Katolik.pl - Demokracja bez wartości
logo
Wtorek, 20 października 2020 r.
imieniny:
Ireny, Kleopatry, Witalisa, Jana Kantego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Wojciech Sadurski
Demokracja bez wartości
Teologia Polityczna
 


Zasady w polityce

Szanując właściwą życiu wspólnoty politycznej autonomię, trzeba pamiętać jednocześnie o tym, że nie może być ona rozumiana jako niezależność od zasad etycznych. Także państwa pluralistyczne nie mogą rezygnować z norm etycznych w życiu publicznym – powiedział w swym wystąpieniu sejmowym w1999 roku Jan Paweł II. To główna myśl tego wystąpienia: polityka musi być nasycona zasadami etycznymi, demokracja musi łączyć się z wartościami. Refleksja nad tym przesłaniem musi obejmować konstrukcję przeciwieństwa do ideału zarysowanego przez Papieża: jak wyglądałaby wspólnota polityczna "niezależna od zasad etycznych" i czy w ogóle coś takiego jest do pojęcia? Bo jeśli nie, jeśli zatem negatywny obraz "polityki bez wartości" jest mało czytelny, to i pozytywne wezwanie do nasycenia polityki wartościami jest mało nośne: polityka po prostu wtedy nie jest wstanie uwolnić się od wartości. Zalecenie zmarłego Papieża odnosi się nie do wspólnoty politycznej tout court, ale
do państwa demokratycznego - a zatem tylko w kontekście demokracji warto dalej zastanawiać się nad związkami między wspólnotą polityczną a zasadami etycznymi.

Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo się przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm - cytuje w tym kontekście Papież encyklikę Veritatis splendor. Pomińmy kontrowersyjną historiozofię zawartą w tym zdaniu: źródłem wielkich i strasznych XX-wiecznych totalitaryzmów - nazistowskiego i komunistycznego- była raczej wątłość demokracji (w Republice Weimarskiej i wkrótkim okresie eksperymentu demokratycznego w Rosji po I wojnie światowej), która nie była wstanie stawić czoła totalitarnym siłom politycznym. Wątpliwa jest teza, że źródłem nazizmu i komunizmu było wyradzanie się demokracji, która nie potrafiła uzbroić się w odpowiednie "wartości".

Wyjałowienie demokracji z wartości

Potraktujmy wszakże tezę Jana Pawła nie jako historyczną generalizację o rzekomym przekształcaniu się demokracji w totalitaryzm, ale raczej jako pewien normatywny ideał z zakresu filozofii politycznej: ideał wzywający do przepojenia demokracji wartościami etycznymi. Przyjmijmy, że wyjałowienie demokracji z wartości prowadzi do rozlicznych zagrożeń.

Jakie są te zagrożenia? Na to pytanie nie jesteśmy wstanie nawet zacząć odpowiadać, dopóki nie postaramy się zrozumieć, na czym właściwie związki między demokracją a wartościami mogą (i mają) polegać, a także - jak wygląda przeciwieństwo papieskiego ideału, czyli "demokracja bez wartości".

A to nie jest takie oczywiste. I na tym właśnie problemie postaram się tu skoncentrować. W jednym (dość prostym) sensie demokracja bez wartości jest pojęciem wewnętrznie sprzecznym - gdyż demokracja, nawet jeśli jest rozumiana w sposób czysto proceduralny,
opiera się na jednoznacznych, silnych wartościach i normach moralnych. Zasada podejmowania decyzji publicznych zgodnie z preferencjami większości (w skrócie: zasada większości) - czyli elementarne, nieredukowalne sedno demokracji proceduralnej -jest całkowicie arbitralna, jeśli pominąć wartości moralne, które ją uzasadniają. Zasada większości daje się uzasadnić tylko jako realizacja zasady równości wpływu wszystkich uczestników danej grupy na decyzję kolektywną; każda inna procedura przyjmuje zasadę nierównego wpływu. Z kolei zasada równości wpływu na decyzje wydaje się we wspólnocie politycznej głęboko nie racjonalna: dlaczego nie przyznać większego wpływu tym, którzy lepiej znają się narzeczy, albo tym, którzy są lepiej wykształceni, albo starsi, albo nie karani za przestępstwa w przeszłości?

Zasada fundamentalnej równości ludzi

Te rozmaite możliwe podstawy uzasadniające nierówność wpływu mogą być przezwyciężone przez odpowiednio silną wartość moralną, uzasadniającą przyjęcie zasady równości politycznej. Wśród filozofów polityki toczą się, jak wiadomo, spory na temat natury owej wartości będącej wcieleniem zasady fundamentalnej równości ludzi - równości tak fundamentalnej, że nie imają się jej rozmaite, wyraźnie dostrzegalne cechy nierówne. Czy jest ta równość nieuchronnie zakorzeniona w chrześcijańskiej idei równości wszystkich wobec Stwórcy - jak w sposób interesujący i odkrywczy niedawno uzasadniał Jeremy Waldron w swej interpretacji filozofii politycznej Johna Locke'a, a nieco przed nim - Larry Siedentop w swej głośnej książce Demokracja w Europie?Czy też ateiści oraz agnostycy mają wystarczające zasoby teoretyczne dla uzasadnienia tej fundamentalnej równości politycznej? Nie miejsce tu na rozważanie tego problemu.

Oczywiste jest wszelako, że intuicyjna akceptacja zasady demokracji i fakt, że nieuchronnie opiera się ona na zasadzie równości politycznej, sugeruje istnienie bardzo silnych wartości etycznych tkwiących u podstaw demokracji (bez względu na to, jak będziemy te wartości formułować). I jeśli tak właśnie jest, to "demokracja bez wartości" jest po prostu wewnętrzną sprzecznością.

 

 
1 2 3 4  następna
Zobacz także
Marian Zawada OCD
Bywa, że trucie zaczyna się od osłabienia ostrości widzenia, a nawet utraty wzroku. Coraz bardziej słabnący duchowy wzrok, nieostrość widzenia powoduje, że człowiek żyje w zamazanym świecie, nie rozeznaje ani dobra, ani zła, a tym bardziej nie odróżnia działania Bożego od demonicznego.
 
Marian Zawada OCD
Ewangelia opowiada o kilku sytuacjach, w których ludzie pragnący uzdrowienia musieli przepchnąć się przez tłum i stanąć na środku tacy, jacy byli: sparaliżowani i niewidomi. Tak było w synagodze z mężczyzną, który miał uschłą rękę, tak było z paralitykiem przyniesionym na łóżku, tak było z niewidomym Bartymeuszem wrzeszczącym o zmiłowanie u bram Jerycha i uciszanym przez przechodzących.
 
Marian Zawada OCD
Sfery religijności nie można więc nie doceniać czy wręcz lekceważyć. Nierozwijana właściwie, może się stać łatwą „żertwą” różnego typu „szarlatanów”, „boskich działaczy” czy „sezonowych proroków”. To oni z łatwością wkradają się podstępnie w tę tak delikatną sferę życia osobowego, niszcząc ją, a nierzadko degenerując...
 
 
___________________
 
 reklama
 
 
 

 

 
グッチバッグコピー グッチ財布コピー