logo
Poniedziałek, 17 maja 2021 r.
imieniny:
Brunony, Sławomira, Wery, Paschalisa, Weroniki – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Mariusz Pakiełło
Dzień jak co dzień?
eSPe
 


Nie lękajcie się ofiarować waszego czasu Chrystusowi! Tak, otwórzmy Chrystusowi nasz czas, aby On mógł go rozjaśnić i nadać mu kierunek.
On jest Tym, który zna tajemnicę czasu i tajemnicę wieczności
i ofiarowuje nam "swój dzień" jako zawsze nowy dar swojej miłości
(Jan Paweł II)


Serce niedzieli

Z niedzielą wiążemy zawsze nadzieję na odpoczynek, relaks. Jednocześnie wielu chrześcijanom towarzyszy obawa, czy prawidłowo przeżywają Dzień Pański. Mamy wiele wątpliwości co do formy, w jakiej powinniśmy świętować i wyróżniać ten dzień. Oczywisty jest jedynie fakt, iż w niedzielę oraz w święta zwane nakazanymi wierni są zobowiązani uczestniczyć we Mszy Świętej (KKK 2192). Chrześcijanie dobrze wiedzą o tym obowiązku, ale myliłby się ten, kto by sądził, że uświęcenie Dnia Pańskiego sprowadza się do odbębnienia Mszy Świętej. Owszem, głęboko przeżyta Eucharystia jest sercem niedzieli, elementem pozwalającym odczuć bliskość i znaczenie Boga dla nas, jednoczącym wspólnotę, ale uczniowie Chrystusa powinni starać się, aby także inne wydarzenia dnia - spotkania w gronie rodziny czy przyjaciół, różne formy rozrywki - były wyjątkowe, wyrażały pokój i radość Zmartwychwstałego. Niedziela jest dobrze przeżyta tylko wtedy, gdy cała jest przeniknięta wdzięczną i czynną pamięcią o zbawczych dziełach Boga.

Dzień wyjątkowy

Co mam czynić, bym poczuł, że jest to dzień wyjątkowy? Często stajemy przed trudnym wyborem albo wypocząć przed kolejnym tygodniem pracy, dobrze się zabawić albo uświęcić ten dzień. Połączenie tych form przeżywania niedzieli wydaje się niemożliwe. Winne są temu stereotypy funkcjonujące w naszym społeczeństwie.

Sposobów przeżywania niedzieli jest wiele, co więcej - każdy z nich jest prawidłowy, jeśli tylko czujemy, że zbliża nas do Boga i pozwala nam godnie spędzić ten dzień. W tej kwestii musimy zdać się na nasze sumienie – samodzielnie trzeba rozstrzygnąć, co jest dla nas dobre, a co przeszkadza w odczuciu wyjątkowości Dnia Pańskiego. Oczywiście pomoże nam w tym nauka kościoła (Katechizm Kościoła Katolickiego), a także poznanie stanowiska Ojca Świętego (list apostolski Dies Domini), który tłumaczy istotę przeżywania niedzieli, patrząc przez pryzmat współczesności.

Czas dla Boga, dla rodziny i bliskich

Nie powinniśmy odrzucać tradycyjnych form świętowania Dnia Pańskiego, jeśli wydają się one godne zachowania. Jest to doskonały czas na spotkania z rodziną. Wówczas możemy odczuć więzi łączące nas z bliźnimi. Wspólne rozmowy, posiłek, więcej niż zwykle czasu spędzanego razem – to wszystko świadczy o wyjątkowości tego dnia. Trzeba nam w tym dniu unikać tych prac i zajęć, które utrudniają oddawanie Bogu czci, przeżywanie radości tego święta oraz korzystanie z należnego odpoczynku duchowego i fizycznego. Tak, jak Bóg odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął (Rdz 2,2), tak człowiekowi należy się wytchnienie niedzielne, przełamujące ciągłość codziennego trudu.

 
1 2  następna
Zobacz także
Joanna Rachoń
Z wieloma ciężarami przychodzimy do Boga, który w odpowiedzi na to wszystko, co – jak uważamy – upokarza, odpowiada słowami: „moc w słabości się doskonali”. Jego moc dla naszej słabości, bo ten wymagający Bóg jest jednocześnie Bogiem miłosiernym. To znaczy z miłości szalonym. Im jesteś słabszy, tym On jest hojniejszy...
 
Małgorzata Glabisz-Pniewska
Bez wątpienia, wdzięczność jest elementem dosyć fundamentalnym naszego życia chrześcijańskiego. Posłużmy się przykładem Eucharystii. Już sama nazwa „eucharysto”, pochodząca z języka greckiego oznacza „dziękuję”. Przychodzimy zatem na spotkanie z Chrystusem, by wyrazić naszą wdzięczność za Jego dzieło, za odkupienie, za Słowo Boże i możliwość wspólnoty z Chrystusem i ludzi między sobą.

Z ks. prof. Januszem Strojnym rozmawia Małgorzata Glabisz-Pniewska
 
Radek Molenda
Wizyta duszpasterska to pod wieloma względami duże wyzwanie dla obu stron. Kapłan, kiedy doświadcza otwartości swoich parafian, musi sprostać skojarzeniom, wyobrażeniom – zarówno tym, które mają wierni wobec Kościoła, kolędy i jego samego, jak i wyobrażeniom, jakie on z kolei ma na temat wiernych. Wizyta duszpasterska jest zawsze wzajemnym odkrywaniem siebie.

Mówi bp Marek Solarczyk w rozmowie z Radkiem Molendą
 
___________________
 
 reklama