logo
Środa, 12 sierpnia 2026 r.
imieniny:

Hilarii, Juliana, Lecha, Eupliusza – wyślij kartkę

Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Katarzyna Ejsymont
Dlaczego zebrano aż dwanaście koszy ułomków? Komentarz Bractwa Słowa Bożego
Mateusz.pl
 
fot. Alexander Grey | Pexels (cc)


Komentarz do pierwszego czytania

Słowa proroka Izajasza zawierają paradoksalne wezwanie Boga: „Kupujcie bez pieniędzy i za darmo”. Warto zatrzymać się nad słowem „kupujcie”. Bóg nie mówi o pożyczaniu ani o biernym dziedziczeniu. Kupowanie oznacza świadomy wybór i przyjęcie czegoś na własność. To, co otrzymujemy od Stwórcy, staje się naprawdę nasze. A kiedy coś jest naszą własnością, zyskujemy wolność – możemy zachować tę wartość dla siebie albo przekazać ją innym. Boża łaska, pokój serca czy przebaczenie nie są nam dane jedynie na chwilę. Pan składa je w nasze ręce jako trwały dar, którym możemy dzielić się z ludźmi wokół nas. Nie jesteśmy tylko proszącymi, ale obdarowanymi dziećmi, które uczą się od Ojca bezinteresownej hojności. Stańmy dziś przed Bogiem z gotowością przyjęcia Jego darów i zanieśmy je do naszych rodzin, środowisk pracy i wszystkich, których spotkamy na swojej drodze.

Komentarz do psalmu

Psalm responsoryjny, choć pełen uwielbienia, odsłania także prawdę o ludzkiej bezradności. Bóg objawia się w nim jako cierpliwy Ojciec, który zna nasze potrzeby lepiej niż my sami. W życiu często nie otrzymujemy od razu tego, o co prosimy, a czasem w ogóle. Niekiedy wydaje się nawet, że inni zostali wysłuchani, a my nie. Słowo Boże zapewnia jednak, że Pan nigdy nie pozostawia swoich dzieci bez tego, co naprawdę konieczne. Zaufanie Panu, przy jednoczesnym trwaniu w oczekiwaniu i przedstawianie mu swoich próśb ma głęboki sens. Uczy nas wytrwałej modlitwy i ćwiczy nas w poddawaniu się Jego woli. Bóg pragnie, abyśmy wołali do Niego z głębi serca, z prostą ufnością. Taka modlitwa przemienia człowieka i otwiera go na przyjęcie Bożych darów we właściwym czasie.

Komentarz do drugiego czytania

W drugim czytaniu święty Paweł przypomina o potędze miłości Chrystusa, od której nic nie jest w stanie nas odłączyć. Fundamentem tej pewności jest łaska chrztu świętego. Moc śmierci i zmartwychwstania Jezusa została nam dana raz na zawsze, nadając nam niezatarte znamię umiłowanych dzieci Boga. Ludzka natura pozostaje jednak krucha i zmienna. Zdarzają się chwile, gdy sami tracimy wiarę, gasną w nas nadzieja i miłość. Boża pieczęć na naszym sercu pozostaje jednak nienaruszona. Bóg nie cofa swoich obietnic i nie przestaje kochać nawet wtedy, gdy my odwracamy się od Niego. Nasza tożsamość jest bezpieczna w Jego rękach. Jeśli z pokorą uznamy własną słabość, odkryjemy na nowo miłość, która nie zawodzi i nigdy się nie kończy.

Komentarz do Ewangelii

Dzisiejsza Ewangelia o rozmnożeniu chleba rzuca światło na relację Jezusa z ludźmi. Tłum poszedł za Nim na pustkowie bez kalkulacji i bez szukania własnych korzyści. Ludzie wytrwali przy Nim po prostu dlatego, że chcieli z Nim być.


Bywa i tak, że goście wpadają do nas „tylko” na herbatę, a zostają aż do kolacji. Cieszymy się ich obecnością i chcemy zatrzymać ich dłużej, dlatego dzielimy się tym, co mamy. Podobnie postępuje Jezus. Daje ludziom chleb i ryby – nie po to, by urządzić ucztę, ale by mogli pozostać z Nim jeszcze trochę.


Zastanawia jednak finał tej historii. Dlaczego zebrano aż dwanaście koszy ułomków? Boga trudno posądzać o marnotrawstwo. Być może ludzie, kierując się lękiem o jutro, brali więcej, niż potrzebowali. Pozostałe kosze pełne kawałków chleba przypominają nam, że Boża hojność zawsze przewyższa nasze obawy i kalkulacje. Kiedy trwamy przy Chrystusie, On daje więcej, niż potrafimy sobie wyobrazić. Pozostaje tylko pytanie: czy naprawdę to dostrzegamy?

Katarzyna Ejsymont
Bractwo Słowa Bożego
mateusz.pl

 
Zobacz także
Łukasz Darowski SDS

Często dobro i zło mogą się nam po prostu przydarzyć, tak że nie mamy na nie żadnego wpływu. Jest jednak i tak, że to my sami poprzez świadomą i wolną decyzję wybieramy czyn dobry lub zły. I tutaj pojawia się jedna z największych tajemnic – tajemnica grzechu. Dlaczego czasem wybieramy zło? Skąd się ono w nas bierze i czym naprawdę jest? Jak to możliwe, że dokonujemy wyborów, które nie tylko szkodzą nam, ale także tym, których kochamy?

 
ks. Artur Filipiak
Pan Bóg wciąż mówi, podobnie jak nie przestaje działać w tym świecie. Jego słowa nie można bowiem oddzielić od działania. Rzekł Bóg… i stało się – powtarza się jak refren w pierwszym rozdziale Księgi Rodzaju. To słowo – jak zapewnia autor Listu do Hebrajczyków – pozostaje nadal żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca (Hbr 4,12).
 
Krzysztof Osuch SJ
Wobec licznie zgromadzonego ludu i faryzeuszy oraz uczonych w Piśmie Jezus wyliczył cały szereg „złych myśli”, które nurtują w każdym ludzkim sercu. Przyzwolić na nie, to stać się nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym. W tym pouczeniu Jezus uświadamia dramatyczną sytuację każdego człowieka...
 

___________________