logo
Niedziela, 08 marca 2026 r.
imieniny:
Beaty, Juliana, Wincentego – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 

Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Piotr Słabek
Drogi zaufania Bogu
Życie Duchowe
 


Walka o codzienne zaufanie w rodzinie

Piszę i cytuję te bliskie dla mnie obiektywne prawdy, gdyż sam w moim życiu zmagam się z walką o codzienną ufność. Gdy odkrywam, że wiele zła w moim życiu i w życiu moich bliskich powstało właśnie przez korzeń mego grzechu – zaniedbanie, lenistwo, lekceważenie, gnuśność, ucieczkę od trudu i ofiary – trudno mi przyjąć tę bolesną prawdę. Przyjęcie odpowiedzialności za zło, które wydarzyło się z mojej przyczyny, uderza w samozadowolenie. Lata płyną, człowiek się starzeje, a zamiast wewnętrznej przemiany odkrywam coraz większe pokłady egoizmu i egocentryzmu. Pozytywnych zaś zmian jak na lekarstwo. Ciężko to przyjąć i zaakceptować, ponieważ burzy to mój obraz samego siebie, odziera go z wielu naiwnych wyobrażeń. Niszczy dobre mniemanie o sobie.

Ślepe, nieraz bezuczuciowe zaufanie Bożej Miłości i Mądrości budzi mimo wszystko pokój. Przeświadczenie, że Bóg w swojej wszechmocy poradzi sobie z moją grzesznością i egoizmem, leczy i wyzwala. Pozwala przyjąć inną perspektywę i skierować wzrok bardziej na Oblicze Boga niż na siebie. Oczywiście nie zwalnia mnie to z codziennego wysiłku i trudu nawrócenia. Nie czyni jednak z tych wysiłków centrum.

Zaufanie Bogu, gdy żyje się w rodzinie, ma zapewne nowy wymiar. Już samo małżeństwo daje okazję do głębokiej przemiany, rozwoju ludzkiej osobowości i nowego spojrzenia na rzeczywistość. Dobrze i dojrzale przeżywane życie małżeńskie i rodzinne to jakby ładunek wybuchowy o dużej sile rażenia podłożony pod fortecę egoizmu i indywidualizmu. Jeśli będzie się codziennie przyjmować Bożą łaskę, ufność Bogu członków rodziny nie zagaśnie – materiał wybuchowy eksploduje, a jego moc spowoduje spustoszenie w twierdzy egoizmu. By tak się stało, życie rodzinne zakłada „chodzenie w obecności Boga”. Największą mądrością w życiu małżeńskim i rodzinnym jest spojrzenie na bliskich oczyma samego Boga. Takie spojrzenie sprawia, że dajemy pełną wolność ukochanemu współmałżonkowi, a dzieci wychowujemy do wolności i miłości.

W codziennej praktyce życia w rodzinie do problemów zaufania w obliczu własnej grzeszności i słabości dochodzą pokusy związane z osądem i obrazem w nas naszych bliskich. Przez wiele lat wspólnego życia nietrudno pielęgnować myśl o ograniczoności i słabości bliskich. Moją pokusą jest myślenie typu: przecież w tej kwestii on – ona na pewno się nie zmieni. Przecież tyle było prób zupełnie bezskutecznych. Bardziej subtelne pokusy udowadniają mi, że on – ona nie tylko nie ma wystarczającej siły do przemiany, ale w ogóle nie ma świadomości własnych słabości czy wad i potrzeby jakichkolwiek zmian.

W takim wypadku spojrzenie oczyma Boga z pewnością się nie uda, gdyż jest ono odwrotnością opisanych pokus. Bóg zawsze daje szansę, zawsze widzi w nas dobro, które stworzył, zawsze ufa człowiekowi i nigdy nie miażdży go bezwzględnym sądem. Ufność w rodzinie to zaufanie w dobro Boże, które jest w bliskich. To zaufanie, że podobnie jak Boża miłość i cierpliwość poradzi sobie z nami samymi, tak samo poradzi sobie z naszymi bliskimi, mimo ich uporu, słabości, grzeszności czy niestałości.

Lekarstwem na znudzenie czy spowszednienie w życiu małżeńskim jest świąteczna radość pierwszego dnia wspólnego życia, która może trwać mimo upływu czasu przez całe życie. Każdy dzień może być świętem. Każdego dnia mąż i żona mogą się wzajemnie odkrywać, poznawać jako nowe osoby. Pomocą w trwaniu w tym doświadczeniu jest pogłębianie życia duchowego i ustawiczna praca nad wewnętrzną przemianą.

Innym, wcale nie mniejszym, polem walki o zaufanie Bogu są sprawy dotyczące finansów czy zdrowia. Tutaj bardzo konkretnie można doświadczyć łaski Boga. Konkrety i fakty w sposób szczególny związane są z ufnością, wytrwałością i żarliwością modlitwy.

Piotr Słabek

____________________________________
Przypisy:

[1] Pierwsza Księga Starców – Gerontikon, Kraków 1999, s. 96.
[2] Cyt. za: T. Dzidek, Mistrzowie teologii, Kraków 1998, s. 59.

 
Zobacz także
Joanna Człapska

Piotr wyznaje, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga żywego. Jezus dostrzega jego wiarę, wie, że to objawił mu sam Bóg i czyni z Piotra opokę, na której zbuduje swój Kościół. Kościół, którego bramy piekielne nie przemogą. A kim dla mnie jest Jezus? Warto sobie zadać to pytanie. Niejednokrotnie stajemy w życiu przed koniecznością opowiedzenia się po właściwej stronie. Czy zawsze jest to ta Boża strona? Czy nie przyjmuję czasami postawy „Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek”? Bóg jednak zna nasze serca i nic przed Nim nie ukryjemy. Wybór należy do nas.

 
ks. Zbigniew Kapłański
Każdy człowiek pragnie miłości, chce kochać i być kochanym. Niekiedy rodzi się lęk, że nie doznamy miłości, że nie będziemy jej umieli dać. Tymczasem Bóg ma „w zanadrzu” niepowtarzalną niespodziankę. On zawsze kocha, nawet, jeśli tego jeszcze nie widzimy. 
 
Beata Helizanowicz
Pierwszą reakcją na wiadomość o śmierci bliskiej osoby zwykle jest szok i zaprzeczenie. Osoba osierocona doświadcza jakby „zamrożenia” emocjonalnego: intelektualnie rozumie znaczenie zaistniałego faktu, ale weń nie wierzy. Mechanizm zaprzeczania jest reakcją, która rodzi się w nas w sytuacjach, kiedy staje przed nami konieczność zaakceptowania trudnej, bolesnej rzeczywistości lub znaczącej zmiany w życiu...
 

___________________