logo
Wtorek, 11 maja 2021 r.
imieniny:
Igi, Mamerta, Miry, Franciszka – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Ewelina Gładysz
Dzień Matki Każdej
Profeto
 


Matka jak człowiek. Bywa piękna, dobra, kochana, bywa też narkomanką, z depresją, źle ubraną, egoistką. Ile wybaczamy matkom? Jest Dzień Matki. Każdej. Nawet tej, do której nikt nie pójdzie z różą, czekoladkami i w ogóle nie pójdzie. Dla niej jest tylko jeden prezent.
 
Z Dniem Matki jest jak z wigilią, osiemnastymi urodzinami i wszystkimi innymi życiowymi „must have”. Są takie dni w roku, że presja społeczna, rodzinna, presja wszelaka stoi na progu naszego wewnętrznego ja, delikatnie macha z głupkowatym uśmiechem i zaczepnym „Halo, jestem” i co? Wkurza, mąci, drażni, frustruje. Co zatem „musimy” w życiu? Musimy w wigilię być dobrzy, nieważne komu, co i za co, uśmiechamy się grzecznie, prawie przez słomkę i patrzymy z napięciem, jak lecą wskazówki po zegarze. Musimy i już. Podobnie u cioci na imieninach, urodzinach babci, chrzcinach, komuniach, weselach.

Kiedy nie ma za co dziękować
 
Do tego zestawu dołącza Dzień Matki. Oczywiście, przez kilka dni naczytamy się i nasłuchamy, co kupić i w jakiej promocji, by osłodzić Matce dzień dziękczynienia. Poznamy 7 sposobów na prezenty, które możemy wykonać własnoręcznie (ulala), 10 wyjątkowych miejsc, do których możemy zabrać Matkę, 5 rzeczy, które powinna od nas usłyszeć, 7 dróg do tego, by nic jej nie kupić, nic nie powiedzieć, ale jednak okazać jej miłość. I jak już wszystkie czekoladowe krowy uświadomią nam, że mamy za co dziękować, cichutki, ledwo słyszalny głos zbuntowanego serca powie „ale ja nie chcę!”. Nie chcę dziękować! Co wtedy? Można go strzepać jak nitkę z garnituru. W sensie: raz, a skutecznie. Można też się zastanowić, o co mu chodzi, „temu głosowi”?
 
Naprawdę, nie trzeba jakoś specjalnie dużo myśleć. Są matki, które konkretnie nawaliły w życiu? Są. Tak, jak są domy dziecka, w których dzieci odwiedzają matki i więzienia, w których matki są odwiedzane przez dzieci i jest na świecie jeszcze parę innych, dość słabych miejsc.
 
Gorzej. Są nawet domy z ogrodami, wysprzątane po sam strych, i w tych domach też mieszkają takie matki. Jakie właściwie? Matki w sam raz do wybaczenia. Na Dzień Matki Każdej można bowiem Matce podarować jeden, całkiem sensowny prezent: przebaczenie. A jeśli na nie ktoś jeszcze nie gotów, to może chociaż jego pragnienie, a w najtrudniejszym razie, choćby myśl o nim.
 
Matkom można wybaczyć

Naszym matkom. Nam matkom. To wybaczenie nikomu się nie należy, nikt nie jest w stanie na nie zasłużyć, nikt nie może go nakazać ani zakazać. Nie ma na nie żadnej promocji. W ogóle jest dosyć słabe z punktu widzenia marektingowego. Ciężko o nim opowiedzieć bez łzawych, banalnych, czasem lekko kiczowatych, a jednak prawdziwych historii. 
 
To wybaczenie to też prezent dla Matek Nieobecnych. Takich nieobecnych raz na zawsze, bo choroba i śmierć, i takich nieobecnych tu i teraz, bo życie coś znowu pokomplikowało. 
 
Zatem, weź piękny, kolorowy papier, wstążkę w grube różowe kropy, zapakuj, zawiąż to przebaczenie, ubierz się odświętnie, choćby tylko w sercu i idź. Nawet jeśli ta droga jest już tylko we wspomnieniach - idź i daruj. 
 
Ewelina Gładysz
Profeto.pl
 
 
fot. Alisa Anton | Unsplash (cc) 
 
Zobacz także
Tomasz P. Terlikowski
W katolickim domu w centrum powinna być zawsze modlitwa. Bez niej trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie. Tyle że choć modlimy się codziennie, i co do teorii dzieci świetnie opanowały zasady modlenia, to w praktyce nasze modlitewne spotkanie dalekie jest od doskonałości. Szczególnie dobrze widać to wieczorem. Gdy już klękniemy (co, powiedzmy sobie szczerze, wcale nie jest proste, bo każdy – akurat wtedy chce się napić albo przytulić), zaczyna się rytuał podziękowań, próśb i przeprosin.  
 
Grażyna Starzak

To niekorzystnie odbija się na zdrowiu naszym i naszych dzieci. Czy jest możliwe takie zarządzanie czasem, żeby tego uniknąć? Okazuje się, że tak. I to nawet w rodzinach wielodzietnych. Dobrym przykładem jest rodzina muzyka Joszko Brody. W ich domu nie czuje się napięcia, pośpiechu, zniecierpliwienia. Jedna z zasad, którymi kierują się w codziennym życiu Brodowie to stawiać sobie zadania, które są priorytetem, a na resztę po prostu nie marnować energii.

 
Ks. Mariusz Berko
W ten listopaowy wieczór pragnę zatrzymać się na chwilę razem z wami moi rodacy... Nasze cmentarze jeszcze po trochę zasypane śniegiem, gdzie niegdzie z zapalonym zniczem i jeszcze żywymi kwiatami. Dzień coraz krótszy, deszcze i ciemność ... A i to co widzimy i słyszymy przez to "magiczne okno na świat", jest coraz bardziej przygnębiające. Tyle beznadzieji... A ja zawsze kiedy przyjeżdżałem z okropnie brudnej i zaśmieconej "faveli" w Brazylii, chodziłem po polskich miasteczkach w te deszczowe dni, z nieustannym zachwytem na twarzy...
 
___________________
 
 reklama