzili sąsiedzi na lekturę Pisma Świętego i żywotów świętych, które czytała im Helenka.

 
Irena Świerdzewska
W świetle korespondencji Matki Teresy można zauważyć jej całkowitą bezradność wobec ogarniającej ją ciemności – Teresa nie miała żadnego wpływu na jej obecność i charakter, natomiast mogła decydować o sposobie przeżywania tego stanu ducha...
 
Irena Świerdzewska
Na co dzień nie myślimy o śmierci. Na co dzień bombardowani jesteśmy setkami reklam, filmów, informacji o jednoznacznym przekazie: liczą się młodzi, silni i zdrowi. To oni stanowią "target" dla marketingowców i dla większości mediów. To oni budują oblicze świata. Tego świata.
 
 
___________________
 
 reklama