logo
Sobota, 26 września 2020 r.
imieniny:
Kosmy, Damiana, Justyny, Łucji – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
o. Dariusz W. Andrzejewski CSSp
Duchowe Ojcostwo
materiał własny
 


 
20-lecie sakry biskupiej
Jego Ekscelencji ks. biskupa Bogdana Wojtusia
 
 Niemal w 10. rocznicę swego pontyfikatu, 24 września 1988 roku, papież Jan Paweł II mianował ks. prałata Bogdana Wojtusia, rektora Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie, biskupem tytularnym Vassinassa i pomocniczym biskupem gnieźnieńskim. Dnia 8 października 1988 roku w Bazylice Prymasowskiej w Gnieźnie miała miejsce konsekracja biskupia. Uroczystościom święceń biskupich przewodniczył Prymas Polski, ks. kard. Józef Glemp.
 
Ponad 5 lat później miałem szczęście otrzymać święcenia kapłańskie właśnie z rąk i przez pasterską posługę ks. biskupa Bogdana Wojtusia. Dziś z wielką wdzięcznością serca i z synowskim oddaniem wspominam Osobę Biskupa Bogdana i często otaczam Go moją kapłańską modlitwą. W każdym zakątku świata, gdzie przyszło mi podejmować posługę kapłańską i misyjną, gdy sprawuję Najświętszą Eucharystię i w kanonie mszalnym wspominam biskupa miejsca zawsze dołączam imię biskupa moich święceń kapłańskich. Jest to gest duchowej jedności z moim biskupem.
 
Gdy biskup udziela święceń kapłańskich, zwraca się do kandydata na prezbitera następującymi słowami:  Drogi synu ... To właśnie dzięki tej formule i sakramentalnemu gestowi nałożenia rąk na moją głowę, mogę dzisiaj nazywać się duchowym synem Biskupa Jubilata Bogdana, gdyż jest On prawdziwie Ojcem mojego Kapłaństwa.
Zrodzenie się owego duchowego ojcostwa – miało miejsce 15 lat temu, w moim rodzinnym mieście i rodzinnej parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Wągrowcu, dnia 5 lutego 1994 roku w liturgiczne wspomnienie Świętej Agaty Męczennicy.
 
Przez te kilkanaście lat często podejmowałem jako kapłan i misjonarz osobistą refleksję nad pytaniem: Kim jest dla mnie osobiście biskup, który udzielił mi święceń kapłańskich – kim jest dla mnie Duchowy Ojciec?
Czytając wnikliwie Ewangelię możemy zauważyć, iż sam Jezus żył, działał i głosił Dobrą Nowinę w szczególnym i zasadniczym odniesieniu do Swego Ojca.
 
Jezus Chrystus wielokrotnie mówił o Swoim Ojcu, ukazując w różny sposób Jego Opatrzność i Miłosierną Miłość. Zwracał się często do Boga w pełnym synowskiej miłości słowie Abba, wypowiadał je również w Ogrodzie Oliwnym, w czasie osobistej  modlitwy (por. Mk 14, 36). Kiedy apostołowie prosili Jezusa, aby nauczył ich prawdziwie modlić się, poznali wtedy słowa modlitwy „Ojcze nasz” (por. Mt 6,9-13).
Po Zmartwychwstaniu zaś, kiedy wstępował do nieba, jeszcze raz nawiązał do tej modlitwy, podkreślając: „Wstępuję do mojego Ojca i waszego Ojca, mojego Boga i waszego Boga”(J 20, 17). Bóg Ojciec jest Tajemnicą Ojcostwa objawioną w Swoim Synu.
 
Biskup udzielając kandydatowi do prezbiteratu święceń kapłańskich niejako wszczepia go i włącza w Chrystusowe Kapłaństwo, a także przekazuje mu prawdziwą i niezmienną  „apostolską sukcesję” głoszenia Dobrej Nowiny. Od tej chwili nowo wyświęcony kapłan staje się duchowym synem biskupa konsekratora. Łączy ich duchowa więź, jaka rodzi się w sakramentalnych gestach nałożenia rąk na głowę neoprezbitera i  namaszczenia  jego dłoni olejami świętymi.   
 
W 1964 roku ks. biskup Karol Wojtyła napisał dramat „Promieniowanie ojcostwa”, opatrzony podtytułem:  Misterium, jakby dla podkreślenia, iż prawdziwe ojcostwo jest wielką tajemnicą, misterium życia. Prawdziwe ojcostwo „nie jest ciężarem”, jest raczej „przywilejem” i godnością otrzymaną od samego Boga. Takie tajemnicze „promieniowanie ojcostwa” stale trwa w życiu kapłana, który otrzymał święcenia kapłańskie od swego biskupa konsekratora. W życiu i posłudze każdego kapłana są dwa zasadnicze wymiary duchowego ojcostwa biskupa, który udzielił mu święceń kapłańskich. Pierwszym i podstawowym jest ślub czystości, składany w czasie święceń kapłańskich wobec Kościoła na ręce biskupa. Zaiste celibat jest źródłem rzeczywistego ojcostwa duchowego i zaproszeniem do niepodzielnego oddania się Bogu, oddania całkowicie swojego życia i swego kapłaństwa. Ojcostwo duchowe biskupa wobec kapłana realizuje się przez jego świadectwo i przykład całkowitej czystości ewangelicznej. Przykład, świadectwo, wytrwałość i ofiara związane z celibatem są ważnym elementem przeżywania biskupiego i kapłańskiego powołania w świetle duchowego ojcostwa. 
 
Drugi wymiar to ojcostwo w kapłańskiej posłudze jednania. Jeszcze raz chcę powołać się na Sługę Bożego Jana Pawła II, który w swojej książce „Dar i Tajemnica” pisał: „Kapłan jest świadkiem i narzędziem Bożego Miłosierdzia. Jakże ważna jest posługa konfesjonału w życiu kapłana! To właśnie w konfesjonale jego ojcostwo duchowe realizuje się w sposób najpełniejszy”. Wczytując się w te słowa, zauważamy prawdziwą  „tajemnicę Bożego Miłosierdzia”. Każdy kapłan, mimo swoich osobistych słabości, jest Bożym narzędziem łaski odpuszczania grzechów. Kapłan wyświęcony przez swego biskupa, w prawdziwej sukcesji apostolskiej staje się ojcem, nauczycielem, lekarzem, przyjacielem i bratem.
  
 
1 2  następna
Zobacz także
Stanisław Rodziński
Patrząc na stacje drogi krzyżowej lub kształt mensy ołtarza zastanawiamy się: "Co to jest?" Mając przed oczami niemal odwieczne dla nas kościoły barokowe, gotyckie czy nawet neobarokowe i neogotyckie, patrzymy zaskoczeni na współcześnie wznoszone świątynie i nie możemy znaleźć odpowiedzi na pytanie: "Dlaczego dziś nie buduje się już takich kościołów?"...
 
Stanisław Rodziński
13 listopada 386 r. były urodziny Augustyna. Po śniadaniu zaprosił on wszystkich współbiesiadników do łaźni na rozmowę. Oprócz Augustyna byli obecni: jego matka Monika i brat Nawigiusz, dwaj jego uczniowie Trygencjusz i Licencjusz, siostrzeńcy Lastidianus i Rustikus oraz syn Adeodatus. Rozmowa, żywa i intrygująca, przebiegała w przyjaznym klimacie. Goście Augustyna starali się odpowiedzieć na wszystkie pytania gospodarza. W jednych sprawach byli zgodni, w innych opinie były podzielone...
 
Stanisław Rodziński
Kto i kiedy nadał Maryi tytuł „Królowa Polski”? I dlaczego w ogóle został użyty właśnie tytuł „królowa”, skoro ani w Ewangeliach, ani w nauczaniu dogmatycznym Kościoła nigdzie on nie występował w odniesieniu do Maryi? Sięgamy tu żywej wiary Kościoła. Zanim obdarzono Maryję w Polsce tytułem królewskim, posiadała go już we własnym narodzie od samego początku. Pochodziła przecież z rodu króla Dawida (Mt 1,6) i do takiego tytułu przyznawał się Jej Syn. 
 
 
___________________
 
 reklama