logo
Piątek, 25 września 2020 r.
imieniny:
Aureli, Kamila, Kleofasa, Władysława – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Magdalena Guziak-Nowak
Dlaczego Biblia jest ważna?
Droga
 


Biblia jest jak długi list Boga do każdego z nas. I choć nigdy nie będzie oficjalnym podręcznikiem do nauki historii czy przyrody... jest prawdziwa!

Dlaczego Biblia jest ważna?

Bo to na niej opiera się nasza wiara. Obok Tradycji jest fundamentem. Dzięki Pismu Świętemu dowiadujemy się o życiu i działalności Jezusa Chrystusa i jego następców, a także poznajemy, co się wydarzy, gdy nadejdzie „pełnia czasów” – mówi o tym Apokalipsa św. Jana. Wierzymy, że Biblię napisał sam Bóg rękami natchnionych autorów. Sobór Watykański II stwierdził: „Prawdy przez Boga objawione, zawarte i przedłożone na piśmie w księgach świętych zostały spisane pod natchnieniem Ducha Świętego (...) i dlatego Boga mają za autora (Dei Verbum, 11). Jak się to stało?

Biblia nie spadła z nieba, nie została odnaleziona w jakiejś sakralnej grocie, ani też Pan Bóg nie podyktował jej ludziom do spisania. „Do napisania świętych ksiąg wybrał używających własnych umiejętności i sił ludzi, którymi posłużył się tak, aby działając w nich i przez nich, to wszystko i tylko to, co sam chciał, przekazali na piśmie jako prawdziwi autorzy” (Dei Verbum, 11). To daje nam pewność, że Pismo Święte jest prawdziwe. A jak wytłumaczyć, dlaczego jego kanon jest taki a nie inny, dlaczego „weszły” do niego te a nie inne księgi? Przecież wczesnochrześcijańskie piśmiennictwo było bardzo bogate. Zdecydowała o tym wspólnota i jej powszechna akceptacja: „Tak, w tym tekście przemawia Bóg, powstał on pod natchnieniem ducha Świętego”.

Z tych powodów chrześcijanie traktują Biblię jak sacrum. Jednak jest ona cenna nie tylko dla ludzi wierzących, ale dla każdego człowieka. Z prostego powodu – to jedno z najlepiej zbadanych i wiarygodnych źródeł historycznych.

Biblia najbardziej wiarygodna

Każdy historyk, zanim powoła się na jakieś źródło, powinien sprawdzić jego prawdziwość testem bibliograficznym, testem dowodów wewnętrznych i zewnętrznych. Pisze o tym Josh McDowell, znany apologeta, autor książki „Więcej niż cieśla”, która stanowi znakomity materiał dowodowy, odpowiadający na pytanie: Kim był Jezus Chrystus?

Skupmy się tylko na pierwszym teście – bibliograficznym. Chodzi o to, aby zbadać, w jaki sposób tekst, który dziś czytamy, do nas dotarł. Bierzemy więc pod uwagę liczbę manuskryptów i czas, jaki minął od napisania oryginału do powstania kopii. McDowell pisze: „Historia Tukidydesa (460–400 przed Chr.) jest nam znana dzięki zaledwie ośmiu manuskryptom pochodzącym z około 900 roku po Chr., powstałym prawie 1300 lat po tym, jak została napisana. Manuskrypty Historii Herodota są równie późne i nieliczne, a mimo to, jak konkluduje F.F. Bruce: żaden humanista nie będzie chciał słuchać twierdzenia, że autentyczność Herodota lub Tukidydesa jest wątpliwa, mimo iż najwcześniejsze manuskrypty ich prac, z których możemy skorzystać, są o ponad 1300 lat późniejsze od oryginału.

Arystoteles napisał Poetykę około 343 roku przed Chr., natomiast najwcześniejsza posiadana przez nas kopia pochodzi z 1100 roku po Chr. (przerwa ponad 1400 lat i tylko pięć istniejących manuskryptów). (...)

 
1 2 3  następna
Zobacz także
Józef Augustyn SJ

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Jednym z najczęstszych miejsc spotkania Jezusa z ludźmi (w Ewangelii Łukasza) są posiłki. Jezus nie gardzi żadnym zaproszeniem do stołu. Siada do wspólnego posiłku zarówno z najuboższymi, jak też z bogatymi faryzeuszami. Chętnie posila się także u przyjaciół. Wspólne posiłki – to ulubiony sposób przebywania Jezusa z ludźmi.

 
Rafał Sulikowski
Nie ma żadnych przeszkód teologicznych, aby uznać Chrystusa za króla, ponieważ czy to uznajemy czy nie, On i tak nim jest. Mogę nie uznawać istnienia czegoś niewidzialnego, np. prądu albo innych galaktyk, a one i tak istnieją. Czy wierzę mocniej czy słabiej, nic to nie zmienia poza tym, że wierząc mocniej jestem bardziej zintegrowanym człowiekiem...
 
ks. Krzysztof Porosło
Mój hiszpański profesor liturgii Félix María Arocena zwykł żartować, że jak się bada pierwsze wieki chrześcijaństwa, to dochodzi się wniosku, że „Rok liturgiczny to długi okres postu, od czasu do czasu przerywany świętem”. Oczywiście zdanie jest przesadzone, ale tylko trochę, co zobaczymy, poznając historię Środy Popielcowej. Nie sposób jednak tego zrobić, jeśli nie dotkniemy początków Wielkiego Postu w ogóle. 
 
 
___________________
 
 reklama