logo
Niedziela, 23 września 2018 r.
imieniny:
Bogusława, Liwiusza, Tekli, Konstancjusza – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Adam Suwart
Dzieciątku małemu - całe nasze życie
Przewodnik Katolicki
 


 
 Śpiewajmy i grajmy kolędy, prosząc Boże Dziecię o błogosławieństwo i łaskę ciągłej przemiany naszych serc. O dar zrozumienia doniosłości tego wydarzenia, jakim było przyjście Boga na ziemię, do człowieka.
 
Poprzez przyjście Chrystusa na świat i ziemską wędrówkę Boga-Człowieka, ludzkość otrzymała najwyższy i doskonały wzór, którego naśladowanie prowadzi nas ku zbawieniu. Rzecz w tym, abyśmy w atmosferze przedświątecznych przygotowań nie zagubili istoty świąt, która jest niezmienna i nie zależy ostatecznie od żadnej, najpiękniejszej nawet ludowej tradycji.
 
Już sam moment narodzin Jezusa jest niezwykle wymowny. Bóg przychodzi na świat pośród najbiedniejszych. „(…) Nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie” (Łk 2,6-7).
 
Pan przychodzi w ciszy
 
Chrystus wkracza więc w dzieje jako istota z pozoru słaba, zrównana z najbiedniejszymi. Przez całe Jego życie nie usłyszymy słowa żalu na ubóstwo towarzyszące tym Narodzinom ani też nie dostrzeżemy cienia zainteresowania w budowaniu potęgi materialnej, w zabieganiu o ziemskie dobra. U kresu ziemskiej wędrówki Boga, który wcielił się w człowieka, usłyszymy za to znamienne słowa: „Królestwo moje nie jest z tego świata” (J 18, 36). Przyjście na świat Jezusa zrazu stało się widoczne dla tych, o których nie myśleli wielcy tamtego świata – „W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą” (Łk 2,8). Zanim Chrystusa dostrzegł więc „wielki świat”, uosobiony przez Sanhedryn, Poncjusza Piłata i Heroda, Bóg-Człowiek ukazał się tym, na których będzie kierował uwagę innych ludzi przez całą swoją ziemską wędrówkę – biednym, ubogim, skromnym i cichym.
 
Stał się człowiekiem, byśmy Go naśladowali
 
Prawdę o istocie ludzkiego życia przekazują nam Ewangelie poprzez ukazanie życia i uczynków Jezusa – Boga, który stał się człowiekiem. Obrazy z życia Jezusa na ziemi stanowią najdoskonalszy przewodnik dla postępowania człowieka. Ziemskie życie Jezusa jest czytelną, nigdy nieprzemijającą i ponadczasową instrukcją, jak żyć. Powołaniem człowieka jest bowiem ciągłe upodabnianie się do Chrystusa. Służy temu obudzenie w sobie „człowieka wewnętrznego”.
 
W teologii św. Pawła „człowiek wewnętrzny” to przede wszystkim rozum oświecony wiarą oraz wola panująca nad tym, co zmysłowe. „Człowiek wewnętrzny” prowadzi nieustanną walkę z „człowiekiem zmysłowym”; w jej efekcie „niszczeje w nas człowiek zewnętrzny, (...) a ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dniem każdym” (2 Kor 4,16).
 
Kształtowanie „człowieka wewnętrznego” nie polega jednak na samodoskonaleniu, które jest formą zakamuflowanej miłości własnej, lecz jest otwarciem na łaskę, pokorną prośbą skierowaną do Jezusa Chrystusa, aby „sprawił przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka” i napełnienie „całą Pełnią Bożą” (Ef 3,16.19). Święta Bożego Narodzenia powinny nam jeszcze raz, z największą siłą przypominać o tej duchowej powinności każdego chrześcijanina. W wymiarze psychologicznym jest to tym łatwiejsze, że święta przypadają w końcu roku kalendarzowego, kiedy to człowiek zwykł dokonywać podsumowań i ocen, także własnego życia i postępowania.
 
 
1 2  następna
Zobacz także
Barbara Sułek-Kowalska
Boże Ciało rzadko wypada w maju. Zazwyczaj jest w czerwcu i w ten sposób, poniekąd oczywisty, kojarzy się z nabożeństwem do Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nierzadko kończy się tym nabożeństwem i piękną litanią o niezwykłej i niełatwej treści. Ale to nie jest przecież jedyny związek między tymi świętami. 
 
Barbara Sułek-Kowalska
Kapłaństwa nikt nie może sam sobie wybrać. Być „alter Christus”, czyli drugim Chrystusem, którym ma stać się każdy ksiądz, to nie „zadanie na chwilę”, ale na całą wieczność. Wystarczy przejrzeć kilkanaście okładek niektórych polskich gazet, by przekonać się, że księża, mówiąc najoględniej, nie mają dzisiaj dobrej prasy. Podobnie rzecz się ma w stacjach telewizyjnych głównego nurtu. Nie mówi się o nich wcale, a jeśli już to źle. 
 
ks. Paweł Kłys
Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele już od pierwszych wieków jego istnienia. Tajemnica zmartwychwstania i wniebowzięcia jest przewidziana dla wszystkich ludzi, dlatego nie sprzeciwia się rozumowi, aby Chrystus dla swojej Rodzicielki przyspieszył ten dzień... 

– mówi bp Marek Marczak, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej, w rozmowie z ks. Pawłem Kłysem
 
 
 

ISMCH

___________________
 
 reklama