logo
Czwartek, 25 lutego 2021 r.
imieniny:
Almy, Cezarego, Jarosława, Tarazjusza, Wiktora – wyślij kartkę
Szukaj w
 
Posłuchaj Radyjka
kanał czerwony
kanał zielony
 
 
 
Facebook
 
Drukuj
A
A
A
 
Sara Rynowska
Dzień święty święcić
Droga
 


Chrześcijanie świętują „święty dzień” – niedzielę. W naszej kulturze niedziela zawsze różniła się od innych dni. Była czasem, który spędzaliśmy z rodziną na rozmowie, zabawie, przy wspólnych posiłkach i oczywiście – na wspólnej Eucharystii. Była? Jak wygląda to dzisiaj?
 
Uwieńczenie Stworzenia, pamiątka Zmartwychwstania
 
Pan Bóg stwarzał świat przez sześć dni, siódmego zaś odpoczął i świętował (Rdz 2, 1-3). Pierwszego dnia tygodnia Jezus zmartwychwstał (Łk 24, 1-3). Każdy dzień jest święty – nie ma co do tego wątpliwości. Jest jednak taki dzień w tygodniu, który jest szczególnie wyróżniony. Mówi o tym Biblia, a za nią powtarza to KKK (2169): Pismo święte wspomina przy tym o dziele stworzenia: „W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty” (Wj 20, 11).
 
Święta Trójca współczesnej niedzieli
 
To święty telewizor, błogosławiony internet oraz jej wysokość galeria handlowa.
 
Obrazek: wstajesz rano (w niedzielę to mniej więcej koło południa), żeby znaleźć swojego tatę, składającego hołd błogosławionemu internetowi przy użyciu laptopa. Twoja mama z kolei wielbi święty telewizor, siorbiąc poranną kawę. Ty zmierzasz do kuchni, żeby z lodówki wygrzebać coś na śniadanie, które spożywasz w samotności. Jeśli dobrze pójdzie, wybierasz się do kościoła (ważne: do kościoła, nie do Jezusa); czasem nawet jest to rodzinna wycieczka. Później wspólnie jedziecie w odwiedziny do jej wysokości galerii handlowej, by złożyć jej daninę z pieniędzy, zarobionych w dni robocze.
 
Wspólne posiłki na ratunek
 
Czy powyższe brzmi znajomo? Mam nadzieję, że nie! Rzeczywistość jednak wygląda tak bardzo często. Zapomnieliśmy o niedzieli, o jej szczególnym, świętym wymiarze. O tym, że ten dzień ma być poświęcony Bogu i rodzinie, ma być przeznaczony na relaks. Boli fakt, że niedzielny shopping, dla nas będący rozrywką, zmusza innych do pracy i uniemożliwia im odpoczynek. Czy chcesz odbudować swoje niedziele? Zacznij od wspólnych posiłków. Zaproponuj rodzinie chociaż jeden wspólny posiłek przy stole – śniadanie, obiad, kolację – wszystko jedno. Niech to będzie coś szczególnego, a nie resztki odgrzane z wczoraj (może przy okazji nauczysz się gotować?). I koniecznie z deserem. Nie rozmawiajcie o szkole, pracy, pieniądzach – porozmawiajcie o zainteresowaniach, hobby. Może potem pogracie w planszówki lub wybierzecie się na spacer? Konieczny będzie jeszcze drugi – ważniejszy – stół. Ołtarz, gdzie będziecie spożywać Ciało Chrystusa, chleb życia. Rodzina tworzy domowy Kościół, który jest częścią całego Kościoła. To Eucharystia powinna spajać wasze życie, pomagać przezwyciężać problemy codzienności, dawać siłę na kolejny tydzień. Stoły muszą być dwa – i kropka.
 
Łatwiej niż Ci się wydaje
 
Początkowo może być ciężko, jeśli wyszliście z wprawy, ale nie poddawaj się. Może za kilka tygodni to będzie wasz nowy, wspaniały zwyczaj, którego nie będziecie chcieli zamienić na nic innego? Jest naprawdę wiele rodzin, które w ten sposób świętują niedzielę. Znasz kogoś takiego? Może u kolegi z ławki jest inaczej? Poproś o radę! A w domowym kalendarzu zapisz to spotkanie jako ważne, zaplanowane wydarzenie rodzinne. Święta Trójca współczesnej niedzieli nie pomoże Ci w budowaniu relacji rodzinnych. Wspólnota stołu – domowego i tego w Kościele – tak.
 
Sara Rynowska
Droga 25/2016 

fot. Graphicstock.com
 
Zobacz także
Danuta Piekarz
W dzień ostateczny okaże się, jak bardzo mylili się ci, którzy w historii widzieli jedynie absurdalny splot przypadków bez sensu i bez celu. Tak nie jest! Historia ma swój punkt wyjścia i ma swój ostateczny cel, ukoronowanie, ukazanie logiki tego, co dotąd wydawało się niejasne.
 
o. Remigiusz Recław SJ

Aby być dobrym liderem lub animatorem, trzeba mieć pewną wizję. Lider musi wiedzieć w jakim kierunku ma prowadzić grupę. Jeśli tego kierunku nie ma, jeśli go nie rozumie i nie widzi – to wspólnota prędzej czy później zacznie dryfować. Popatrzmy na lidera, który w swoim życiu założył bardzo dużo wspólnot, przyjrzyjmy się krótko świętemu Pawłowi. Mawiał on często „moja Ewangelia” albo „moja nauka”. Czy w tym sformułowaniu św. Paweł pokazuje, że jego Ewangelia była inna od Ewangelii Chrystusa?

 
Teresa Tyszkiewicz
W swoim dziele stworzenia Bóg powołał do istnienia duchy czyste, obdarowane wolną wolą, inteligencją i mocą, które miały być w szczególnej relacji do swego Stworzyciela, miały pełnić Jego wolę, ale nie z przymusu, lecz z miłości miały Mu służyć. Część z nich wypowiedziała Bogu posłuszeństwo i sprzeciwiła się Jego woli. To odrzucenie Boga stało się dla nich potępieniem: z własnej, wolnej woli stały się zamiast dobrymi duchami – duchami zła, buntu i nienawiści do Boga. 
 
 
___________________
 
 reklama