logo
Sobota, 22 września 2018 r.
imieniny:
Maurycego, Milany, Tomasza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Fr. Justin
Drugie stworzenie
materiał własny
 


Drugie stworzenie

Podziwiam wspólnotę menonitów, którzy zamiast samochodu jeżdżą bryczkami zaprzężonymi w konie; nie posługują się prądem elektrycznym, ale lampą oliwną i świecami; wzajemnie się wspomagają, chętnie się dzielą z drugimi. Ten styl życia, z dala od cywilizacji, wnosi w ich życie spokój, harmonie i na pewno miłość. Czy wszyscy chrześcijanie nie powinni tak żyć?

Zgadzam się, że ten prymitywny tryb życia wnosi wiele pokoju i szczęścia. Przypomina mi się jednak przypowieść Jezusa o talentach i o nakazie Stwórcy: "... abyście zaludnili ziemię i uczynili ja sobie poddaną" (Rdz l, 28). Biblia zachęca człowieka do wszelkiego postępu w nauce, technice i kulturze. Bóg przekazał człowiekowi świat nie jako gotowy już dom, ale jako budowę w stanie surowym; człowiek powinien ją rozbudować i dokończyć rozpoczęte dzieło. Angażując się w sprawy świata i człowieka, służymy Bogu. Stare przysłowie mówi: "Jeśli mniej masz Boga w stajni niż w kościele, nie masz Go wówczas należycie". Zajmowanie się codziennymi sprawami jest częścią naszej pobożności, odpowiedzią na Boską nowinę. Ucieczka od świata byłaby również ucieczką od Boga. Chrześcijanin, który zaniedbuje swoje ziemskie obowiązki, zaniedbuje także miłość do Boga i bliźniego. Wiara nie odciąga człowieka od jego zadań wobec świata, ona go do nich zobowiązuje.

Świat to nie tylko dzieło Boże - w coraz większym stopniu powinien stawać się również naszym dziełem. My stworzyliśmy miasta, drogi, fabryki, maszyny, automaty, rakiety i sztuczne satelity. Jesteśmy faktycznie współpracownikami w Boskim stworzeniu; jakkolwiek istnieje oczywiście zasadnicza różnica: Bóg tworzy z niczego, my używamy istniejących już surowców i materiałów. Praca ludzka wprowadza zmiany, ulepsza świat: plony rolne stają się obfitsze, zwiększają się wartości konsumpcyjne, badania dostarczają nowej wiedzy, wynalazki czynią metody pracy bardziej ludzkimi... Tak więc praca oznacza faktycznie współpracę w tworzeniu nowego świata, współdziałanie w przemianach naszego bytu, w najgłębszym sensie oznacza wybawienie, czyli wyzwolenie. Ona jest warunkiem rozwoju duchowych i fizycznych sił ludzkich. Menonici zdają się o tym zapominać.

Fr. Justin - "Rosary Hour"
http://www.rosaryhour.net/

 
Zobacz także
Fr. Justin
Początkowo "łamanie chleba", "msza" odbywała się podczas prawdziwego posiłku zwanego agape. Dzisiaj trudno rozpoznać w naszych kościołach tę pierwotną postać wieczerzy Pańskiej, gdyż została ujęta w uroczyste ramy modlitwy i ceremonii.
 
Małgorzata Duda
Sami bezdomni wskazują na różne przyczyny swego stanu. Zwracają uwagę na nieporozumienia rodzinne i małżeńskie, chociaż zależy to od stopnia uznania własnej winy za rozpad pożycia małżeńskiego. W bezdomność wchodzi się także w wyniku wymeldowania przez członków rodziny – dotyczy to szczególnie osób stosujących przemoc, uzależnionych od alkoholu... Wśród przyczyn nader często wskazuje się na trudną sytuację na rynku pracy.
 
Fr. Justin
Podziwiam wspólnotę menonitów, którzy zamiast samochodu jeżdżą bryczkami zaprzężonymi w konie; nie posługują się prądem elektrycznym, ale lampą oliwną i świecami; wzajemnie się wspomagają, chętnie się dzielą z drugimi. Ten styl życia, z dala od cywilizacji, wnosi w ich życie spokój, harmonie i na pewno miłość. Czy wszyscy chrześcijanie nie powinni tak żyć?
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama