logo
Wtorek, 22 stycznia 2019 r.
imieniny:
Dominiki, Mateusza, Wincentego, Anastazego  – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Maciej Zachara MIC
Dwie części Adwentu - tak, ale bez przesady
Liturgia.pl
 
fot. Javier García | Unsplash (cc)


Z pewną rezerwą czytam różne komentarze na temat Adwentu. Jak refren powtarza się w nich tezę, że pierwsza część Adwentu (do 16 XII) jest poświęcona tylko i wyłącznie oczekiwaniu eschatologicznemu i dopiero druga stanowi przygotowanie na Narodzenie Pańskie. Tak radykalny podział wydaje mi się zdecydowanie przesadny i nie mający oparcia w modlitwie Kościoła.
 
Jeśli pierwsza część Adwentu nie ma nic wspólnego z przygotowaniem na świętowanie narodzin Chrystusa, to następujące modlitwy znajdują się w Mszale w zupełnie niewłaściwym miejscu:
 
"Prosimy Cię, najłaskawszy Boże, abyś mocą tego Sakramentu oczyścił nas ze złych skłonności i przygotował na zbliżające się święta". (środa I, II i III tygodnia Adwentu oraz niedziela III tygodnia Adwentu, Modlitwa po Komunii)
 
"Niech nasze modlitwy wzniosą się do Ciebie, Boże, i wyjednają nam Twoją łaskę, abyśmy przez czystość serca przygotowali się na obchód tajemnicy Wcielenia Twojego Syna". (poniedziałek II tygodnia Adwentu, Kolekta)
 
"Boże, Ty obiecałeś zesłać Zbawiciela wszystkim ludom ziemi, spraw, abyśmy z radością oczekiwali święta Jego Narodzenia". (wtorek II tygodnia Adwentu, Kolekta)
 
"Boże, Ty widzisz z jaką wiarą oczekujemy świąt Narodzenia Pańskiego, spraw, abyśmy przygotowali nasze serca i z radością mogli obchodzić wielką tajemnicę naszego zbawienia". (III niedziela Adwentu, kolekta; tylko raz na kilka lat ta niedziela przypada 17 grudnia, w pozostałe lata przynależy jeszcze do pierwszej części Adwentu)
 
"Wszechmogący Boże, spraw, aby nadchodząca uroczystość Narodzenia Twojego Syna przyniosła nam łaski potrzebne w życiu doczesnym i przygotowała nas do szczęścia wiecznego" (środa III tygodnia Adwentu, kolekta)
 
Z kolei w drugiej części Adwentu, w czasie bezpośredniego przygotowania do Narodzenia Pańskiego znajduje się taka modlitwa:
 
"Wszechmogący Boże, z radością oczekujemy przyjścia Twojego Syna w ludzkim ciele, wysłuchaj łaskawie nasze prośby i daj nam osiągnąć życie wieczne, gdy nasz Zbawiciel przyjdzie w chwale". (21 grudnia, kolekta)
 
No i wreszcie dwie prefacje adwentowe, pierwsza na czas do 16 XII, druga od 17 do 24 XII. Obie różnie rozkładają akcenty, ale w obydwu pojawia się zarówno temat pierwszego przyjścia Chrystusa, jak i oczekiwania eschatologicznego:
 
1 prefacja: "On przez pierwsze przyjście w ludzkiej naturze spełnił Twoje odwieczne postanowienie, a nam otworzył drogę wiecznego zbawienia. On ponownie przyjdzie w blasku swej chwały, aby nam udzielić obiecanych darów, których, czuwając, z ufnością oczekujemy".
 
2 prefacja: "Jego przepowiadali wszyscy prorocy, Dziewica Matka oczekiwała z wielką miłością, Jan Chrzciciel zwiastował Jego przyjście i ogłosił Jego obecność wśród ludu. On pozwala nam z radością przygotować się na święta Jego Narodzenia, aby gdy przyjdzie, zastał nas czuwających na modlitwie i pełnych wdzięczności".
 
Wniosek nasuwa się sam: oba tematy przeplatają się przez cały okres Adwentu. W pierwszej części mocniej dochodzi do głosu temat oczekiwania eschatologicznego, w drugiej motyw przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, ale nie na zasadzie wyłączności. Era mesjańska rozpoczęła się wraz z narodzinami Syna Bożego, jej kontynuacją jest obecny czas Kościoła, dopełnieniem będzie ostateczne przyjście Chrystusa. Mam przyjąć Tego, który się narodził w ciele, żeby móc bez lęku oczekiwać Jego powrotu. Nie dzielmy tego, co jest ściśle ze sobą związane.
 
Maciej Zachara MIC
liturgia.pl | 19 grudnia 2010 
 
Zobacz także
Jan Gładysiak
Nie tylko w Polsce święto Narodzenia Maryi ma wyjątkowy charakter. W krajach południowych, zwłaszcza we Włoszech, wytworzył się zwyczaj czczenia Maryi Najświętszej Dziewczynki (Maria Santissima Bambina). W wielu sanktuariach znajdują się cudowne figury Maryi ukazanej jako niemowlę, często leżące w żłobie...
 
ks. Jan Krajczyński
Proces duszpasterskiego rozeznawania indywidualnych przypadków, adekwatny do jednostkowej sytuacji rozwiedzionych żyjących w nowych związkach, proces, w którym należy uwzględnić szczególne okoliczności danej osoby, żadną miarą nie może ograniczyć się do przywołania wyłącznie ogólnych zasad moralnych i prawnych obowiązujących w Kościele, standaryzowania wszystkich przypadków i unifikowania przedkładanych rozwiązań. Nie można bowiem wszystkich takich wiernych „wrzucać do jednego worka”... 
 
Ludmiła Grygiel
Nie można iść za Ukrzyżowanym, nie miłując Go. To miłość nie pozwala nam zostawić Chrystusa samego, jest tą "siłą ciążenia", która prowadzi nas na Górę Kalwarię. Na Golgocie stali ci, którzy nikogo się nie bali i niczego nie kalkulowali, ale jedynie bardzo mocno kochali. Bo tylko miłość pozwala pokonać lęk przed drwiną uczonych tego świata zgorszonych skandalem krzyża...
 
 
___________________
 
 reklama