logo
Piątek, 26 lutego 2021 r.
imieniny:
Bogumiła, Eweliny, Mirosława, Porfiriusza
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Kinga Gierula
Decyzja należy do nas
 


 Dzisiejszy świat bez mass mediów byłby niewyobrażalny. Telewizja, radio, prasa, Internet zdobyły ogromne zaufanie ludzi. Czy jednak można ufać im bezgranicznie? W jakim stopniu mass media mogą wpłynąć na decyzje  człowieka? Czy są na tyle silne, aby zmienić wybór jego wartości życiowych? Kto jest najbardziej podatny na ich wpływ? Te i wiele innych pytań na temat mass mediów zadałam osobom, dla których nie jest obojętne to, co czytają, słuchają i oglądają.
 
Mass media i wartości
 
Niedawno rozmawiałam z sąsiadką, której córka – nastolatka przyniosła do domu cały plik kolorowych czasopism skierowanych do młodzieży. „Kiedy przejrzałam te gazety, ręce mi "opadły". Jeśli te publikacje skierowane są do nastolatek, to dowiadują się one o życiu wszystkiego co najgorsze – o porzuconej dziewczynie, zdradzie, nieudanym życiu erotycznym piętnastolatki. Później rozmawiałam na ten temat z Kasią, starałam się jej wytłumaczyć, że życie nie jest takie, jak piszą w tych gazetach” – mówi matka.
 
Nie wszyscy rodzice reagują w ten sposób, niektórzy nie wiedzą, co czytają i oglądają ich dzieci, a młody człowiek, ciekawy świata chłonie wszystko jak przysłowiowa gąbka.
 
Większość moich rozmówców słysząc słowo mass media, w pierwszej kolejności zaczęło mówić o telewizji, co jest dowodem na dominację TV nad wszelkimi innymi przekazami. „W telewizji zauważam jeszcze silniej niż w innych mediach zasadę, że "dobra wiadomość, to zła wiadomość". Im większa sensacja, tym większym cieszy się zainteresowaniem. Później powstaje przekonanie, że wszędzie dominuje zło. Owszem dostrzegam w środkach masowego przekazu również pozytywne strony – edukację, błyskawiczny przepływ informacji, ale nigdy media nie wpłynęły zasadniczo na moje życiowe decyzje” – mówi Ania, studentka czwartego roku socjologii.
 
„Skąd powstało powiedzenie "wszędzie tyle zła", skoro na co dzień spotykamy się również z dobrem, na przykład w pracy, sąsiedztwie, w szkole?” – pyta nauczycielka jednego z bielskich gimnazjów. „Gdy cokolwiek oglądamy, widzimy, że dominuje przemoc, agresja, zło. Moim zdaniem bardzo negatywny wpływ na  zachowanie młodych ludzi mają reklamy. W reklamie na przykład, widzimy dzieci, które zjadają chrupki i przy tym zachowują się jak banda dzikusów. Jest to wzorzec zachowania, którego nie akceptuję, nie chcę aby powielało go moje dziecko – pluło, zachowywało się wulgarnie. Głównym celem reklamy jest szokowanie, zaskakiwanie, ale jest to zarazem nasze, dorosłych, przyzwolenie, dorosłych na takie zachowanie. Gdzieś w podświadomości obraz z reklamy zostaje utrwalony, jest to pewne zafałszowanie rzeczywistości. Dla małych dzieci czy młodego pokolenia reklama staje się informacją o życiu, o świecie. U dziecka zatraca się poczucie różnicy między tym, co ogląda w reklamie a rzeczywistością” – mówi matka trójki nastolatków.
 
Dla nauczycieli, z którymi rozmawiałam, bardzo niepokojące są programy  typu Big Brother czy Agent. Twierdzili oni, że szczególnie u młodzieży rodzi się przekonanie, że wystarczy wziąć udział w castingu, złożyć swoją kandydaturę do Big Brothera i mają szansę na wielki sukces, wspaniałą wygraną, która zmieni ich życie i da powodzenie. To, że na drodze do tego sukcesu trzeba pokonać drugiego człowieka nie zawsze „czystą grą”, pozostaje na drugim planie. Z uczestników takich programów próbuje się później uczynić gwiazdy w filmie czy w piosence. Próbuje się je zrównać z piosenkarzami, aktorami, którzy wiele lat pracowali na swój sukces. „Co ci bohaterowie propagują?” – pyta jeden z nauczycieli. „Brak kultury osobistej, mały zasób słownictwa, wulgaryzm, brak szczególnych zainteresowań. Takie zachowanie nie wskaże moim uczniom właściwej drogi w życiu. Chociaż niektórzy biorą z tego zachowania przykład, a to jest już problem wyboru wartości i jest to bardzo niebezpieczne” – dodaje polonistka. Mass media dają młodym ludziom fałszywe przekonanie, że to, o czym zamarzymy, możemy osiągnąć. Zdaniem pedagogów, młodzieży należy stawiać wymagania, pomagać, nie zabijać w nich nadziei na sukces, ale także uświadomić im, że nie wszystko w życiu kończy się happy endem.
 
Młodzież do tego, co oferują im mass media, podchodzi bez obaw, o których mówią ich rodzice. Wychowani przed telewizorem i komputerem nie traktują ich jako wroga, lecz jako rozrywkę, dobrą zabawę. Często nie zdają sobie sprawy z tego, że wypowiadając własną opinię, tak naprawdę powtarzają teksty telewizyjne, rzadziej prasowe, ponieważ czytanie jest dla wielu mniej atrakcyjne.
 
„Należy budzić myślenie, zarówno u młodych jak i u starszych” – mówi ksiądz Hubert z Bielska-Białej któremu praca z młodzieżą nie jest obca – „Po obejrzeniu filmu w kinie starałem się podczas zajęć dyskutować z młodzieżą na jego temat. Nie zawsze potrafili wyłuskać z niego to co wartościowe. Często padały określenia typu "fajne", "kiepskie", bez uzasadnienia problemu”.
 
 
 
1 2  następna
Zobacz także
ks. Józef Kmieć SDS
Zło fizyczne w inny sposób podlega Opatrzności niż, zło moralne. Zło fizyczne bowiem nie tylko opatrzność dopuszcza, ale postanawia.
 
ks. Józef Kmieć SDS

Wydaje się, że we współczesnym dyskursie edukacyjnym, nie ma miejsca dla propozycji wychowania chrześcijańskiego. A jeżeli wspomina się o niej, to na zasadzie czegoś historycznego albo konfesyjnego, przez co ograniczonego do określonej grupy i miejsca. Na tej podstawie ukazuje się wychowanie chrześcijańskie jako coś archaicznego mało znaczącego we współczesnym dyskursie nad wychowaniem

 
Tomasz Rak
Łatwo chyba wyobrazić sobie człowieka – automat, który odwiedza wystawę i niczym maszyna stosuje normę rozdzielania zachwytu dla dzieł, nie rozumiejąc przy tym niczego. To daje punkt wyjścia dla stwierdzenia, że owo zaprogramowanie jest jawnym przeciwieństwem twórczości, która przecież – jakby na to patrzeć – jest wydobywaniem prawdy. Na czym zatem polegać ma twórczość i w jaki sposób ją ujawnić? – zapytamy.
 
 
___________________
 
 reklama