logo
Poniedziałek, 26 października 2020 r.
imieniny:
Ewarysta, Lucyny, Lutosławy, Demetriusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Magdalena Guziak-Nowak
Dlaczego Biblia jest ważna?
Droga
 


Kiedy dochodzi do oceny wiarygodności manuskryptowej Nowego Testamentu, bogactwo materiału w porównaniu z innymi pozycjami niemalże wprawia w zakłopotanie. Po odkryciu wczesnych manuskryptów papirusowych, które wypełniły przerwę między czasami Chrystusa a drugim stuleciem, ujrzało światło dzienne mnóstwo manuskryptów. Obecnie mamy ponad 20 000 kopii manuskryptowych Nowego Testamentu. Iliada z 643 manuskryptami zajmuje drugie miejsce pod względem wiarygodności manuskryptowej po Nowym Testamencie”.

Frederic Kenyon, dyrektor British Muzeum stwierdził kiedyś, że Pismo Święte dotarło do naszych czasów praktycznie niezmienione.

Ewolucja a Pismo Święte

Udowodniliśmy, że Biblia zasługuje na miano źródła historycznego. Skąd więc rozbieżności między teoriami na temat powstania świata? Z jednej strony jest Adam i Ewa i starotestamentowy opis stwarzania świata w sześć dni, z drugiej strony mamy dinozaury i Wielki Wybuch.

Po pierwsze, w Biblii występuje wiele gatunków literackich, np. psalmy, hymny, listy, kazania, kroniki. Są i przypowieści, w których przedstawione postacie i wydarzenia nie są ważne ze względu na nie same, lecz jako przykłady uniwersalnych prawd i zasad. Prosta i uboga fabuła jest tylko ilustracją i pretekstem do ukazania ważnych treści. Weźmy wspomniane stworzenie świata. Czy Panu Bogu chodzi o to, byśmy znali na pamięć kolejność, w jakiej powstawały kolejne byty? Czy najpierw ciała niebieskie czy rośliny? Nie. Księga Rodzaju ma nam do przekazania o wiele ważniejszą informację – że stwórcą wszystkiego jest Bóg.

Po drugie, w Katechizmie Kościoła Katolickiego dla młodych „Youcat” czytamy, że Biblia nie ma ambicji być podręcznikiem do historii czy przyrodoznawstwa. „Jej autorzy byli dziećmi swojej epoki. Posługiwali się wyobrażeniami i pojęciami obowiązującymi we współczesnym im świecie i powielali czasami błędne ustalenia epoki, w której żyli. Jednakże wszystko, co człowiek musi wiedzieć na temat Boga i drogi prowadzącej do swego Odkupienia, w sposób pewny, wierny i bezbłędny zawarte jest w Piśmie Świętym”. Oznacza to, że w Biblii może znaleźć się błąd i np. ta sama postać według różnych ksiąg nosi inne imię. Nie jest to jednak powód, aby kwestionować prawdziwość Pisma Świętego. Te drobne pomyłki to dla nas sygnał od Pana Boga, byśmy mieli w sobie pokorę i nie zwracali uwagi na błahostki, ale skupili się na sednie, czyli tym, czego Pismo naucza.

W wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” podkreślił to ks. prof. Michał Heller, światowej sławy naukowiec, laureat Nagrody Templetona, zwanej religijnym Noblem. Wyjaśnił, że da pogodzić teorię ewolucji z wiarą w Boga:
 

„To jest elementarne pytanie, które dawniej omawiane było w szkole średniej bądź podstawowej, a dzisiaj ludzie z tytułami nie wiedzą, jak sobie z nim poradzić. Nieporozumienia wynikają z niewiedzy dotyczącej doktryny o stworzeniu świata. Ludzie wyobrażają sobie, że – tak jak się uczy przed Pierwszą Komunią – Pan Bóg stworzył kwiatki, motylki, a więc świat w gotowej postaci. Tymczasem tradycyjna teologia chrześcijańska mówi całkiem co innego. Stworzenie nie jest aktem jednorazowym, ale nieustanną relacją pomiędzy światem i Bogiem. Polega ona na tym, że świat jest w swoim istnieniu zależny od Boga”.

 
Zobacz także
Wojciech Werhun SJ
Przez wieki pewien fragment Pisma świętego był skandalem, zgorszeniem, powodem sporów teologów i schizm pierwotnego Kościoła. Bo jak tu zgodzić się z tym, że Bóg płakał, cierpiał, umarł, że był dzieckiem kobiety, a nawet… że kiedyś miał kryzys? 
 
Karolina Polak
Wielki Post jest czasem, w którym jak w żadnym innym ukazuje się nam Jezus jako człowiek. Myśląc o osobie Jezusa Chrystusa, czasem możemy mimo znajomości prawd naszej wiary zagubić sens i znaczenia jego „podwójnej” – jednocześnie ludzkiej i boskiej natury. 
 
Dariusz Piórkowski SJ

Zacznijmy od końca przypowieści o robotnikach w winnicy (Mt 20, 1-16). Zapytajmy, co tak zeźliło owych mężczyzn, którzy najdłużej pracowali w winnicy? Skąd to niezadowolenie i oburzenie? Czy ich powodem była niesprawiedliwość właściciela winnicy? Nie, ponieważ on umówił się z nimi o denara, a oni przystali na te warunki. I tyleż otrzymali. Gospodarz ich nie oszukał, ani nie naciągnął. Mimo to, z jednej strony, robotnicy zarzucili mu, że wszystkich potraktował tak samo. Z drugiej, że nie tak samo, bo nie uwzględnił ich znoju i poświęcenia. Dlatego poczuli się oszukani. Uważali, że właściciel jest im coś winien. O co więc poszło?

 
 
___________________
 
 reklama